Urząd Miejski przystąpił do tworzenia stref zamieszkania w Sochaczewie. Pierwszy znak, którego celem jest wprowadzenie maksymalnego bezpieczeństwa dla pieszych, ustawiono w Rozlazłowie. Kolejny ma stanąć w Boryszewie.
Jak informuje ratusz, strefy zamieszkania to z jednej strony efekt spotkań burmistrza z mieszkańcami poszczególnych dzielnic, jakie miały miejsce w zeszłym roku, a z drugiej konsekwencja programu „Drogi zamiast błota”. W ramach tego ostatniego w ostatnich latach pokryto cieniutkim asfaltem 46 kilometrów sochaczewskich osiedlowych ulic. Wprawdzie jakość wykonanych w ramach bieżącego utrzymania dróg prac, za naprawdę niewielkie pieniądze, pozostawia wiele do życzenia, tudzież nie napawa optymizmem co do trwałość położonego asfaltu, jednak nie zmienia to faktu, że mieszkańcom jeździ się dziś tu łatwiej, a i szybciej. Stąd ograniczenie prędkości wydaje się zasadne.
Zasadne, choć może i przesadne, biorąc pod uwagę dotychczas panujące ograniczenia. Kiedy robiliśmy załączone do tekstu zdjęcia w Boryszewie na osiedlu Malesin, gdzie wkrótce mają stanąć stosowne znaki wprowadzające strefę bezpieczną dla pieszych, mieszkańcy okazywali zdziwienie. – A po co to? Przecież już jest ograniczenie do 30 km i progi spowalniające. Ta strefa chyba niewiele zmieni – powiedział nam jeden z nich.
Wyjaśnijmy, że w strefach zamieszkania obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h. Nie wolno swobodnie parkować, a jedynie w specjalnych, przeznaczonych do tego miejscach. Zgodnie z definicją, piesi mogą się tu poruszać zupełnie swobodnie po całej udostępnionej do użytku publicznego przestrzeni, posiadając pierwszeństwo przed pojazdami w każdym przypadku. Wyjeżdżając ze strefy kierowcy muszą ustąpić pierwszeństwa wszystkim uczestnikom ruchu.
Zgodnie z informacją ratusza, pierwsze znaki wyznaczyły już strefę w Rozlazłowie: objęła ona obszar wzdłuż ulicy Gawłowskiej oraz uliczki: Nadrzeczna, Zagłoby i Zamkowa. Kolejne znaki mają się pojawić między ulicami 15. Sierpnia i Boryszewską (ulice Szajnowicza, Zawiszy, Zamoyskiego, Kutrzeby i Bortnowskiego) oraz na ul. Mieszka I.
Władze miasta zapowiadają, że na tym się nie skończy. Kolejne strefy będą przybywać wraz z asfaltem (a może raczej asfalcikiem) na osiedlowych uliczkach w innych częściach miasta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jeszcze jedno, teraz Policja powinna tam częściej przyjeżdżać...
Uważam, że jest to dobry pomysł, ponieważ na niektórych "osiedlówkach" kierowcy zachowują się rajdowcy. Niby po co chodniki w strefie zamieszkania, od tego będzie droga? Czego tu nie rozumiecie? Oddają teren mieszkańcom, więc o co bijesz pianę jeden z drugim? Ciekawe jak to będzie wyglądało z odśnieżaniem, ale jeżeli nie będzie tak jak piszesz to potwierdzi to tylko moją opinie o waszym ruchu. Zero wiedzy mnóstwo pretensji i chęć zakrzyczenia wszystkich i wszędzie.
to jest bardzo dobry pomysl i powinni je zrobic na wszystkich osiedlach oddac drogi pieszym
O ile nie są to ścieżki w Sochaczewie... A wszystkim projektantom zalecam zapoznanie się z tym dokumentem http://rowery.um.warszawa.pl/sites/rowery.um.warszawa.pl/files/Standardy_rowerowe_0.pdf
@beatag Widzę, że nie do końca mnie zrozumiałaś, ale dziękuję za uwagę. Cieszę się, że zauważyłaś, że przy placach zabaw brakuje chodników, o to właśnie m.in. chodzi. Ludzie powinni chodzić po bezpiecznych chodnikach, a rowerami jeździć po wydzielonych ścieżkach rowerowych, zgoda?
sledziu - i zarabiales pewnie 3000 wiecej i slonce jakos jasniej swiecilo i raka nie bylo.. co nie? :)
jak Stanislaw byl burmistrzem to wszystko bylo odsniezone
Trzeba chodzić na spotkania z Burmistrzem a nie tylko krytykować. Ja mieszkam na Malesinie i np. po Kozubowskiego jeżdżą jak po autostradzie i tylko patrzeć jak jakieś dziecko wpadnie z placu zabaw pod samochód. Bardzo mnie to cieszy tym bardziej ze na tej ulicy nie ma chodników. Tylko nie przeczytałam czy akurat na tej ulicy takie obostrzenia będą. Ludzie zacznijcie interweniować twarzą w twarz to może się coś zmieni. A pisać jest łatwo i oskarżać.
Niestety ale tak jak kolega wyżej wspomniał mieszkańcy tych rejonów pług do odśnieżania będą widzieć bardzo często :-( ale cóż poradzić skoro większość wybrała kogo wybrała. Pozostaje mieć nadzieje że nasz burminio zwinie żagle przed końcem kadencji,ewentualnie naród zmądrzej i wybierze kogoś innego a nie koniecznie będzie to pan Jerzy pod przykrywką pana Bogusia ;-)
Po 5 latach rządzenia obecnego burmistrza, dobrnęliśmy do punktu, w którym koszty utrzymania instytucji zwanej Urzędem Miasta są na tyle duże, że burmistrz i establishment miejski obawia się, że kasa tejże instytucji, może nie udźwignąć promocji przed następnymi wyborami samorządowymi osób zasiadających „przy korycie”. Sytuacja zaczyna przypominać kwik, innych odrywanych od tegoż koryta z tą różnicą, że ten kwik póki co nie wychodzi z chlewika. Nie mniej jednak w tymże chlewiku dostrzeżono już przyszłe problemy. Plan który opisany został powyżej, jest jednym z elementów gromadzenia funduszy w kasie „chlewika”. Mieszkańcy nie zdają sobie sprawy z konsekwencji takich właśnie „pseudo bezpiecznych” zmian. Ale od początku. Program „Drogi zamiast błota”. Wielki sukces propagandowy miasta i wygoda dla mieszkańców. Na mojej ulicy, na której dołu miały po 30 cm głębokości i więcej, gdzie mieszkańcy brodzili w błocie jak kaczki, a często tonęli w nim, wreszcie, po wielu latach pisania próśb, wniosków, po kilku sprawach sądowych i wypłacie przez UM odszkodowań za zniszczone samochody, obwieszczono, że będzie asfalt. Radny Marcin Cichocki biega po ulicy i roznosi stosowne oświadczenia, zgodnie z którym, mieszkańcy zobowiązują się przekazać cześć nieruchomości pod drogę. Pan Wachowski i pan Cichocki deklarują podczas spotkania z mieszkańcami, że miasto ureguluje sprawy gruntowe w następnym roku. Pan Wachowski przestał być wiceburmistrzem, radny Cichocki zapomniał o obietnicach, miasto zajęło ludziom działki bez odszkodowania. Burmistrz Osiecki udaje, że nie wie o co chodzi, a w ogóle to dziwi się, jakim prawem mieszkańcy chcą zapłaty za zajęty teren. Mieszkańcy są okradani (zmuszeni są płacić podatki za zajęte pod drogi tereny) w imię prawa i co śmieszniejsze w imię słusznej sprawy, ale sukces programu jest. Zaoszczędzono na jakiś czas parę złoty, bo sprawa zostanie odciągnięta do następnej kadencji, a to pozwoli na promocję na następnych ulicach. Następną kwestią jest jakość prac, ale ze względu na dobrodziejstwo jakim jest asfalt zamiast błota pominę ten temat. Teraz mamy nowy program. Strefy mieszkańca. Co się za tym kryje? Kryją się oczywiście kolejne oszczędności na mieszkańcach Sochaczewa, a jakże, w imię słusznych idei, a przede wszystkim tak ważnego bezpieczeństwa, ale… W strefach mieszkańca nie będą budowane chodniki. Z automatu wprowadza się w nich ograniczenie do 20 km/h, a to w przyszłości pozwoli nie remontować dróg lub remontować po taniości, ponieważ tak jak do tej pory mieszkańcy uszkadzali samochody w dziurach jadąc 30-40 km/h, tak teraz uszkodzenie auta przy prędkości < 20 km/h jest praktycznie niemożliwe. Dodatkowo im więcej stref mieszkańca tym mniejsze koszty ubezpieczenia dróg. Każdy kto walczył z miastem za uszkodzone auto wie o czym mówię. Kolejna kwestia to odśnieżanie. Można na tym znów zaoszczędzić i to nie mało, wszak strefa mieszkańca, to praktycznie nie droga publiczna, a droga osiedlowa. Odśnieżamy jak warstwa śniegu przekroczy 40 cm… ;) Ale jest jeszcze jeden temat, o którym nikt nie mówi, a który powinien zaniepokoić mieszkańców. Temat ten został zaprezentowany tu: http://sochaczewianin.pl/index.php?nazwa=dane_aktualnosci&id_ak=36499 I choć autor pisze o uporządkowaniu, o zastopowaniu np. działalności kompostowni w Chodakowie, to zdaje mi się, że ta sprawa ma drugie dno, a właściwie trzecie dno, bo jak już wspomniano w artykule skutki finansowe związane z uchwalaniem planów wyniosłyby około 50 milionów złotych. Za chwilę okaże się, że wcześniej zabrane działki na ulice miejskie nie są w planach przeznaczone pod drogi więc uregulowanie stany prawnego jest niemożliwe. O chodnikach i naprawdę bezpiecznych drogach również można zapomnieć, ale za to w kasie „chlewika” zostaje 50 mln złotych. Cóż, może jestem pesymistą, może nie jestem urzędnikiem dbającym o stołek i nie rozumiem, może…a może ktoś znów nas robi w bambuko?
