1. Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem (Łk 1,57-58).
Dzisiejsza ewangelia opowiada o narodzinach Jana Chrzciciela. Z wcześniejszego opisu dowiadujemy się, że Elżbieta, krewna Maryi, była już w podeszłym wieku i uchodziła za niepłodną (por. Łk 1,36). A tu nagle, niespodziewanie, poczęło się dziecię, które urodziła. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego – podsumowuje Ewangelista Łukasz.
Wieść o tym cudownym wydarzeniu rozeszła się po okolicy: W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca (Łk 1,65-66).
2. Narodziny dziecka zwykle są radosnym wydarzeniem. Zwłaszcza wtedy, gdy rodzice długo na nie czekają i już tracą nadzieję. Zwróćmy uwagę na zapisany przy tej okazji przez Ewangelistę komentarz: Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem.
Często się mówi, że zawiść jest polską przywarą narodową, że z zawiścią i zazdrością patrzymy na sukcesy sąsiadów i bliskich, że zawsze doszukujemy się w tych sukcesach drugiego dna, które deprecjonuje ich faktyczną wartość.
Dzisiejsze Słowo, które Bóg do nas kieruje uczy postawy radości wobec dobra, jakie dzieje się naszemu bliźniemu. Radości, która kieruje się zarówno ku obdarowanemu, jak i ku Dawcy tego dobra. Św. Łukasz wyraźnie kładzie akcent na fakt, że to Bóg jest dawcą dobra, dawcą bezinteresownym. Czy stać nas na taką radość.
3. Psalm 139
Panie, przenikasz i znasz mnie, Ty wiesz, kiedy siadam i wstaję. Z daleka przenikasz moje zamysły, widzisz moje zamysły i moje działanie…
Gdzie się oddalę przed Twoim duchem? Gdzie ucieknę od Twego oblicza? Gdy wstąpię do nieba, tam jesteś; jesteś przy mnie, gdy się w Szeolu położę.
Konrad Sawicki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze