Reklama

Starosta kolejny raz odpowiada burmistrzowi w sprawie Staszica

Starostwo Powiatowe w Sochaczewie
26/11/2013 09:22
Temat remontu Staszica - ulicy powiatowej - w ostatnich miesiącach w mediach podległych burmistrzowi urasta do rangi politycznego pojedynku. Z tą różnicą, że zarządca tej drogi – samorząd powiatowy wykazywał i cały czas wykazuje chęć współpracy z miastem przy jej realizacji, druga strona - burmistrz - deklaruje, a nawet więcej – żąda od starosty podjęcia natychmiastowej reakcji pisząc kolejne ponaglające pisma, stawiając na końcu pewne „ale”. Taka praktyka w relacjach między samorządami lokalnymi raczej nie występuje, jednak burmistrz jak widać ją stosuje, czy skutecznie? Zarząd Powiatu zamieścił w tej sprawie stanowisko, ucinając ten niekończący się temat, ale to dla burmistrza za mało, temat jest ciągle podgrzewany a starosta odpisuje więc na kolejne pismo burmistrzowi.

„Zarząd Powiatu jest zainteresowany remontem ulicy Staszica i oferowaną pomocą ze strony samorządu miejskiego, ale jak pokazuje doświadczenie ostatnich miesięcy, trudno nie mieć obaw co do skutecznego przeprowadzenia przez Pana choćby przetargów i finalnej realizacji tej inwestycji. Kiedy w tym roku Zarząd Powiatu przekazał w zarząd miastu fragment drogi nie potrafił Pan wyłonić w kolejnych postępowaniach przetargowych wykonawcy, tym samym wstrzymując przebudowę. W związku z powyższym nie sądzę, by Zarząd Powiatu zdecydował się ponownie na przekazanie Panu w zarząd drogi, a tym samym pozwolił na ogłaszanie kolejnego przetargu na tych samych zasadach, które dotychczas nie przyniosły żadnych efektów” – przypomina w piśmie starosta.

Powiat chce wyremontować całą drogę - od skrzyżowania z ulicą Warszawską do Al. 600-lecia i będzie składał taki wniosek przy kolejnym naborze do NPPDL na przebudowę całej drogi, mając nadzieję, że tym razem burmistrz zdecyduje się przystąpić to wspólnej realizacji tego zadania.
W piśmie starosta też przypomina burmistrzowi, że powiat nie ma możliwości pobierania od mieszkańców podatków i przeznaczania ich na remonty dróg, tak jak to uczynił on niedawno podnosząc podatki od nieruchomości na 2013 rok, tłumacząc to koniecznością remontu ulicy Staszica.

Po raz kolejny też przypomina burmistrzowi, że w ostatnim momencie to on zablokował możliwość aplikowania przez powiat o środki na przebudowę Staszica, czego konsekwencją była niemożność złożenia wniosku do NPPDL. Porozumienie przedstawione przez Zarząd Powiatu, które czekało na podpis burmistrza dałoby realne szanse uzyskania maksymalnej liczby punktów w kryterium konkursowym na najlepszy wniosek a jego zawarcie było niezbędnym warunkiem do jego złożenia. Pozyskane przez powiat środki stanowiłyby nasz wkład w realizację omawianej inwestycji.

Zaś powoływanie się na dotychczasowe umowy i porozumienia wprowadza opinię w błąd, gdyż zawarta 15 maja 2012 roku umowa, określała zasady współdziałania powiatu i miasta w realizacji zadania polegającego na wykonaniu dokumentacji projektowej na przebudowę drogi powiatowej. Zadanie to zostało zrealizowane pomyślnie i terminowo. Na ten sam dzień datowane jest również porozumienie intencyjne dotyczące określenia zamierzeń obu samorządów. W porozumieniu tym jasno wskazano, że szczegółowe zasady współpracy, a co za tym idzie współfinansowania. Umowę taką strony zawarły 25 września 2012 roku na potrzeby złożenia wniosku o dofinansowanie. Niestety w 2012 roku przedmiotowy wniosek nie uzyskał odpowiedniej liczby punktów, gdyż w trakcie konkursu zmieniono na naszą niekorzyść kryteria oceny. Drugi i ostatni wniosek nie został złożony z braku podpisu Burmistrza pod umową o partnerstwie. Tym samym starosta zaproponował, by wypracowane wcześniej zasady i udział poszczególnych samorządów przenieść do nowego porozumienia.

„Mogę tylko ubolewać, że samorząd miejski w ostatnich latach nie skorzystał z Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych na remont którejś z miejskich ulic, wymagających natychmiastowej naprawy ze względu na fatalny stan. Powiatowy Zarząd Dróg w Sochaczewie ma w tej dziedzinie duże doświadczenie i może się pochwalić kilometrami wyremontowanych dróg na terenie gmin powiatu sochaczewskiego, czego dowodem jest ostatnio złożony wniosek dotyczący remontu drogi powiatowej w gminie Brochów. Został on wysoko oceniony zajmując pierwsze miejsce w województwie mazowieckim na wstępnej liście rankingowej” – wyjaśnia w piśmie starosta.

I na koniec. Używanie sformułowań, że samorząd powiatu i koalicja rządząca lekceważy mieszkańców - jest mocno niestosowne i nie na miejscu. O tym, kto zaprzepaścił szansę, a kto ją komu chciał dać zdecydują wyborcy, już w przyszłym roku podczas wyborów samorządowych...



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    castro 2013-11-29 12:38:38

    Jak się coś obiecuje to się dotrzymuje słowa. W prywatnym życiu czy biznesie, ktoś kto zobowiązał się do czegoś a słowa nie dotrzymał jest "spalony" (podejrzewam, że większość z nas nie daje drugiej szansy, chyba, że to naprawdę bliska osoba). Burmistrz obiecywał i mówił że to sprawa honoru. Jak się nie ma 100% pewności to się nie obiecuje i tyle (można się chwalić sukcesem a nie tym, ze się sukces osiągnie). Nauczka na przyszłość dla burmistrza (albo dla osoby, która takie hasło mu podpowiedziała) – tyle, że w pewnym wieku wypada już pewne rzeczy wiedzieć. Honor to w polskiej tradycji m.in. dotrzymywanie słowa (wierność zasadom, czyste sumienie i kilka innych rzeczy także). Czasami warto też przeprosić.

    Oczywiście, że powiaty mają więcej wad niż zalet i oczywiście że ich wprowadzenie  przed kilkunastoma laty był marnotrawstwem pieniędzy. Niestety politycy żadnej opcji nie mają interesu by je likwidować, nie każdy może być posłem i nie każdy potrafi pracować na wolnym rynku. Teraz łupem politycznym mogą być gminy (a więc i miasta), powiaty, województwa i tysiące zależnych od nich spółek, jednostek i zakładów budżetowych oraz cała administracja samorządowa. A są tam stanowiska za 1500 złotych do rozdania ale i za kilkanaście tysięcy.

    W całej Polsce jest tak, że osoby działające w lokalnym samorządzie przeskakują między powiatem a gminą. Bardzo często osoba zatrudniona w jednym samorządzie jest radnym w drugim. Często radni już po wygranej w wyborach znajdują pracę w administracji i samorządzie (co niestety nie zostało w Polsce zakazane). Jak ktoś popatrzy to zobaczy liczne przypadki obrazujące ten stan w naszym sochaczewskim samorządzie. Dla mnie prywatnie to obrzydliwe ale w polityce to norma, a święte oburzenie, które czasami się pojawia, jest na pokaz (zazwyczaj jednak nikogo to nie rusza, bo zwykli ludzie mają swoje życie i nie maja czasu na walkę z wiatrakami, a politycy z tego korzystają).

    Co jest najbardziej wkurzające? Że ta cała szopka jest za nasze pieniądze (podatki na które pracujemy pół naszego zawodowego życia zamiast wykorzystywać je na nasze życie i inwestycje w nasze dzieci). 
    Oczywiście nikt z nas tego nie zmieni ale dobrze czasami zdać sobie sprawę jaki cyrk mamy w tym kraju (i nie przypinać łatek tylko do jednej strony).

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2013-11-29 09:08:13

    do Reage77
    Czy obligacje mają może związek z ul. Staszica?Napisałem więcej pod właściwym wątkiem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Daniel5 2013-11-29 08:18:26

    Swieta racja!!!Powiaty są zbędne. To tylko chodzi o stanowiska i kasę!!!PozdDaniel

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama