Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak się coś obiecuje to się dotrzymuje słowa. W prywatnym życiu czy biznesie, ktoś kto zobowiązał się do czegoś a słowa nie dotrzymał jest "spalony" (podejrzewam, że większość z nas nie daje drugiej szansy, chyba, że to naprawdę bliska osoba). Burmistrz obiecywał i mówił że to sprawa honoru. Jak się nie ma 100% pewności to się nie obiecuje i tyle (można się chwalić sukcesem a nie tym, ze się sukces osiągnie). Nauczka na przyszłość dla burmistrza (albo dla osoby, która takie hasło mu podpowiedziała) – tyle, że w pewnym wieku wypada już pewne rzeczy wiedzieć. Honor to w polskiej tradycji m.in. dotrzymywanie słowa (wierność zasadom, czyste sumienie i kilka innych rzeczy także). Czasami warto też przeprosić.
Oczywiście, że powiaty mają więcej wad niż zalet i oczywiście że ich wprowadzenie przed kilkunastoma laty był marnotrawstwem pieniędzy. Niestety politycy żadnej opcji nie mają interesu by je likwidować, nie każdy może być posłem i nie każdy potrafi pracować na wolnym rynku. Teraz łupem politycznym mogą być gminy (a więc i miasta), powiaty, województwa i tysiące zależnych od nich spółek, jednostek i zakładów budżetowych oraz cała administracja samorządowa. A są tam stanowiska za 1500 złotych do rozdania ale i za kilkanaście tysięcy.
W całej Polsce jest tak, że osoby działające w lokalnym samorządzie przeskakują między powiatem a gminą. Bardzo często osoba zatrudniona w jednym samorządzie jest radnym w drugim. Często radni już po wygranej w wyborach znajdują pracę w administracji i samorządzie (co niestety nie zostało w Polsce zakazane). Jak ktoś popatrzy to zobaczy liczne przypadki obrazujące ten stan w naszym sochaczewskim samorządzie. Dla mnie prywatnie to obrzydliwe ale w polityce to norma, a święte oburzenie, które czasami się pojawia, jest na pokaz (zazwyczaj jednak nikogo to nie rusza, bo zwykli ludzie mają swoje życie i nie maja czasu na walkę z wiatrakami, a politycy z tego korzystają).
Co jest najbardziej wkurzające? Że ta cała szopka jest za nasze pieniądze (podatki na które pracujemy pół naszego zawodowego życia zamiast wykorzystywać je na nasze życie i inwestycje w nasze dzieci).
Oczywiście nikt z nas tego nie zmieni ale dobrze czasami zdać sobie sprawę jaki cyrk mamy w tym kraju (i nie przypinać łatek tylko do jednej strony).
do Reage77
Czy obligacje mają może związek z ul. Staszica?Napisałem więcej pod właściwym wątkiem.
Swieta racja!!!Powiaty są zbędne. To tylko chodzi o stanowiska i kasę!!!PozdDaniel
Niech mi ktoś (mający odpowiednią wiedzę) wyjaśni w takim razie po co nam POWIATY??? Czy mam rozumieć, że zostały utworzone tylko po to, aby poobsadzać "swojaków" na etatach za publiczne pieniadze??? (większość tych pieniędzy same przejadają). Bo moim zdaniem są nam one do niczego nie potrzebne. Wystarczą władze miast i gmin.
Ponieważ ostatni wątek z Pana blogu szybko zniknął Pozwoli Pan że zapytam jeszcze raz tu:
Reage77
"Czyli do wariantu I kredytowego do lat 2013-2023 (46 349 000,00 zł.) należy dodać kwotę kredytów z lat 2024-2025 w wysokości 5 550 000,00 + 5 800 000,00= 11 350 000,00 zł. Reasumując ten wariant wychodzi mi 46 349 000,00 + 11 350 000,00=57 699 000,00 zł.? Wariant II obligacji zamyka się wartością 55 812 760,00 zł. Dla lepszego zobrazowania : Wariant kredytów: 57 699 000,00 zł. Wariant obligacji: 55 812 760 zł Różnica: 1 886 240,00 zł ???? Czy tak?
Jerzyk2205
"Panie Krzysztofie, nie chodzi tylko o dwa ostatnie lata. Czy przypadkiem nie minuje Pan stołka rzecznika?"
Przyklejanie łatek zamiast odpowiedzi? Tu łatka, tam "klakier" i inny - szczerze powiem niezbyt podoba mi się Pana sposób szufladkowania mieszkańców Sochaczewa.
Panie Jerzy nie zrozumiał mnie Pan.
Zadałem proste pytania, czy umie mi Pan na nie odpowiedzieć tak prosto jak ja je zadałem?
Ps. Nie byłem, nie jestem i nigdy nie będę ani rzecznikiem miasta, ani tym bardziej Burmistrza Osieckiego - gwoli wyjaśnienia Pana niezrozumiałych dla mnie sugestii!
