1. Lisy mają nory i ptaki powietrzne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć (Łk 9, 58). Łukasz Ewangelista przypomina nam dziś, jakie życie prowadził Jezus w czasie swojej publicznej działalności. Był już osobą znaną w okolicy, poważaną i budzącą respekt. Prowadził wędrowny tryb życia. Chodził od wioski do wioski, od miasta do miasta, nauczał i uzdrawiał. Nie przywiązywał się do żadnego miejsca, do rzeczy, do poszczególnych ludzi – wszystko ukierunkowane było na wypełnienie misji, woli jego Ojca.
Opowiadanie z Ewangelii według św. Łukasza uprzytamnia nam również, że Jezus nie chciał realizować swej misji na siłę, że nie działał w myśl hasła „cel uświęca środki”.
Oto widzimy, jak Nauczyciel zapragnął spędzić jakiś czas w pewnym miasteczku samarytańskim, ale jego mieszkańcy nie chcieli Go przyjąć. Uczniowie Jakub i Jan wzburzyli się na to i ewidentnie wezbrał w nich gniew: przecież w tak wielkiej misji do nich z Mistrzem przychodzą, a ci Samarytanie nawet nie chcą ich przyjąć? Należy im się za to kara – chcieli nawet zniszczyć niegościnne miasteczko. Jezus na to nie pozwala, ponieważ służenie choćby największej sprawie nigdy nie może zakładać krzywdzenia człowieka i gwałcenia jego wolności.
2. Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli (Ga 5, 1). W dzisiejszym czytaniu z Listu do Galatów św. Paweł mówi o wolności chrześcijanina. O tym, że nie jest ona celem samym w sobie, ale wartością służebną wobec miłości bliźniego:
Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie. Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego (Ga 5, 13-14).
Wolność chrześcijanina wypełnia się w miłości bliźniego, a jej imiona to: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Ga 5, 22).
3. Ci, którzy lubią wędrować po malowniczych polskich ścieżkach, znają dobrze figurę Jezusa frasobliwego. Nasza sztuka ludowa w ten piękny i prosty sposób wyraziła ewangeliczny obraz Jezusa – Jezusa pokornego, spokojnego, bez cienia złości czy wrogości, ubogiego i zasmuconego tym, co widzi dokoła.
Konrad Sawicki
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze