Sprawa opisywanego przez nas wiosną konfliktu o stodołę w Kamionie Podgórnym bliska jest szczęśliwego finału. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego osobiście odwiedził posesję 83-letniej Antoniny Jeznach i doprowadził do ugody z sąsiadami. Nasuwa się tylko pytanie, czy główną przyczyną wizyty nie była zapowiadana emisja programu Elżbiety Jaworowicz „Sprawa dla reportera”.
Przypomnijmy krótko, że schorowanej i niepełnosprawnej Antoninie Jeznach, na wniosek nadzoru budowlanego urząd skarbowy od maja potrąca część i tak skromnej emerytury. Powodem decyzji była skarga sąsiadów staruszki na, ich zdaniem, grożącą zawaleniem stodołę. Sprawę zgłosiła do naszej redakcji córka pani Antoniny, Teresa Bartosiak, która wraz z mężem zajmuje się mamą. Nadzór budowlany nakazał wyremontować stodołę, nie biorąc pod uwagę, że powodem osuwania się stodoły na stronę sąsiadów może być obniżenie przez nich o blisko metr poziomu przylegającego do niej podwórza. Bartosiakowie nie chcieli się zgodzić na remont stodoły zanim sąsiedzi nie umocnią skarpy między posesjami. Twierdzili, że to syzyfowa praca, bo w obecnej sytuacji stodoła i tak będzie się przechylać. Ponieważ nie zastosowali się do zaleceń inspektora nadzoru, ten przesłał Antoninie Jeznach decyzję, zgodnie z którą ma zapłacić 2,5 tys. zł zaliczki na zatrudnienie rzeczoznawcy, który przygotuje opinię budowlaną. Bartosiakowie żądanej kwoty nie zapłacili, bo nie mieli z czego. Zarówno oni, jak i chora mama utrzymują się z niskich rent. Do tego pani Antonina jest naprawdę ciężko chora. Po dwóch udarach mózgu straciła mowę. Trzeba jej było także amputować nogę. Wymaga stałej opieki i sporych wydatków na leczenie. Nie był to jednak argument dla urzędu, który w kwietniu przysłał do Kamiona tytuł wykonawczy na 2640 zł. Teraz co miesiąc Urząd skarbowy zabiera starszej pani co miesiąc ponad 200 zł z niespełna 900-złotowej renty. Zarówno podczas naszej interwencji w maju, jak i wizyty ekipy telewizyjnej w sierpniu, sąsiedzi nie poczuwali się do winy, twierdząc, że to zaniedbania w gospodarstwie Bartosiaków są powodem całego zła. Jakie było nasze zdziwienie, kiedy w ubiegłym tygodniu otrzymaliśmy wiadomość, że inspektor nadzoru budowlanego Waldemar Orliński odwiedził Kamion i doprowadził do ugody między sąsiadami. W protokole z 5 września czytamy, że państwo Bartosiakowie mają w ciągu tygodnia zabezpieczyć stodołę, stawiając trzy wypory, a ich sąsiedzi wykonają żelbetowe ogrodzenie. Przede wszystkim jednak wzmocnią od swojej strony uskok ziemny. Mają na to dwa miesiące. Bartosiakowie zadeklarowali, że potem wyremontują całą stodołę. Inspektor zaprzestanie potrącania należności na rzeczoznawcę. Po prostu piękne zakończenie. Szkoda tylko, że od razu nie można było zastosować takiego rozwiązania. Oszczędziłoby to wielu problemów, zwłaszcza rodzinie Antoniny Jeznach. Prawdopodobnie zadzałała magia telewizji. Zachęcamy do oglądania programu „Sprawa dla reportera”. Reportaż z Kamiona zostanie wyemitowany prawdopodobnie w najbliższy czwartek w programie 1 TP ok. godz. 22. Jolanta Sosnowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze