Reklama

Spacer ze Słowem (14)

21/04/2007 21:36

1.Dzisiejsza Ewangelia opowiada, jak zmartwychwstały Jezus ukazuje się apostołom w Galilei nad Jeziorem Tyberiadzkim (J 21,1-19). Nauczyciel pojawia się w sytuacji, gdy jego uczniowie po całonocnym połowie wracają na brzeg z pustymi sieciami. Jednak na słowa Mistrza jeszcze raz próbują i tym razem połów jest obfity. Następnie wspólnie jedzą smażone ryby i chleb.

W tej sytuacji Jezus inicjuje z Piotrem dość tajemniczy dialog: Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? Odpowiedział Mu: Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. Ta sekwencja powtarza się jeszcze dwa razy. A Jezus, na wyznanie ucznia, odpowiada: Paś owce moje!

Logika zmartwychwstałego Chrystusa jest ukierunkowana na działanie. Skoro kochasz, jeśli naprawdę chcesz pokazać, że kochasz, to działaj, bądź pasterzem. A cóż robi pasterz? Po prostu troszczy się o owce jemu powierzone. I właśnie do tego zachęca nas Jezus: byśmy nieustannie, codziennie na nowo – stąd potrójna sekwencja pytań i odpowiedzi – kochali tych, którzy są nam postawieni na drodze życia. A pod słowem miłość nie kryje się tu żadne górnolotne uczucie, ale po prostu troska o bliskich.

2. Warto tę opowieść doczytać do końca. Nauczyciel zwraca się ponownie do Szymona Piotra i mówi: Pójdź za Mną! (J 21,19) Zadajemy sobie naturalnie pytanie: jak to pójdź za mną? Przecież Jezus powołał go już kilka lat wcześniej i Piotr zostawił rodzinę, by podążać za Mistrzem. Skąd zatem te słowa? Dlaczego Jezus je powtarza i jakby powołuje na nowo?

Ta scena uprzytamnia nam, że powołanie to nie jednorazowy akt, ale wielokrotnie powtarzany proces. Jeśli raz zostaliśmy wezwani do bycia chrześcijanami, to nie znaczy, że na tym koniec. Bóg powołuje nas wielokrotnie, na różne sposoby i do różnych zadań. Wzywa nas nieustannie i oczekuje naszej odpowiedzi.

Uświadomienie sobie tej prawdy sprawia, że życie chrześcijanina nigdy nie jest zamknięte, zawsze ma jakąś przyszłość. Nie ma takiej sytuacji, choćby nie wiem jak trudnej, z której Bóg nie miałby mocy nas wyrwać i wezwać do czegoś nowego. Chrześcijaństwo świadomie przeżywane sprawia, że człowiek staje się otwarty i ufnie patrzy w przyszłość. Bo wie, że to dobry Bóg jest w tej przyszłości obecny.

3. Pójdźmy za tą myślą krok dalej. Skoro wierzymy w przyszłe spotkanie z Bogiem twarzą w twarz, skoro ufamy w Jego miłosierdzie i skoro wiemy o tym, że to On powołuje, to czy nie możemy wyobrazić sobie, iż śmierć jest kolejnym – ostatnim w istocie – powołaniem?

Konrad Sawicki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Likeu 2007-05-05 11:32:25

    Jak to fajnie jest zrobione, za to co można komentować odpowiada e-sochaczew. za to czego nie można odpowiada parafia. Sygnowane przez Parafie są ogłoszenia duszpasterskie. W imieniu e-sochaczew naucza pan Konrad. Czyli Konrad może nauczać nas czego chce. Więc ostrzegam i nie życzę sobie tego. Poza tym mam wątpliwości czy robi Pan to dobrze. Otrzymał Pan wraz ze święceniami łaskę Ducha Świętego i pana nauki nieomylne?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama