Reklama

Szpital bez kontraktu

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
27/11/2012 10:32

Dyrektor szpitala nie podpisał proponowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia kontraktu na rok 2013. Zapewnia, że będzie walczył o lepszy, bo nie zamierza pogrążyć kierowanej przez siebie placówki.  Jak twierdzi dyrektor Piotr Szenk, sytuacja w tej materii nie jest dobra. Co prawda NFZ uruchomił trochę pieniędzy i zaproponował naszemu szpitalowi kontrakt na poziomie stycznia 2012 roku, ale w nieco zmienionym zakresie.

 - Zaproponowali nam mniej więcej tyle samo co w ubiegłym roku, co i tak jest nieźle - mówi dyrektor Szenk - ale także nieżyciowe limity. Fundusz nie wziął pod uwagę tego, że mamy oddziały, gdzie są niedowykonania i takie, gdzie mamy permanentne nadwykonania kontraktu. To kompensujemy sobie w systemie kwartalnym, przerzucając nadwykonania do oddziałów, w których kontraktu nie wyrabiamy. To nas trochę ratowało, ale nowy system rozliczeń to zakłóca. Dlatego zdecydowałem się umowy z NFZ nie podpisywać.

Reklama

Samorządowcy pomóżcie

W tej sytuacji dyrektor wystąpi do NFZ z propozycją zwiększenia kontraktu i innego sposobu naliczania pieniędzy za usługi medyczne, zgodnego ze szpitalną rzeczywistością. I ma nadzieję, że na to Fundusz się zgodzi. W tym celu próbuje umówić spotkanie z nowym dyrektorem NFZ i za naszym pośrednictwem apeluje do sochaczewskich samorządów o osobiste wsparcie przedstawicieli władz miasta i powiatu w rozmowach z dyrektorem Funduszu.

- Zaproponowałem również zwiększenie wartości punktów, według których oblicza się każdą medyczną usługę w szpitalu - mówi Piotr Szenk. - Jest to taka szpitalna jednostka monetarna z Funduszem, która od kilku lat się nie zmienia i obecnie warta jest 52 złote. Chciałbym, tak jak i inni dyrektorzy szpitali powiatowych, aby wartość punktu była o kilka złotych większa. Mam nadzieję, że nowy dyrektor NFZ podejmie z nami rozmowy, bo w mojej ocenie jest człowiekiem rozsądnym, znającym doskonale wszystkie zawiłości funkcjonowania publicznej służby zdrowia. Spodziewam się, że będzie umiał walczyć o pieniądze dla największego w Polsce mazowieckiego oddziału NFZ.

Reklama

Szpital ma zostać publiczny

Na pytanie, co się stanie, gdyby jednak nasze propozycje przez Fundusz nie zostały przyjęte, usłyszeliśmy, że nie można zgodzić się na kontrakt z góry dla szpitala niekorzystny. Jednak, jak mówi dyrektor, nie chce Funduszu straszyć i wywalczyć czegoś na siłę, bo jeśli zdarzą się wtedy niedowykonania, nie będzie poważnie traktowany. Woli, w miarę wykonywania kontraktu, dopominać się sukcesywnie  o jego zwiększenie. Zdaje sobie bowiem sprawę z tego, że i tam nie ma zbyt dużych pieniędzy.

Reklama

 - Wtedy mogę powiedzieć: Daliście mi sto proc., a ja systematycznie wyrabiam 160 proc. Widocznie jest więc taka społeczna potrzeba - dodaje dyrektor Szenk.

Więcej  w dzisiejszej "Ziemi".

Sławomir Burzyński  

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama