Dziś (1 kwietnia) rozpoczyna się Narodowy Spis Powszechny. Jest to największe i najważniejsze badanie polskiego społeczeństwa. Udział w nim jest obowiązkowy, a spisać można się samodzielnie przez internet.
Na podstawie danych ze spisów powszechnych konstruuje się strategie krajowe przez kilka lat. Ważne jest więc, aby dane były jak najdokładniejsze. Wyniki NSP 2021 posłużą do planowania działań w najważniejszych dla społeczeństwa obszarach, takich jak rodzina, szkolnictwo, rynek pracy, mieszkania, emerytury i wiele innych. Spisać musi się każdy, kto mieszka na terenie Rzeczpospolitej Polskiej, obowiązek ten mają także cudzoziemcy nieposiadający obywatelstwa. Pod adresem spis.gov.pl dostępna jest aplikacja spisowa, rejestrujemy się za pomocą numeru PESEL oraz nazwiska rodowego matki. Cudzoziemcy, którzy nie posiadają PESEL-u, będą mieli specjalny tryb spisu z wykorzystaniem adresu mailowego.
Pytania dotyczą naszego miejsca zamieszkania, stanu rodzinnego, warunków mieszkaniowych, w tym źródeł ogrzewania, pracy, zawodu, wyznania, a także stanu zdrowia i orzeczeń o niepełnosprawności. Samospis jest polecaną metodą uczestnictwa w NSP, jeśli jednak nie posiadamy umiejętności lub możliwości skorzystania z internetu, należy spodziewać się telefonu lub wizyty rachmistrza spisowego.
- Każdy z rachmistrzów przeszedł dwa całodniowe szkolenia zorganizowane przez GUS oraz zdał egzamin – mówi nam Agnieszka, przyszła rachmistrzyni. - Podczas szkoleń zauważyłam, że wiele z osób, które będą pracować przy spisie, to urzędnicy. Z tego powodu dobrze znają zasady dotyczące chociażby ochrony danych osobowych. Do nich wszystkich trafią numery telefonów Polaków, przekazane GUS przez operatorów telefonicznych, ZUS, KRUS, urzędy skarbowe itd.
Warto pamiętać, że każdy z rachmistrzów posiadać będzie indywidualny numer identyfikacyjny, o który możemy pytać. Dane rachmistrzów można również zweryfikować np. w Wojewódzkim Biurze Spisowym lub dzwoniąc pod numer 800-800-800. Podczas samego spisywania na początek trzeba zweryfikować adres.
- Rachmistrz będzie pytał o dane takie jak np. wyznanie, stan cywilny, ilość pokoi jakimi dysponujemy, wykształcenie, rok oddania do użytku budynku w którym mieszkamy. Jeżeli nie znamy dokładnej daty dodania, podać możemy przybliżoną – opowiada Agnieszka. - Nie można jednak odmówić odpowiedzi ani zasłonić się niepamięcią. Spis jest obowiązkowy, a informacje w nim pozyskane będą przechowywane przez sto lat i wykorzystywane do różnych celów naukowych.
Tym którzy obawiają się, że ich dane mogą trafić w niepowołane ręce, warto przypomnieć, że każdy z rachmistrzów złożyć musi przyrzeczenie, a za niedotrzymanie tajemnicy grozi mu odpowiedzialność karna. Również urząd statystyczny nie ma prawa udostępnić swoich zasobów firmom prywatnym. - Nie musimy się więc obawiać że po rozmowie z rachmistrzem rozdzwonią się do nas ankieterzy albo sprzedawcy oferujący nam swoje produkty – podsumowuje przyszła rachmistrzyni.
Sochaczewski Urząd Miasta 12 kwietnia uruchomi specjalne stanowisko komputerowe dla osób, które nie mają swojego sprzętu.
Osobom, które nie wezmą udziału w spisie, grozi grzywna w wysokości 5 tysięcy złotych. Dominik Rozkrut, prezes Głównego Urzędu Statystycznego, zapowiada jednak, że każdy taki przypadek będzie przez sądy rozpatrywany indywidualnie i zachęca do udziału w spisie z własnej woli, a nie pod groźbą kary.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To nie jest spis tylko bezczelna, chamska inwigilacja, włażenie z butami w nasze życie prywatne, nasz majątek, relacje rodzinne to zwykłe kolejne sk........ w wydaniu tej dyktatury, szukanie kasy przez zdychające finansowo państwo.
Dobre taka jest prawda
to nie są pytania spisowe. To inwigilacja!!! Czy mieszkam z konkubiną mówię księdzu na spowiedzi. Na co choruję mówię lekarzowi. Nie zamierzam opowiadać o tym urzędnikom GUS. Jakim prawem ktoś chce wchodzić w moje intymne sprawy?
To jest szukanie pieniążków przez ten śmieszny rząd
Sochaczewski Urząd Miasta 12 kwietnia uruchomi specjalne stanowisko komputerowe dla osób, które nie mają swojego sprzętu. I za zgromadzenie tam niedaleko na komendę będą zapraszali lub już tam może stanowisko montuja na mandaciki haha
To nie jest spis tylko bezczelna, chamska inwigilacja, włażenie z butami w nasze życie prywatne, nasz majątek, relacje rodzinne to zwykłe kolejne sk........ w wydaniu tej dyktatury, szukanie kasy przez zdychające finansowo państwo.
Dobre taka jest prawda
to nie są pytania spisowe. To inwigilacja!!! Czy mieszkam z konkubiną mówię księdzu na spowiedzi. Na co choruję mówię lekarzowi. Nie zamierzam opowiadać o tym urzędnikom GUS. Jakim prawem ktoś chce wchodzić w moje intymne sprawy?