Panie Gizmo, jeśli zna Pan samorząd chociaż trochę, to nie trywializując przyzna Pan, że pic prędzej czy później okaże się picem. Przez cztery kadencje pracując w różnych samorządach zawsze o tym pamiętałem, koncentrując się na pracy, a nie gadaniu. Oglądając się wstecz, nie miałem problemów z odwagą, a wraz z moim coraz bogatszym doświadczeniem rósł coraz bardziej skuteczny rozsądek. Obie te cechy przydawały się w budowie sprawnego zespołu fachowców samorządowych. Patrzę z satysfakcją na osoby kierujące w samorządzie różnymi obszarami zadaniowymi, które prowadzone są na wysokim poziomie niezależnie od zmian decydentów w magistracie. Śmieszy mnie jak niektórzy zachłyśnięci władzą ogrzewają się ich energią, sądząc mylnie, że to im wystarczy. Miastu potrzebni są kompetentni ludzie zarówno w organie wykonawczym jak i uchwałodawczym. Wielka nadzieja wiąże się z najbliższymi wyborami większościowymi, podczas których mieszkańcy wybiorą w każdym swoim małym okręgu (będzie ich 21 w Sochaczewie) jednego, najlepszego kandydata na radnego. Rozsądna rada będzie potrzebowała rozsądnych decydentów w magistracie. Dlatego moje zdanie nie uległo zmianie od majowego wywiadu. Zamieszczam link specjalnie dla Pana. Czy będzie pan kandydował na burmistrza Sochaczewa? - wywiad
Za rok Jerzy zostanie burmistrzem jak odważy się wystartować.A później to już tylko będzie Irlandia ...
Za rok Jerzy zostanie burmistrzem jak odważy się wystartować.A później to już tylko będzie Irlandia ...
do Reage 77Panie Krzysztofie, pieniądze z NPPDL w formie 50% bezzwrotnej dotacji mógł pozyskać starosta pod warunkiem uzyskania wysokiej punktacji przez wniosek. W tym przypadku mogło to być maksymalnie 3 mln zł. Do tego jednak potrzebna była udokumentowana współpraca z miastem, a tego zabrakło. O tym, że była duża szansa świadczy przykład udanego wspólnego wniosku z Gminą Brochów. Co istotne, pieniądze w obu przypadkach były do pozyskania tylko przez powiat. Formalnie jest tak, że pozyskuje je tylko powiat (a nie wspólnie), dotacja wpływa do budżetu powiatu i jest rozliczana tylko przez powiat. Miasto miało finansować swoją część inwestycji (infrastruktura podziemna i oświetlenie), a w przypadku pozyskania dotacji na całą ulicę, z pewnością byłaby z niej finansowana również dalsza część infrastruktury podziemnej. Dlatego burmistrz nie powinien stopować, pozbawionego dochodów własnych samorządu powiatowego, przed złożeniem wniosku o dotację. Drugim argumentem jest fakt, że przecież miasto podniosło podatki od nieruchomości w 2013 roku, uzyskując w ten sposób kwotę 1 mln zł z przeznaczeniem na remont ulicy Staszica. Ten sam poziom podatku został utrzymany na 2014 rok, a więc kolejny milion. Razem 2 mln zł, a burmistrz poróżnił się z powiatem o 1,5 mln zł! Zabrakło rozsądku i racjonalnej oceny interesów miasta, zresztą podobnie jak przy ulicy Licealnej, na którą po raz trzeci burmistrz nie złożył wniosku!
boloyang
czytasz w moich myślach , oby tak było . Pozdrawiam
Witaj Panie Maczetaostra ! OCZYWIŚCIE , ŻE CIĘ POPIERAM I ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ W CAŁEJ ROZCIĄGŁOŚCI !! Uważam, że każdy powinien odpowiadać za swoje działania lub za zaniechanie działania podczas gdy to było obowiązkiem ! Urzędników i polityków powinno się rozliczać za ich działania włącznie do utraty majątków i praw publicznych za podjęcie niewłaściwych decyzji godzących w dobro i godność innych obywateli (za wzorowe wykonywanie obowiązków potwierdzone wymiernymi wynikami powinni być sowicie wynagradzani, za ponadstandardowe predyspozycje, uczciwość i prawdziwe kompetencje), politycy za niewykonane obietnice wyborcze powinni być sądownie karani zakazem piastowania jakichkolwiek stanowisk publicznych i zakaz startowania w wyborach za okłamywanie społeczeństwa !! zaś za wywiązanie się z obietnic wyborczych powinni z automatu pozostawać na stanowiskach, nawet takich jak burmistrz czy starosta!! Każdy powinien wykonując jakąś czynność wykonać ja rzetelnie przykład jeden a wymowny, jak tokarz wytoczy zamiast kola elipsę to daleko na takim kole nie zajedziemy, a nasi lokalni politycy niestety TOCZĄ ELIPSĘ zamiast kół ! a ze innej odpowiedzialności nie poniosą to powinni nigdy już nie zobaczyć budynków urzędów od wewnątrz nawet nie zobaczyć ! wyborcy powinni wybrać młodych, sprawnych, a że będą się uczyć to normalne , każdy całe życie się uczy.
Witam Boloyanga a piszę to Pana Starosty
Droga powiatowa , choć głównie używana przez mieszkańców Sochaczewa czyli Nas . Żeby zakończyć ten spór powiat niech zrobi nalewkę na całą drogę a miasto wszystkie media leżące przy drodze a należące do miasta , myślę ,że to będzie najbardziej sprawiedliwe . Zobaczymy co na to Pan burmistrz.
Boloyang czy w/g Ciebie jest to wyjście - honorowe ?
Szanowne Ich Wysokoście włodarze powiatowi niech nie odpowiadają burmistrzowi, "Iksińskiemu" czy komuś innemu tylko zakasują rękawy i biorą się do roboty ! Jest to Wam podległa droga, Waszej jurysdykcji podlega i tak jak każdy "Kowalski" dbający o swoją własność dba tak Wy jako instytucja odpowiadacie za remont drogi. Trzeba było nie zatrudniać kolejnego etatowego zarządcy powiatu a oszczędzilibyście co najmniej 24 x 10 000 zł, a może i więcej i byłoby więcej kasy na remont ulicy. Ta SPYCHOLOGIA to kolejna manipulacja informacją. Brak tego remontu oraz środków pieniężnych na zaplanowaną wcześniej inwestycję powinien spowodować nie tylko wyborcze rozliczenie władz powiatowych - bo to marnotrawstwo środków publicznych.
No i gorący kartofel przerzucony.
Czekamy na nowy wątek bez możliwości komentarza.
Czy ktoś może przedstawić ostatnie stanowisko miasta w sprawie remontu ul. Staszica?
Ile dokładnie chce wyjąc miasto ze swojej, a więc i mojej kieszeni (z budżetu miasta) ile starostwo (również z własnego budżetu) ile jest do pozyskania z NPPDL?
Jak się coś obiecuje to się dotrzymuje słowa. W prywatnym życiu czy biznesie, ktoś kto zobowiązał się do czegoś a słowa nie dotrzymał jest "spalony" (podejrzewam, że większość z nas nie daje drugiej szansy, chyba, że to naprawdę bliska osoba). Burmistrz obiecywał i mówił że to sprawa honoru. Jak się nie ma 100% pewności to się nie obiecuje i tyle (można się chwalić sukcesem a nie tym, ze się sukces osiągnie). Nauczka na przyszłość dla burmistrza (albo dla osoby, która takie hasło mu podpowiedziała) – tyle, że w pewnym wieku wypada już pewne rzeczy wiedzieć. Honor to w polskiej tradycji m.in. dotrzymywanie słowa (wierność zasadom, czyste sumienie i kilka innych rzeczy także). Czasami warto też przeprosić.
Oczywiście, że powiaty mają więcej wad niż zalet i oczywiście że ich wprowadzenie przed kilkunastoma laty był marnotrawstwem pieniędzy. Niestety politycy żadnej opcji nie mają interesu by je likwidować, nie każdy może być posłem i nie każdy potrafi pracować na wolnym rynku. Teraz łupem politycznym mogą być gminy (a więc i miasta), powiaty, województwa i tysiące zależnych od nich spółek, jednostek i zakładów budżetowych oraz cała administracja samorządowa. A są tam stanowiska za 1500 złotych do rozdania ale i za kilkanaście tysięcy.
W całej Polsce jest tak, że osoby działające w lokalnym samorządzie przeskakują między powiatem a gminą. Bardzo często osoba zatrudniona w jednym samorządzie jest radnym w drugim. Często radni już po wygranej w wyborach znajdują pracę w administracji i samorządzie (co niestety nie zostało w Polsce zakazane). Jak ktoś popatrzy to zobaczy liczne przypadki obrazujące ten stan w naszym sochaczewskim samorządzie. Dla mnie prywatnie to obrzydliwe ale w polityce to norma, a święte oburzenie, które czasami się pojawia, jest na pokaz (zazwyczaj jednak nikogo to nie rusza, bo zwykli ludzie mają swoje życie i nie maja czasu na walkę z wiatrakami, a politycy z tego korzystają).
Co jest najbardziej wkurzające? Że ta cała szopka jest za nasze pieniądze (podatki na które pracujemy pół naszego zawodowego życia zamiast wykorzystywać je na nasze życie i inwestycje w nasze dzieci).
Oczywiście nikt z nas tego nie zmieni ale dobrze czasami zdać sobie sprawę jaki cyrk mamy w tym kraju (i nie przypinać łatek tylko do jednej strony).
do Reage77
Czy obligacje mają może związek z ul. Staszica?Napisałem więcej pod właściwym wątkiem.
Swieta racja!!!Powiaty są zbędne. To tylko chodzi o stanowiska i kasę!!!PozdDaniel