Wczoraj, 18 marca, sochaczewscy i młodzieszyńscy strażacy uczestniczyli w bardzo nietypowej akcji. Przed godz. 8.00 dyżurny komendy powiatowej otrzymał zgłoszenie od mieszkańca miejscowości Bibiampol, że na terenie jego gospodarstwa koń wpadł do studni. Strażacy musieli rozkopać studnię i zdjąć kolejne kręgi studni, by wyciągnąć młodą klacz.
Â
Natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia, na miejsce zdarzenia zadysponowane zostały dwa zastępy z sochaczewskiej Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP oraz zastęp z Ochotniczej Straży Pożarnej w Młodzieszynie. Do zdarzenia udał się także dowódca JRG PSP bryg. Tomasz Stasiak oraz naczelnik wydziału operacyjno-szkoleniowego mł. bryg. Maciej Bieńczyk.
Â
Po dojeździe na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania stwierdzono, że do odkrytej studni wpadł koń (roczna klacz o wadze ok. 400 kg) i znajduje się na głębokości 4 metrów. Działania zastępów w pierwszej fazie ograniczyły się do zabezpieczenia miejsca zdarzenia.
Â
Na miejsce zdarzenia wezwany został lekarz weterynarii oraz koparko-ładowarka. Dalsze działania polegały na sukcesywnym rozkopywaniu terenu wokół studni i zdejmowaniu poszczególnych kręgów studni – w sumie zdjęto 3 kręgi. Po dotarciu do zwierzęcia, założono mu pasy i przy pomocy koparko-ładowarki ewakuowano na zewnątrz. Koniem zajął się lekarz weterynarii.
Â
Działania prowadzone przez 8 strażaków PSP i 7 strażaków OSP zakończono o godzinie 10:19.
Â
Tekst i zdjęcia: kpt.T.Fijołek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Brawa dla ratowników!
Jaka wąska ta studnia. Mam nadzieję, że konik przeżyje. Brawa dla strażaków za tak duże zaangażowanie.