Od ponad dwóch miesięcy problem zamkniętego mostu w Kozłowie Szlacheckim spędza sen z powiek mieszkańcom gminy Nowa Sucha. Próba znalezienia wyjścia z trudnej sytuacji jest niełatwa, bo w grę wchodzą jak zwykle pieniądze. Padają jednak pomysły rozwiązania problemu. Przypomnijmy, zarządcą mostu jest Powiatowy Zarząd Dróg, który, przy współpracy z gminą Nowa Sucha, szuka środków na zorganizowanie przeprawy zastępczej lub – ale to zależy od pieniędzy – docelowo jego naprawę. Most został zamknięty pod koniec grudnia po decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Sochaczewie. Trzeba było to zrobić, gdyż jego skorodowana metalowa konstrukcja zagrażała bezpieczeństwu pieszych i poruszającym się pojazdom. Pisaliśmy o kilku alternatywach, jakie zaproponował wójt gminy Nowa Sucha. Jedną z nich jest budowa mostu pontonowego. Pojawiła się również kolejna alternatywa wykorzystania konstrukcji warszawskiego mostu Syreny. Ostateczną decyzję ma podjąć Zarząd Powiatu. Syrena w Kozłowie Szlacheckim? Jak nas poinformował wójt gminy Nowa Sucha Maciej Mońka, chodzi o część nieużywanej konstrukcji warszawskiego mostu Syreny. Zarząd Starostwa Powiatowego w Sochaczewie wraz z wójtem gminy Nowa Sucha skierował pismo do prezydenta miasta stołecznego Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz z prośbą udostępnienia nieużywanego, 100-metrowego elementu, który mógłby być użyteczny przy rekonstrukcji mostu w Kozłowie Szlacheckim. Most Syreny w Warszawie został wybudowany w 1985r. przez wojsko jako przeprawa zastępcza podczas remontu mostu Poniatowskiego i mostu Śląsko – Dąbrowskiego, ostatnio służył jako przeprawa w czasie kolejnego remontu, tym razem Trasy Toruńskiej. W sierpniu ubiegłego roku postanowiono definitywnie rozebrać warszawski most Syreny. Nie zadecydowano konkretnie, co dalej miałoby się stać z jego konstrukcją. Dlatego pojawił się pomysł użyczenia powiatowi sochaczewskiemu części po nim. Warto nadmienić, że autopoprawka do projektu budżetu powiatu, której radni powiatowi dokonali w lutym, przewiduje sumę w wysokości 300 tysięcy złotych na odbudowę mostu w Kozłowie. Wiadomo jednak, że to kropla w morzu potrzeb – brakuje bowiem minimum 5,7 mln zł, które mają być pozyskane ze środków zewnętrznych. Wniosek dotyczący mostu Syreny zakłada nieodpłatne użyczenie jego konstrukcji. W przypadku niepowodzenia tego projektu wciąż realne wydaje się skorzystanie z pomocy wojska i budowa mostu pontonowego. Pontonowy od wojska? Wójt gminy Nowa Sucha i dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg Małgorzata Dębowska spotkali z się z szefem Inżynieryjnych Wojsk Lądowych pułkownikiem Bogusławem Bębenkiem. - Spotkanie było bardzo konkretne i padło kilka propozycji rozwiązania problemu nieczynnego mostu. Okazało się, że wojsko może pomóc – powiedział wójt Mońka. Jak już informowaliśmy, jakiś czas temu jeden z pracowników inżynierii wojskowej był w miejscu, gdzie przebiega most. Sporządził rysunek poglądowy, na podstawie którego zaproponowano kilka rozwiązań dla mostu w Kozłowie Szlacheckim. Pojawił się bowiem pomysł złożenia wniosku wojewody mazowieckiego do Ministra Obrony Narodowej o stworzenie tymczasowej przeprawy zastępczej. Na przeprawę pontonową nie trzeba specjalnych zezwoleń czy projektów. Przeprawa byłaby możliwa do użytku zarówno dla pieszych jak i pojazdów, bo przecież po tego typu mostach poruszają się nawet wojskowe czołgi. Jest jednak istotna wada takiego rozwiązania: w okresie zimowym taka przeprawa musiałaby być zdjęta ze względów bezpieczeństwa. Ponadto, wymaga ona również stałego nadzoru. Był żelazny, będzie drewniany? Kolejną propozycją jest skonstruowanie mostu drewnianego - również tymczasowego, na to jednak potrzeba już konkretnego projektu i pozwoleń. Poza tym, występuje również spore niebezpieczeństwo zniszczenia tego mostu zimą przez lód na rzece. Szacowany kosztorys zorganizowania przeprawy tymczasowej to także 200 – 300 tysięcy złotych. Ta alternatywa również została poddana pod rozwagę przez Zarząd Powiatu. -Z pewnością decyzja w sprawie mostu nie będzie łatwa, bo trudno jest wydawać sporą ilość pieniędzy na inwestycję tymczasową. Rozumiem też mieszkańców i ich presję na rozwiązanie utrudnionego dojazdu do szkół i pracy – mówi wójt Mońka. Dojazd PKS-em Zamknięcie mostu znacznie wydłużyło drogę okolicznym mieszkańcom. Aby choć trochę im pomóc, wójt Nowej Suchej zaproponował zorganizowanie autobusowej przeprawy zastępczej. Długo pomysł był na etapie uzgodnień. Podjęto już jednak decyzję i powzięto działania w tej sprawie. Wójtowi udało się podjąć rozmowy z PKS Grodzisk. Od 1 marca autobus PKS rozpoczyna kurs o godzinie 6:20 w Kozłowie Szlacheckim. Natomiast ok. 15:30 wraca z Sochaczewa. Wprowadzono system biletów jednorazowych i miesięcznych. Linia autobusowa została uruchomiona na próbę – w zależności od tego, ilu mieszkańców zechce skorzystać z takiej możliwości przejazdu. Obecnie funkcjonuje z powodzeniem. Jak widać, zamknięty most w Kozłowie Szlacheckim jest poważnym utrudnieniem dla okolicznych mieszkańców. Nieustannie są jednak poszukiwane możliwości rozwiązania problemu. Najnowszym pomysłem jest wykorzystanie konstrukcji warszawskiego mostu Syreny. Realnym na razie wydaje się skorzystanie z pomocy wojska i budowa tymczasowego mostu pontonowego. Największym mankamentem jest to, że nie mógłby on funkcjonować zimą. Zatem dopiero wiosną jest tak naprawdę szansa na jakieś konkretne działanie w tej sprawie. Wiadomo, że prędzej czy później most będzie trzeba odbudować, to jednak wiąże się ze znacznymi kosztami - od 6 do 9,2 mln zł, na co wciąż poszukiwane są środki finansowe. Sprawę będziemy na bieżąco obserwować. Żaneta Czyżniewska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze