Mieszkaniec powiatu sochaczewskiego wykazał się godną podziwu czujnością i nie dał się nabrać na oszustwo telefoniczne. Przestępcy, podający się za pracowników banków, podejmowali kolejne próby zmanipulowania go i wyłudzenia pieniędzy.
Mężczyzna odebrał telefon od kobiety, która twierdziła, że reprezentuje bank. Zapytano go, czy potwierdza zaciągnięcie kredytu na kilka tysięcy złotych. Szybko zorientował się, że coś jest nie tak – nie posiadał bowiem rachunku w tej instytucji. Gdy zaprzeczył, rozmówczyni natychmiast się rozłączyła.
Niedługo po tej rozmowie mężczyzna otrzymał SMS-a o rzekomym zablokowaniu logowania do swojego konta bankowego z nieznanego urządzenia. Wiadomość miała pochodzić z innego banku, w którym również nie posiadał konta. Chwilę później zadzwoniła kolejna osoba, informując o podejrzanej próbie wypłaty środków i nalegając, by zalogował się do bankowości elektronicznej oraz zmienił limity BLIK. Oszustka sugerowała także zmianę loginu i hasła, zapewniając, że wkrótce skontaktuje się z nim „inspektor ds. zabezpieczeń”.
Kilka minut później pojawił się następny telefon. Tym razem rozmówca podawał się za specjalistę ds. zabezpieczeń i informował, że z powodu „nieautoryzowanej wypłaty” konto może zostać zablokowane nawet na 30 dni. Próbował wymusić na rozmówcy zmianę limitów BLIK.
Na szczęście mieszkaniec powiatu sochaczewskiego zachował zimną krew i nie dał się oszukać. Nie podał żadnych danych, nie kliknął w żadne linki i nie wykonywał poleceń oszustów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Piękna bajka. Będę z gitarą przy ogniskach opowiadał.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Piękna bajka. Będę z gitarą przy ogniskach opowiadał.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.