Reklama

Szczątki szkieletu odkryte w Mars Polska

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
04/07/2013 14:48

W piątek 14 czerwca ekipa pracująca przy wykopie pod kabel światłowodowy na terenie należącym do firmy Mars Polska natrafiła na szczątki ludzkiego szkieletu. Natychmiast zawiadomiono policję i prokuraturę.

Jak nam powiedziała szefowa sochaczewskiej prokuratury Beata Sobieraj-Skonieczna, ponieważ często istnieje w takich przypadkach podejrzenie, że są to szczątki współczesne, jej urząd ma obowiązek takiej sprawie się przyjrzeć. Wysłana na miejsce prokurator stwierdziła jednak, że kości w tak zaawansowanym rozkładzie wskazują raczej na pochówek znacznie wcześniejszy, wychodzący poza zainteresowania prokuratury. By jednak się upewnić, zawiadomiono sochaczewskie muzeum a także płocką delegaturę Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie.

Reklama

Roboty ziemne przy wykopie zostały wstrzymane, a do działania przystąpił archeolog. Trzeba było bowiem wyjaśnić, czy nie ma tam jeszcze innych szczątków lub zabytków towarzyszących pochówkowi. Wokół znaleziska przeprowadzono więc tzw. interwencyjne badania ratownicze.

- W ich wyniku - mówi archeolog Andrzej Tucholski - znaleźliśmy kolejne fragmenty szkieletu. Czy tego samego, wykażą szczegółowe badania antropologiczne kości.  Udało się również uchwycić część zarysu jamy grobowej, z wypełniska której wydobyto ornamentowane naczynie ceramiczne, silnie skorodowane metalowe ostrze nożyka lub brzytwy a także popękaną na 3 fragmenty ozdobę szklaną w formie pierścienia. Jeśli wszystkie te znaleziska stanowiły wyposażenie pochowanych w jamie grobowej osobników, to na ich podstawie można wstępnie datować okres pochówku na XIII - XIV wiek.

Reklama

Teraz wydobyte z ziemi zabytki poddane zostaną szczegółowym badaniom antropologów, specjalistów od średniowiecznej ceramiki oraz innych znawców tematu, by dokładniej określić datę pochówku, wiek i płeć osoby lub osób zmarłych, a nawet to, czy zostały one pozbawione życia, czy też była to śmierć naturalna. Niewątpliwie odkrycie to, jak twierdzi Andrzej Tucholski, jest kolejnym śladem potwierdzającym bogate tradycje osadnictwa pradziejowego i wczesnohistorycznego na ziemi sochaczewskiej. I poszerza naszą wiedzę na temat życia naszych przodków na tym terenie.

- Należy bardzo pochwalić dyrekcję i pracowników firmy Mars - dodaje archeolog - za to, że natychmiast zgłoszono znalezisko i, aby go nie uszkodzić, wstrzymano prace. To postawa godna uznania, dzisiaj unikalna, dzięki której uratowano i udostępniono do badań cząstkę dziedzictwa kulturowego ziemi sochaczewskiej. Na ogół w podobnych sytuacjach firmy lub inwestorzy nikogo nie informują, by nie opóźniać robót budowlanych i nie narażać się na dodatkowe koszty związane z koniecznością przeprowadzenia oględzin lub badań archeologicznych. Często po czasie dowiadujemy się, że coś gdzieś odkopano i  z niewiedzy -  bo myśleli, że to szczątki zwierzęce, bądź co gorsza świadomie wyrzucono lub ponownie zasypano znaleziska.

Reklama

Kiedy tylko znane będą wyniki szczegółowych badań znaleziska, do tematu wrócimy.

Sławomir Burzyński  

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama