Soeko jest w stanie upadłości. Niesławna firma utrzymująca porządek w naszym mieście istniała zaledwie dwa lata. Jeszcze za poprzednich władz miejskich zdecydowano się na powołanie spółki, w której miasto posiadało zaledwie 21 procent udziałów (głównie był to sprzęt) przy istnieniu udziałowca większościowego. W niedługim czasie Soeko wytraciło płynność finansową. Powstało też uzasadnione podejrzenie o poważnych nieprawidłowościach w zarządzaniu majątkiem spółki. Sprawę skierowano do prokuratury, dotychczas zarzuty postawiono trzem osobom ze ścisłego kierownictwa spółki (są to zarzuty wstępne, dotyczą fałszowania dokumentów i poświadczania w nich nieprawdy). Dziś trudno jest mówić o wysokości szkód, jakie wobec spółki wyrządzili członkowie zarządu firmy. Jak nas poinformowano, na wyniki postępowania prokuratury w tej sprawie przyjdzie nam jeszcze poczekać ok. pół roku. Ogłoszenie upadłości Soeko oznacza dla udziałowców utratę kapitału na poczet spłaty długów spółki, co w tej chwili realizuje syndyk. Firma wprawdzie jeszcze działa, kadra nadal wykonuje prace, ale wszystkie ewentualne dochody firmy natychmiast zajmowane są przez komornika (nie dotyczy to jedynie objętych gwarancją kwot na wynagrodzenia dla pracowników). Jednocześnie krystalizuje się sytuacja nowej spółki, która utrzymywać będzie czystość w Sochaczewie, a o której powołaniu radni miejscy zadecydowali stosowną uchwałą. Przypomnijmy, że miasto w tejże spółce ma posiadać minimum 51 procent udziałów (zatem pozostawać większościowym udziałowcem). Kapitałem, który władze chcą wnieść do spółki, ma być działka przy ul. Wodociągowej w Chodakowie. Wbrew obawom niektórych, znalazły się firmy zainteresowane wejściem do spółki na zasadzie mniejszościowego udziałowca. Dotychczas władzom miejskim przedstawiono trzy pisemne oferty współpracy i prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu zostanie wybrany kapitałowy partner do spółki. figa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze