Warszawa, Kraków, Bytom, Wrocław, Skawina, Katowice, Łódź, Poznań i Wymysłów. Co łączy te miejscowości i skąd w tym gronie wzięła się mała podsochaczewska wieś? Jest to pierwsza ósemka brydżowego pucharu Podbeskidzia. Miejsce w tak doborowym gronie zapewnili jej młodzi brydżyści UKS Luzik Weronika Pasińska, Kacper Kopka, Pweł Pęsko, Przemysław Nitek oraz ich trener Tomasz Kopka.
Młodych brydżystów w ich centrum szkolenia mieszczącym się w Gimnazjum im. Kamila Baczyńskiego odwiedził Jakub Pietruszko. Poniżej fragmenty przeprowadzonej rozmowy.
JP: Skąd wziął się pomysł uprawiania tej dyscypliny sportowej?
Luzik: Granie w brydża zaproponował nam nasz nauczyciel wychowania fizycznego Tomasz Kopka. Zaciekawieni przyszliśmy na pierwsze zajęcia i jak widać zostaliśmy do dnia dzisiejszego. Brydż to bardzo ciekawa i wciągająca gra. Część z nas licytuje już drugi rok.
JP: Czy to było wasze pierwsze zetknięcie z kartami?
Luzik: Nie, wcześniej graliśmy w różne gry.
JP: Ale raczej w brydża wcześniej nie graliście.
Luzik: W domu nikt z nas nie miał kontaktu z tą grą. Przychodząc na zajęcia do pana Kopki zupełnie nie wiedzieliśmy jak się w brydża gra. Wszystkiego nauczył nas trener.
JP: Czy nauka tej gry jest trudna?
Luzik: Opanowanie kilku podstawowych zasad rozgrywki i licytacji nie jest niczym niesamowicie trudnym. Potem jak w każdym sporcie, trening czyni mistrza. Wspomagać się można również literaturą fachową. Wielu zawodników korzysta z podręczników brydżowych. Jednym z naszych ulubionych autorów jest Krzysztof Jassem (Arcymistrz Światowy, World Life Master, srebrny medalista Mistrzostw Świata Teamów 1997 oraz Olimpiady Brydżowej 2000, wielokrotny medalista Mistrzostw Polski przyp. red.).
JP: Czy każdy może uprawiać ten sport?
Luzik: Brydż jest zaliczany do sportów wysiłku umysłowego więc teoretycznie grać może w niego każdy, kto ma trochę cierpliwości i zapału.
JP: Jak reagują wasi rówieśnicy gdy dowiadują się, że trenujecie tak mało popularną dyscyplinę sportową?
Luzik: Wbrew pozorom brydż sportowy nie jest mało popularny (w 2010 było 6520 zawodników z licencjami przyp. red.). W Polsce jest bardzo dużo klubów oferujących zajęcia dla początkujących oraz prowadzących sekcje juniorskie i seniorskie. Ale faktem jest, że wielu naszych rówieśników jest zaskoczonych gdy mówimy, że jesteśmy brydżystami. Czasami zdarza się, że jesteśmy pytani co to jest brydż i jak się w niego gra.
JP: Często bywacie na zawodach brydżowych. Jaka panuje na nich atmosfera?
Luzik: Jest taka sama jak na każdych zawodach sportowych. No może poza tym, że nie czuć spoconych ciał. Każdy z nas chce wygrać. Jest więc napięcie i adrenalina. Są faworyci i czarne konie. Na sali panuje jednak nastrój skupienia. Zawodnicy są w stosunku do siebie z reguły życzliwi. Jeżeli ktoś na kogoś się zdenerwuje, to partner na partnera po nie udanej rozgrywce. Wszyscy lubimy te turnieje.
P: Czy swoją przyszłość wiążecie z kartami?
Luzik: To nasze jak na razie hobby. Z brydża ciężko jest się utrzymać o ile jest to brydż sportowy. Innego nie mamy zamiaru uprawiać. Będziemy się jemu poświęcać na tyle, na ile pozwolą nam obowiązki szkolne i domowe zajęcia. Chcemy jednak podnosić ciągle swoje umiejętności.
JP: Ostatnie pytanie skieruję do waszego trenera. Panie Tomaszu, jak zaczęła się pańska przygoda z brydżem?
Tomasz Kopka: Przygodę z kartami rozpocząłem w sochaczewskim Liceum Ogólnokształcącym im. Fryderyka Chopina. Tam zacząłem swoją edukację brydżową. Ogromną rolę odegrał w niej profesor matematyki Tadeusz Tomaszewski, pasjonat i popularyzator tej gry. Od licealnych lat minęło sporo lat. Jednym z kolegów klasowych, z którym zaczynałem był Krzysztof Pietruszka. Do dzisiaj mam przyjemność z nim grać przy jednym stoliku. Dzisiaj ja, jak kiedyś pan Tomaszewski, staram się przekazywać swoją wiedzę o brydżu swoim uczniom.
(W rozmowie ze strony Luzika wzięli udział: Weronika Pasińska, Karolina Kupczyk, Kacper Kopka, Dariusz Olejnik, Piotr Pęsiek, Paweł Pęsiek, Przemysław Nitek).
Warto wiedzieć, że 28-letni zawodnik brydża sportowego jest jeszcze juniorem gdyż sport ten jak mało który pozwala rywalizować ze sobą zawodnikom w bardzo szerokim spektrum wiekowym. Dowodzi tego obecność na zajęciach Luzika zawodników na co dzień grywających w sekcji brydża sportowego Sochaczewskiego Klubu Nauczyciela. Sekcji prowadzonej przez dr Jana Chłopeckiego. Starsi mistrzowie posługiwania się 52-kartową talią, z wielką przyjemnością dzielą się doświadczeniem i umiejętnościami ze swoimi młodszymi kolegami. Niezawodne brydżowe firmy, że wyminie tu panów: Wojtysia ,Osmolaka, Gniado, Filipiaka , Liberadzkiego ,Osieckiego, Wiśniewskiego, Moroza z uśmiechem przyznają, że coraz częściej uczniowie przerastają mistrzów. Frekwencja UKS Luzik ku zadowoleniu wszystkich ma tendencje zdecydowanie zwyżkową zarówno wśród juniorów jak i seniorów. Niestety nawał obowiązków szkolnych i zawodowych uniemożliwia start w turniejach wszystkim, którzy mieli by na to ochotę , chociaż wszyscy mają nadzieje na organizowanie coraz liczniejszych spotkań bo jak mówi stara brydżowa prawda nieobecność brydżysty na turnieju organizowanym w jego mieście usprawiedliwia tylko śmierć najbliższej mu osoby... czyli samego zainteresowanego.
W imieniu wszystkich zawodników i trenerów zapraszam do potyczek przy zielonym stoliku, w każdy poniedziałek i piątek o godzinie 18.00 w budynku szkoły w Wymysłowie na zajęciach klubu UKSLuzik i w każdy wtorek o godzinie 17.30 w siedzibie Klubu Nauczyciela w zespole szkół przy ul. Hanki Sawickiej.
Trener UKS Luzik Tomasz Kopka prosi o kontakt wszystkich zainteresowanych pod numerem 508 432 017 lub przez stronę www.uksluzik.e-sochaczw.pl
(et)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze