Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zgadzam się z przedmówcą, jeśli chodzi o organizację. Fajnie byłoby mieć w Sochaczewie przegląd o zasięgu ogólnopolskim, tylko, że trzebaby włożyć więcej pracy w promocję i pewnie znaleźć sponsorów. Fajnie jakby nagrodą główną był sprzęt lub godziny w studiu, albo suma która wystarczy na pokrycie takich czy innych potrzeb młodych zespołów. Sprawę niecenzuralnych tekstów, może załatwić przedłożenie ich w momencie rejestracji i ich wstepna akceptacja przez jury, choć tu wkraczamy na dośc kontrowersyjny temat, bo i artystom z tzw. pierwszej ligi zdarza się używać wulgaryzmów i jako wyraz ekspresji jest to IMO niejednokrotnie element niezbędny. Pytanie 2 - czy te same wulgaryzmy w języku obcym razić będą publiczność i jury w tym samym stopniu? Gratulacje dla wszystkich wykonawców, że im się chce, a szczególne dla wyróżnionych.
Przepraszam, ale nie rozumiem ostatniego zdania. Jak amatorskie zespoły mają przesyłać nagrania demo skoro większość z nich dema jeszcze nie ma? (nawet jak wynika to z powyższego tekstu zwycięzca tegorocznej edycji VENY, zespół Awrock) To ów konkurs ma właśnie ułatwić nagranie w przyszłości profesjonalnego dema kapelom. Chyba, że organizatorzy liczą na to, że będą nagle na podstawie tak marnej promocji i takowym również nakładom finansowym ( z całym szacunkiem) przyjeżdżały zespoły z tzw. pierwszej ligi. W przyszłym roku odbędzie się dziesiąta edycja VENY, więc można by pokusić się o lepszą promocję i stworzenie większego prestiżu tejże imprezie np poprzez sprowadzenie jednej, czy dwóch bardziej znanych zespołów. VENA jest potrzebna, ale w nieco innej formule, którą uważam trzeba nieco odświeżyć. Pozdrawiam gorąco zarówno organizatorów, jurorów, jak i młode sochaczewskie zespoły muzyczne.
Łukasz "Ch-Fu" Szewczyk
Zgadzam się z przedmówcą, jeśli chodzi o organizację. Fajnie byłoby mieć w Sochaczewie przegląd o zasięgu ogólnopolskim, tylko, że trzebaby włożyć więcej pracy w promocję i pewnie znaleźć sponsorów. Fajnie jakby nagrodą główną był sprzęt lub godziny w studiu, albo suma która wystarczy na pokrycie takich czy innych potrzeb młodych zespołów. Sprawę niecenzuralnych tekstów, może załatwić przedłożenie ich w momencie rejestracji i ich wstepna akceptacja przez jury, choć tu wkraczamy na dośc kontrowersyjny temat, bo i artystom z tzw. pierwszej ligi zdarza się używać wulgaryzmów i jako wyraz ekspresji jest to IMO niejednokrotnie element niezbędny. Pytanie 2 - czy te same wulgaryzmy w języku obcym razić będą publiczność i jury w tym samym stopniu? Gratulacje dla wszystkich wykonawców, że im się chce, a szczególne dla wyróżnionych.
Przepraszam, ale nie rozumiem ostatniego zdania. Jak amatorskie zespoły mają przesyłać nagrania demo skoro większość z nich dema jeszcze nie ma? (nawet jak wynika to z powyższego tekstu zwycięzca tegorocznej edycji VENY, zespół Awrock) To ów konkurs ma właśnie ułatwić nagranie w przyszłości profesjonalnego dema kapelom. Chyba, że organizatorzy liczą na to, że będą nagle na podstawie tak marnej promocji i takowym również nakładom finansowym ( z całym szacunkiem) przyjeżdżały zespoły z tzw. pierwszej ligi. W przyszłym roku odbędzie się dziesiąta edycja VENY, więc można by pokusić się o lepszą promocję i stworzenie większego prestiżu tejże imprezie np poprzez sprowadzenie jednej, czy dwóch bardziej znanych zespołów. VENA jest potrzebna, ale w nieco innej formule, którą uważam trzeba nieco odświeżyć. Pozdrawiam gorąco zarówno organizatorów, jurorów, jak i młode sochaczewskie zespoły muzyczne.
Łukasz "Ch-Fu" Szewczyk