Tak dobrze zrozumiałeś. Sochaczew widzę stoi na czele awangardy. Ale koncepcja sluszna jechales wiecej jak 20km/h jestes winny i za uszkodzenia burmistrz nie odpowiada. Drogie władze tego miasta...... na całym świecie na ulicach tego typu wprowadza się strefy TEMPO 30. Stefa zamieszkania zamienia jezdnie w CHODNIK gdzie piezy ma bezwgledne pierszenstwo. W Strefie zamieszkania spokojnie mozna grać "na jezdni" w piłke , klasy, czy kapsle.
nie wiem czy dobrze zrozumiałem tekst,pieszemu wolno wszystko?chodzić ,biegać jak chce i gdzie chce a kierowca ma mu ustąpić? cytuję--""Zgodnie z definicją, piesi mogą się tu poruszać zupełnie swobodnie po całej udostępnionej do użytku publicznego przestrzeni, posiadając pierwszeństwo przed pojazdami w każdym przypadku.""-to mo0że zakazać jazdy samochodami i pojazdami w takiej strefie?
Prawo o ruchu drogowym, art.49 zabrania się postoju w strefie zamieszkania w innym miejscu niż wyznaczone w tym celu. Czyli działa tu zasada odwrotna, niż na „zwykłej” drodze publicznej: nie szukamy znaku „zakaz parkowania”, by wiedzieć gdzie nie wolno postawić auta, lecz szukamy znaku „parkować dozwolono”, by móc spokojnie postawić tam swój pojazd. Będą mandaciki nawet przed wjazdem na swoją posesję. Zastanawia mnie jeszcze ten fragment "objęła ona obszar wzdłuż ulicy Gawłowskiej" czyli 20km/h przez całą ul. Gawłowską?
"cieniutkim asfalcikiem", za jerzyka było lepiej, on lepsze remonty dróg robił:) Niedługo wyskoczy , ze były plany na lepsze drogi:) jedno jest pewne jeżeli chodzi o asfalcik, nie tam błota:) Szach mat "bolki" :)
Niech urząd miasta delikatnie mówiąc-PUKNIE SIĘ W GŁOWĘ! Niech najpierw wyrównają ulicę,a nie niektóre jak ser szwajcarski,a oni wymyślają pierdoły,żeby zabłysnąć! Nie wiem po kiego te progi pozakładali jak ulicę trzeba slalomem przejechać żeby dziury omijać! Totalna bezmyślność! Pozdrawiam te "mądre głowy". Weźcie się za jakąś konkretną robotę...
Recepta naszego burminia na dziurawe drogi : kilka progów,barierki,dodatkowe znaki ahhh byłbym zapomniał Policja na dokładkę i mamy remont odłożony w czasie na wiele lat ;-)
jeszcze jedno, teraz Policja powinna tam częściej przyjeżdżać...
Uważam, że jest to dobry pomysł, ponieważ na niektórych "osiedlówkach" kierowcy zachowują się rajdowcy. Niby po co chodniki w strefie zamieszkania, od tego będzie droga? Czego tu nie rozumiecie? Oddają teren mieszkańcom, więc o co bijesz pianę jeden z drugim? Ciekawe jak to będzie wyglądało z odśnieżaniem, ale jeżeli nie będzie tak jak piszesz to potwierdzi to tylko moją opinie o waszym ruchu. Zero wiedzy mnóstwo pretensji i chęć zakrzyczenia wszystkich i wszędzie.
karwowo na wybory