Reklama

Spacer ze Słowem (3)

03/02/2007 18:08
1. Ewangelista Łukasz opowiada nam dziś historię powołania pierwszych uczniów (Łk 5,1-11). Oto widzimy Jezusa nad jeziorem Genezaret w Galilei, a wokół tłum, który cisnął się do Niego, aby słuchać słowa Bożego. Tłok jest tak wielki, że Jezus wpada na pomysł, by przemawiać z jeziora. W tym celu potrzebna jest mu łódź.

Widzi na brzegu Szymona, rybaka, którego już zna, ponieważ niedawno był w jego domu i uzdrowił mu teściową. Podchodzi więc do niego i prosi, by go zabrał na łódź. Szymon zgadza się. Odbijają nieco od brzegu, a Jezus usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Kiedy kończy nauki, nagle mówi do rybaka: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów. Szymon ociąga się, powątpiewa, przecież całą noc już łowili i nic z tego nie wyszło. Ale zgadza się.

I oto niespodziewanie połów jest tak obfity, że razem ze swym bratem Andrzejem nie dają sobie rady i zmuszeni są prosić o pomoc wspólników: Jakuba i Jana. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. Na to nauczyciel odpowiedział: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. A rybacy zostawili wszystko i poszli za Nim.

2. Dramatyczne wyznanie Szymona Piotra pada w momencie spotkania z boską mocą Jezusa. Rybak widzi, że nauczyciel jest kimś wyjątkowym, kto dysponuje niezwykłą siłą słowa i czynu. W jego obecności Szymon nagle rozumie, że w istocie jest człowiekiem słabym i grzesznym. Tak jak wejście z mroku nocy w obręb światła pozwala dostrzec wszystkie szczegóły niewyraźnego wcześniej obrazu.

Także prorok Izajasz, o którym słyszymy w pierwszym czytaniu (Iz 6,1-8), doświadcza podobnego procesu. Oto w jednym ze swych widzeń staje z Bogiem twarzą w twarz. Jest przerażony i mówi: Biada mi! Jestem zgubiony! Wszak jestem mężem o nieczystych wargach (…) Przed obliczem Króla, Pana zastępów Izajasz dostrzega, jakby w zwierciadle, swoją grzeszność. Następnie Pan pyta: Kogo mam posłać? A Izajasz odpowiada: Oto ja, poślij mnie! Pan wtedy mówi: Idź i mów do tego ludu (…)

Chrześcijaństwo rodzi się ze spotkania z osobą Jezusa Chrystusa. Chrześcijaństwo rodzi się również z podstawowej świadomości, iż jestem słaby i grzeszny. To na tym fundamencie Jezus może dopiero zbudować solidną konstrukcję naszej wiary. To jest pierwszy krok chrześcijanina, który chce świadomie przeżywać swoją wiarę, który chce poszukiwać swojego powołania i je wypełniać.

3. Kiedy czytam o ludziach uznanych przez Kościół za świętych, często napotykam na podobny motyw. Im silniej angażowali się w życie wiary, im bardziej zbliżali się do Chrystusa, tym jaśniej widzieli prawdę o sobie. I nie była to prawda w różowych kolorach, lecz smutna prawda o własnych słabościach.

To samo pisze św. Paweł, kiedy sam siebie nazywa "poronionym płodem". Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem – wyznaje mieszkańcom Koryntu (1 Kor 15,1-11). Ta świadomość słabości nie przekłada się bynajmniej na słabość w działaniu. Szaweł z Tarsu stał się przecież Apostołem Narodów.

Po tych rozważaniach i lekturze czytań biblijnych nasuwa się pewne prowokacyjne pytanie: czy moja słaba religijność, moja wątła relacja z Chrystusem nie wypływa z lęku przed prawdą o mnie samym?

Konrad Sawicki
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zen 2007-02-03 23:57:14

    Konradzie, cieszę się bardzo z twoich refleksji w dziale Parafie. W szczególnści odpowiada mi styl, który może trafiać do szerokiego grona odboiorców. Twoje pisanie nie jest naszpikowane encyklopedyzmami i innymi ozdobnikiami odstraszająctymi normalnych ludzi. Jest wielką sztuką nie ulegać takiej pokusie, jeśli się ma za sobą bagaż specjalistycznego wykształcenia. Sprawy proste nie komplikować bardzej, niż nimi są, a rzeczy skomplikowane wyjaśnać w miarę w prosty sposób.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości