Czy po ostatnim prawomocnym wyroku Sądu Okręgowego w Płocku nastąpi finansowe trzęsienie w Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej, które może rozłożyć jej budżet na łopatki? Sprawa dotyczy wielu setek członków spółdzielni, którzy mają zainstalowane na kaloryferach podzielniki ciepła Viterry. Przypomnijmy, że każdy blok mieszkalny posiada wspólny licznik ciepła, z którego dokonuje się odczytów dla całego bloku. Co miesiąc na klatkach schodowych były wywieszane informacje, ile mieszkańcy danego bloku zużyli ciepła i ile przypada na poszczególne mieszkanie w zależności od jego wielkości. Członkowie spółdzielni wpłacali do jej kasy naliczone kwoty, a ich ogólna suma odpowiadała cenie zużytego ciepła przez blok. Zarząd spółdzielni z wpłat dokonywanych przez wszystkich członków opłacał faktury PEC. Ale następował koniec sezonu grzewczego i pracownicy Viterry przychodzili odczytywać z podzielników ilość zużytego ciepła przez mieszkańca. Po skomplikowanych, dla większości absolutnie niezrozumiałych przeliczeniach okazywało się, że jedni mają ogromne nadpłaty, a inni muszą jeszcze dopłacać. Jedni byli zadowoleni, drudzy kwestionowali rozliczenie. Twierdzili, że za dostarczone im ciepło płacili co miesiąc w kasie spółdzielni, a na dopłaty nie ma podstaw prawnych, oprócz obowiązującego w spółdzielni wewnętrznego regulaminu rozliczeń ciepła. Przeciwko niezadowolonym z wyliczeń za ciepło i nieregulującym wyliczonych kwot zarząd spółdzielni skierował sprawę do sądu. Sąd w Sochaczewie, po zapoznaniu się z regulaminem rozliczeń za ciepło i przedstawioną mu argumentacją, przyznał rację zarządowi spółdzielni. Od tego wyroku grupa spółdzielców odwołała się do sądu II instancji w Płocku. Sąd w Płocku zmienił decyzję i odrzucił żądania spółdzielni o dodatkowe zapłaty za ciepło. Na wyroku wydanym w maju widnieje stempel „wyrok prawomocny”. Według uzyskanych informacji zarząd spółdzielni wystąpił o pisemne uzasadnienie wyroku i zamierza wnieść o jego kasację. Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że na rozprawie w Płocku nie było żadnego przedstawiciela ani pełnomocnika spółdzielni, bo chyba nikt nie spodziewał się takiego rozstrzygnięcia. O ile kasacja nie dojdzie do skutku, na podstawie tego prawomocnego wyroku, wszyscy, którzy uważali się za pokrzywdzonych przy rozliczeniach za ciepło, będą mogli wystąpić o rekompensatę nadpłaconych kwot. Nowy zarząd spółdzielni i Rada Nadzorcza staną przed bardzo trudnym problemem. Komu odbierać a komu zwracać nadpłacone lub niedopłacone kwoty. Nikt nie wie, jakie to mają być sumy. Nie wiadomo też, czy w związku z tym wyrokiem, dalsze użytkowanie tych podzielników ciepła ma jakikolwiek sens. A może sprawiedliwsze byłoby rozliczenie ciepła z wielkości mieszkania w bloku. Poczekamy do rozstrzygnięcia Sądu Kasacyjnego. J.W.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze