Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No to się zmartwiłem, bo ani mi w głowie zatrważać czy bulwersować Pana. Poprzestańmy zatem na tym, a powyższa wymiana myśli niech będzie dla Pana impulsem do poszerzenia wiedzy (dostępnej w Internecie) na ten temat. Dziękuję za wymianę poglądów na temat solarów.
Panie Jerzy ,dziękuję za odpowiedź ale czym więcej otrzymuję od Pana informacji tym bardziej napawa mnie trwogą marnotrawstwo powiatu.To co Pan pisze jest bulwersujące.
Powinno być.Reformy wprowadzone przez J. Buzka...........
Reformy w prowadzone Buźka i jego ekipę to jedna wielka porażka.1. OFE prawie pada.2. Reforma szkolnictwa wprowadzenie gimnazjów, likwidacja szkolnictwa zawodowego widać do czego doprowadziły.3. Reforma samorządowa stworzona chyba dla urzędników a nie dla ludzi. Rozrost biurokracji jest niesamowity.4. Reforma zdrowotna też nie wyszła.Reformować trzeba, a nawet należy reformować. Ale trzeba też reformy i reformujących rozliczać.Pozd.Daniel
Popieram ekonomicznie uzasadnione rozwiązania, ale bez euforii. Pomoc społeczna tradycyjnie kojarzy się z ubóstwem materialnym. Natomiast świat się zmienia. Starsi ludzie cierpią nie tylko z braku pieniędzy, ale również z powodu chorób, wieku, samotności. Potrzebom ich łagodzenia wychodzi naprzeciw współczesna pomoc społeczna. Zapotrzebowanie na takie domy będzie rosło.
Proszę nie żartować na temat krociowych zysków dla powiatu. Koszty pobytu związane są z poziomem standardów opieki gwarantowanych przez DPSy, w tym kosztów opieki medycznej, pielęgniarskiej i rehabilitacji. Generalnie DPS się samofinansuje, ale budżet powiatu nieznacznie do DPS dokłada.Prawdopodobnie zakłada Pan błędnie, że pensjonariusz finansuje pełny koszt pobytu. Natomiast koszt pobytu osoby w DPS wynosi do 70% jej dochodu. Pozostałe 30% pozostaje do prywatnej dyspozycji pensjonariusza. Jeśli to nie wystarcza, brakującą część pieniędzy do ustalonego kosztu utrzymania dopłaca rodzina lub gmina, kierująca osobę do DPSu.
Ja nie wiem jaki jest Pana status majątkowy ale zauważyłem pewną euforię w Pana wypowiedzi. Działalność DPS traktuję jako rodzaj fanaberii władz powiatowych ponieważ jest to pomoc społeczna dla najbogatszych i z tym się Pan ze mną zgodzi. Równie dobrze artykuł mógłby być o złotych klamkach w tym ośrodku i to sfinansowanych przez UE.
CO do udanej reformy samorządowej to ja się nie zgadzam z Pana zdaniem.Proszę policzyć ile na terenie Powiatu mamy radnych,wójtów,starostów sekretarzy i zwykłych urzędników w stosunku do liczby mieszkańców.
Jeśli chodzi o obciążenie powiatu kosztami utrzymania DPS to ja myślałem że ten twór przynosi Powiatowi krociowe zyski przy tych cenach.
Tak Panie mefisto. Myli Pan się zarówno w kwestii oceny mojej zamożności (ale nie tylko Pan), jak i w możliwościach wydawania pieniędzy przez samorząd (tu również nie jest Pan odosobniony).
W pierwszej sprawie. Ja też przepracowałem 35 lat, w tym większość również na 1,5 etatu i nie spodziewam się za osiem lat (jeśli dożyję) dużo wyższej emerytury. Od kiedy funkcjonuję w samorządzie systematycznie składam oświadczenia majątkowe, które weryfikowane są pod groźbą karalności, a mimo wszystko rację bytu znajdują bajki na temat mojego stanu posiadania czy finansowych możliwości. Cóż, złośliwców i naiwnych nie brakuje.
W drugiej sprawie nie jest tak, że pieniądze na remonty dróg wydano na solary. Nie myli Pan się w ocenie stanu dróg powiatowych. Niestety powiat nie miał możliwości podniesienia podatku n.p. z przeznaczeniem na remont ul. Staszica, Trojanowskiej czy innych. Brak środków w powiatach jest jednym z mankamentów spowolnionej, ale generalnie udanej reformy samorządowej. Samorząd jeśli pozyskuje pieniądze zewnętrzne, nie może ich przeznaczyć na co chce i na co wskazują najpilniejsze potrzeby. Nawet jeśli pozyskał środki powodziowe na drogi, to mógł remontować tylko konkretną drogę, która kwalifikowała się do takiego dofinansowania. Należy zatem śledzić na co ogłaszane są konkursy i dopasowywać się z lokalnymi potrzebami do ich wymagań.
A solary jeśli spowodują oszczędności w kosztach utrzymania DPS powinny przełożyć się na niższe koszty pobytu i niższe obciążenie budżetu powiatu. Nie wiem, czy było kwestią wyboru Zarządu albo solary, albo droga, czy też solary finansowano z budżetu DPS. Natomiast wierzę, że powiat podobnie jak starał się o dofinansowanie na ul. Staszica z programu tzw. "schetynówek", będzie się też starał o pieniądze na ul. Trojanowską i inne drogi powiatowe.
Może to i dobrze że solary są w domu pomocy w Młodzieszynie ale co to obchodzi mnie i większość ludzi?Mój ojciec przepracował w Polsce ponad 40 lat,w tym 15 na półtora etatu i obecnie ma 1480zł emerytury a miesiąc pobytu w tym luksusie kosztuje 3600 zł.Ja mam własną działalność i płacę najniższy ZUS więc emerytury będę miał z 700zł więc też się tam nie dostanę jak dożyję 67 roku życia.Oczywiście Pan Jerzy będzie w stanie się tam dostać i jego solary obchodzą, dawni działacze PZPR,Milicji,Wojska dzisiaj pewnie też są w stanie płacić bo doskonale wiemy jakie mają emerytury ale ja takiej szansy nie mam.Na Pana miejscu Panie Jerzy napisałbym tak:
Bardzo źle się stało że wydano pieniądze na solary w DPS bo lepiej było wydać te pieniądze na naprawę dróg powiatowych które obecnie są w gorszym stanie niż w czasach PRL.Myślę tu o ulicach, Trojanowskiej,Staszica,drogach powiatowych na terenie gminy Rybno,Młodzieszyn itd.
Jeśli się mylę to proszę mnie poprawić.
Bardzo dobrze, że wreszcie starostwo zainstalowano solary. W takich obiektach jak szpital, dom pomocy społecznej, gdzie pobór ciepłej wody jest duży i rozłożony w ciągu dnia taka instalacja się opłaci. Gdyby nie oportunizm Rady Powiatu w pierwszej kadencji (1998-2002) solary byłyby w szpitalu już od jedenastu lat. Co do symulacji kosztów były robione i oczywiście były bardzo optymistyczne. Koszty instalacji solarów zwracały się szpitalowi po ok.trzech latach. Obecnej symulacji kosztów nie znam, ale chętnie poznam.
W warunkach Polskich solary to pomysł ogólnie chybiony. Inwestycja jeżeli już to zwraca się po kilkunastu latach nie licząc kosztów eksploatacji, ewentualnych napraw, wypadków losowych i inflacji ujmującej zamrożone aktywa.
Tyle że jest to eko i bywają jakieś dofinansowania na które sami płacimy naszymi podatkami.
Ciekawe, czy ktoś zadał sobie trud zrobienia choćby najprostszej symulacji kosztów (chętnie obejrzę). Ja zrobiłem dla mojego domu i wyszło, że się nie opłaca.
No to się zmartwiłem, bo ani mi w głowie zatrważać czy bulwersować Pana. Poprzestańmy zatem na tym, a powyższa wymiana myśli niech będzie dla Pana impulsem do poszerzenia wiedzy (dostępnej w Internecie) na ten temat. Dziękuję za wymianę poglądów na temat solarów.
Panie Jerzy ,dziękuję za odpowiedź ale czym więcej otrzymuję od Pana informacji tym bardziej napawa mnie trwogą marnotrawstwo powiatu.To co Pan pisze jest bulwersujące.
Powinno być.Reformy wprowadzone przez J. Buzka...........