Standardy demokratyczne a wizerunek samorządu
Wiele ostatnio mówiono i pisano o potrzebie poprawy wizerunku samorządowego w powiecie, ale ignorowanie standardów demokratycznych dotyczyło też miasta. Skala zjawiska zależna była głównie od siły medialnego przekazu. Do poprawy wizerunku samorządowego potrzebne są nie tylko deklaracje, ale konsekwentna rzetelność i przejrzystość działania. Czas pokaże, czy gwarantuje nam to obecne jednowładztwo samorządowe w Sochaczewie.
Oby to nie był TKM
Sochaczewianie nie są jeszcze informowani, ale ponoć karuzela personalnych zmian już ruszyła. Pracownicy starostwa zapraszani są przed oblicze Zarządu Powiatu na rozmowy zapoznawcze. Media doniosły o zwolnieniu jednego dyrektora i zamiarze zwolnienia kolejnych. W samorządzie miejskim, podobnie jak cztery lata temu, też już ruszyły zwolnienia. Chcę wierzyć, że troska o samorządowy wizerunek nie przeksztaci się w tłamszenie opozycji i zastraszanie funkcjonujących w samorządzie pracowników, którzy mogą mieć swoje sympatie polityczne, własne zdanie oraz prawo do jego wyrażania, ale najważniejsze dla urzędu, aby byli merytoryczni i kompetentni. Zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych na każde wolne stanowisko pracy wymagany jest jawny nabór. Pamiętajmy, że jakiekolwiek zmiany kadrowe finansowane z pieniędzy publicznych muszą gwarantować lepszą jakość i efektywność samorządową.
Rzetelna informacja daje obraz samorządu. Wizerunek samorządowy należy uczciwie budować.
Wiele się teraz mówi o przeciwdziałaniu wykluczeniu cyfrowemu. Magistrat kontynuuje zapoczątkowane przeze mnie działania z tego zakresu z wykorzystaniem środków unijnych. Internet staje się łatwym i coraz powszechniej dostępnym źródłem informacji i komunikacji z samorządem. Dlatego krytycznie oceniam praktykowane i tolerowane przez burmistrza od kilku lat blokowanie internetowych komentarzy pod lukrowanymi przez propagandę miejską artykułami na portalu e-sochaczew.pl. Ostatnio proceder ten upowszechnia się też w starostwie. Kto tam tak dba o wizerunek powiatu?
Każdy samorząd ma obowiązek prowadzenia Biuletynu Informacji Publicznej (BIP) na swojej stronie internetowej. BIP jest źródłem wiedzy dla mieszkańców pod warunkiem, że jest rzetelnie uzupełniany. Obowiązek publikacji dokumentów w BIP dotyczy też Sesji Rady Miejskiej, ale z tym w ostatniej kadencji różnie bywało. Braki w załącznikach są drastyczne.
Niepokojącym zjawiskiem jest sygnalizowane ostatnio przez czytelników utrudnianie kolportażu popularnego i niezależnego, bezpłatnego dwutygodnika e-Sochaczew pl Extra w niektórych instytucjach samorządowych. Czy fakt ten, jeśli ma miejsce, nie jest bardzo złym sygnałem przypominającym mroczne czasy?
W dłuższej perspektywie tylko przejrzystość działania samorządu jest drogą do budowy dobrego wizerunku.
Jerzy Żelichowski – Mazowiecka Wspólnota Samorządowa
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Święta prawda @bandar, święta prawda, tylko coś w ostatnich 4 latach cieniutko z publikacją sprawozdań z realizacji budżetu, albom cosik przełocył ;)
Dobry i potrzebny tekst. pozwoli Pan, że wzmocnię akcent: CZYTAJCIE BIP! Na stronach urzędów mogą być różne rzeczy. Nie twierdzę, że kłamstwa, ale choćby niedomówienia. Natomiast BIP jest (musi być!) wiarygodny. Ostatecznie każdego z nas interesują uchwały i uzasadnienia. Dyskusje, czasem nawalanki, szybko idą w zapomnienie. Prawo lokalne zostaje. Ciekawe bywają uzasadnienia do uchwał, dlatego polecam ich lekturę. Zaś, co do jawności rekrutacji na stanowiska urzędnicze, to jestem sceptyczny. Komisję powołuje władza, a papier wiele zniesie. Nie jest żadna nowością, ze konkursy (szczególnie wymogi wobec kandydatów) ustawiane są pod konkretne osoby. Tyle, że wiemy kto się zgłosił, kto powinien wygrać (można się zakładać) i kto wygrał. Tak, czy owak, BIP swojej gminy i powiatu warto mieć w ulubionych.
Święta prawda @bandar, święta prawda, tylko coś w ostatnich 4 latach cieniutko z publikacją sprawozdań z realizacji budżetu, albom cosik przełocył ;)
Dobry i potrzebny tekst. pozwoli Pan, że wzmocnię akcent: CZYTAJCIE BIP! Na stronach urzędów mogą być różne rzeczy. Nie twierdzę, że kłamstwa, ale choćby niedomówienia. Natomiast BIP jest (musi być!) wiarygodny. Ostatecznie każdego z nas interesują uchwały i uzasadnienia. Dyskusje, czasem nawalanki, szybko idą w zapomnienie. Prawo lokalne zostaje. Ciekawe bywają uzasadnienia do uchwał, dlatego polecam ich lekturę. Zaś, co do jawności rekrutacji na stanowiska urzędnicze, to jestem sceptyczny. Komisję powołuje władza, a papier wiele zniesie. Nie jest żadna nowością, ze konkursy (szczególnie wymogi wobec kandydatów) ustawiane są pod konkretne osoby. Tyle, że wiemy kto się zgłosił, kto powinien wygrać (można się zakładać) i kto wygrał. Tak, czy owak, BIP swojej gminy i powiatu warto mieć w ulubionych.