1. W pierwszą niedzielę po Wielkanocy liturgia Kościoła proponuje nam opowiadanie o tym, jak zmartwychwstały Jezus ukazuje się apostołom i jak rozmawia z „niewiernym” Tomaszem (J 20,19-31). Ewangelista Jan tak zapamiętał i spisał te sceny: po ukrzyżowaniu Nauczyciela uczniowie czuli się zagubieni i żyli w strachu. W pierwszy dzień tygodnia zgromadzili się i zamknęli drzwi pomieszczenia z obawy przed Żydami. Nagle przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! (…) jak ojciec mnie posłał, tak i ja was posyłam. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego…
Jezus daje Ducha i posyła. Owocem zmartwychwstania Chrystusa są dary Ducha Świętego. Jezus rzeczywiście odchodzi do domu Ojca, jednak swych uczniów nie pozostawia bez wsparcia. Ten Duch Święty, którego tchnął w apostołów stanie się zasadą życia Kościoła i sposobem uobecniania Chrystusa.
Kiedy dziś my gromadzimy się w świątyniach, modlimy się, czy czytamy Pismo święte, kiedy żyjemy życiem religijnym – czynimy to nie dla samych praktyk, nie dla słów i gestów. Praktyki religijne są narzędziem, które doprowadza nas do spotkania ze Źródłem. Z tego Źródła możemy czerpać garściami, umacniać się siłami i wiarą. Ale znowu – nie dla samych sił, nie dla samej wiary. Ostatecznym ich przeznaczeniem zawsze będzie miłość bliźniego, czyli służba drugiemu człowiekowi.
2. Apostoła Tomasza nie było pośród uczniów tego dnia, kiedy ukazał im się zmartwychwstały Jezus. I nie chciał uwierzyć świadectwu braci, dopóki nie zobaczy na własne oczy. Nauczyciel spełnia jego życzenia. Zjawia się po raz kolejny. Tomasz zobaczył i uwierzył.
Wato zwrócić uwagę na zdania, które św. Jan zapisuje tuż po tym epizodzie: I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.
W zestawieniu z opowiadaniem o Tomaszu to przesłanie nabiera wyjątkowego znaczenia. Tam apostoł uwierzył, bo ujrzał samego Zmartwychwstałego. Tu natomiast mamy księgę, w której spisano słowa i znaki Jezusa, która jakby w zastępstwie Chrystusa ma świadczyć o nim. I taka jest właśnie rola Pisma świętego. Dlatego spotkanie z Pismem jest rzeczywistym spotkaniem z żywym Słowem.
3. Niedawno media podały zaskakującą ciekawostkę. Czy wiemy, jaki polski autor jest obecnie najczęściej tłumaczony na języki obce? Nasuwają się odpowiedzi: może Lem, Kapuściński, a może Szymborska? Nie. To prosta polska zakonnica bez wykształcenia – Faustyna Kowalska. Jej przesłanie o bożym miłosierdziu, spisane w „Dzienniczku”, z niewiarygodną prędkością rozprzestrzenia się po świecie.
Pierwsza niedziela po Wielkanocy jest w Kościele katolickim również niedzielą miłosierdzia bożego. Jest to niezwykle pocieszająca prawda o tym, że Bóg, w którego wierzymy jest Bogiem miłującym i wybaczającym. Że każde nasze z Nim spotkanie – czy to w modlitwie, czy sakramentach – ma moc oczyszczającą i odnawiającą. I że to miłosierdzie nie zna granic.
Św. Faustyna Kowalska przyjęła to przesłanie do siebie i zrozumiałą je w sposób bardzo prosty: skoro Bóg wobec mnie jest tak miłosierny, to i ja wobec moich bliźnich też będę miłosierna.
Konrad Sawicki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze