Już tradycyjnie, 11 listopada – w dniu, w którym Sochaczew świętuje odzyskanie przez Polskę niepodległości – wystartował kolejny sezon Sochaczewskiej Ligi Koszykówki (SLK). To drugi sezon po reaktywacji rozgrywek, które ponownie stały się ważnym punktem sportowej mapy miasta.
Uroczyste otwarcie sezonu odbyło się o godzinie 14:00 w hali sportowej przy ul. Chopina 101. Symbolicznego rozpoczęcia rozgrywek dokonali: zastępczyni burmistrza Sochaczewa Kamila Gołaszewska-Kotlarz, dyrektor MOSiR Izabela Wojdyno, kierownicy obiektów Renata Kubik i Krystian Pisarek oraz prezes Rysi Sochaczew Dawid Juskowiak.
W tym roku do ligi przystąpiło dziewięć drużyn:
Wczorajsi Skierniewice, Późna Kola,WD 40+, Szewska Pasja, Czerwone Cegły, Młode Wilki Sochaczew, Big Balls, Duszniki Rainers, Wisła Płock Basketball.
Na początek kibice obejrzeli starcie mistrzów poprzedniego sezonu. Wczorajsi Skierniewice pokazali, że wciąż są w świetnej formie, pewnie pokonując Szewską Pasję 48:22. Od pierwszych minut kontrolowali przebieg meczu, grając twardo w obronie i skutecznie w ataku.
Drugie spotkanie okazało się najciekawszym widowiskiem dnia. WD 40+ zmierzyli się z Wisłą Płock w meczu pełnym emocji, zwrotów akcji i nerwowej końcówki. Doświadczeni zawodnicy z Sochaczewa od początku utrzymywali prowadzenie, tylko raz oddając je młodym rywalom. Ostatecznie zwyciężyli 45:44, pokazując, że spokój i ogranie w kluczowych momentach mają ogromne znaczenie.
W trzecim meczu Czerwone Cegły zmierzyły się z Big Balls. Spotkanie toczyło się w dobrym tempie, ale lepszą skuteczność zachowali zawodnicy Big Balls, którzy wygrali 37:24.
Na zakończenie pierwszej kolejki Duszniki Rainers podejmowały Późną Kolę. Choć pierwsza kwarta należała do drużyny z Sochaczewa, od drugiej części gry inicjatywę przejęła Późna Kola i konsekwentnie powiększała przewagę, wygrywając ostatecznie 51:29.
Drużyna Młodych Wilków Sochaczew w tej kolejce pauzowała.
Inauguracja sezonu przebiegła w znakomitej atmosferze. Na trybunach pojawili się kibice, rodziny zawodników i sympatycy koszykówki, którzy wspierali swoje drużyny. Emocje, rywalizacja i fair play – tego dnia w hali przy Chopina nie brakowało niczego, co w sporcie najważniejsze.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze