Reklama

Spacer ze Słowem (17)

19/05/2007 22:57

1. Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego kieruje nasze spojrzenia na niebo, a myśli na sprawy wieczne. Czytania liturgiczne prowokują nas, byśmy choć na moment oderwali się od problemów codziennych i pomyśleli o przyszłości – tej ostatecznej.

Ewangelia opisuje, jak zmartwychwstały Jezus po raz kolejny ukazuje się swoim uczniom, a następnie rozstaje się z nimi i zostaje uniesiony do nieba (Łk 24,46-53). Zwróćmy jednak baczniejszą uwagę na opis tej sceny zanotowany przez św. Łukasza w Dziejach Apostolskich:

...uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba (Dz 1, 9-11).

2. Jezus wstąpił do nieba, ale jednocześnie aniołowie zapowiadają jego powtórne przyjście. Wiarę w to przyjście, nazywane w teologii paruzją, wyznajemy podczas niedzielnej eucharystii w Credo: I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a królestwu Jego nie będzie końca.

Pierwsi chrześcijanie tak mocno uwierzyli w tę zapowiedź, że wydawało im się, iż paruzja nastąpi lada moment. My – po prawie dwudziestu wiekach – nadal oczekujemy dnia, w którym Chrystus wyjdzie nam na spotkanie; dnia, w którym skończy się historia.

Tak, paruzja będzie również dniem sądu. Czy jesteśmy na ten dzień gotowi? Słynna mateuszowa przypowieść o sądzie ostatecznym daje do zrozumienia, że w owym dniu kluczem oceniającym będzie praktyczna miłość bliźniego: byłem głodny, a daliście mi jeść; byłem spragniony, a daliście mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście mnie… (por. Mt 25,31-46). Zatem zwykłe ludzkie dobro, życzliwość i troska.

3. Stara maksyma mówi: żyj tak, jakby każdy twój dzień miałby być ostatnim. Nie znamy daty ponownego przyjścia Chrystusa. Ani daty swej śmierci. A gdybyśmy tak wiedzieli, że paruzja nastąpi tego i tego dnia, może nawet jutro, gdybyśmy dokładnie wiedzieli, ile czasu nam pozostało do końca ziemskiego życia, czy wiedzielibyśmy, co w sobie zmienić? Cieszylibyśmy się na spotkanie z Panem, czy może obawiali surowego sądu?

Konrad Sawicki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości