Szpital w Sochaczewie wydał oświadczenie w sprawie reportażu wyemitowanego na antenie TVN24.
Publikujemy treść oświadczenia:
W związku z reportażem, który został wyemitowany 22 października br. w programie „Czarno na białym” na antenie TVN24, oświadczamy, że w całym okresie pandemii dyrekcja i pracownicy Szpitala Powiatowego w Sochaczewie dokładają wszelkich starań, aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie jednostki i zagwarantować przestrzeganie obowiązujących przepisów oraz procedur wewnętrznych. W celu zminimalizowania ryzyka rozprzestrzenienia się koronawirusa Sars-Cov-2 opracowaliśmy szereg procedur zapobiegających zakażeniom COVID-19, w tym dotyczących dekontaminacji rąk czy też stosowania środków ochrony indywidualnej przez personel.
ReklamaOdnosząc się do przyjęcia przez pielęgniarkę bez rękawiczek dowodu osobistego od pacjenta zaznaczamy, że nie ma bezwzględnego obowiązku noszenia rękawiczek w obszarze wejścia do oddziału. Badania dowodzą, że skutecznym po kontakcie z przedmiotami używanymi po chorych zakażonych koronawirusem SARS-CoV-2 jest dezynfekcja rąk. Personel oddziału czyni to permanentnie po każdej czynności, przy której mógł być kontakt z potencjalnie zakażonym. Błędnym jest myślenie, że rękawiczki chronią bezwarunkowo przed zakażeniem i przeniesieniem koronawirusa. Warunkiem jest, by używać ich zgodnie z zasadami, w tym również poddawać dezynfekcji po styczności z przedmiotem chorego.
Szpital wskazuje, że to właśnie ratownik medyczny popełnił błąd, używając rękawiczek zarówno w samochodzie, po kontakcie z chorym i dotykając różnych powierzchni w Szpitalu, jak również kamery. A także po przekazaniu pacjenta bez dezynfekcji rękawiczek, rozmawiając z redaktorem i wsiadając w nich znów do ambulansu. Zdaniem dyrekcji Szpitala to ratownik medyczny nie dochował zasad i naraził osoby przebywające w tej placówce medycznej na transmisję koronawirusa od przywiezionego pacjenta. Redaktor TVN24 nie wziął pod uwagę, że na terenie Szpitala znajdują się kamery, które uwidaczniają niedopuszczalne zachowanie ratownika i redaktora, wskazują na łamanie przez nich zasad bezpieczeństwa.
ReklamaPrzykrym jest również fakt szkalowania lekarza, który pojawia się na nagraniu bez maseczki ochronnej. Nagrywający nie znają okoliczności, że tenże lekarz 4 tygodnie wcześniej przeszedł ciężką operację i stan jego zdrowia jest przeciwskazaniem do ciągłego noszenia maseczki. Pomimo tego wrócił do pracy, żeby wspomóc kolegów w tak trudnym okresie, ponieważ kadra lekarska oddziału wewnętrznego jest bardzo okrojona.
Kwestie ukazane w reportażu, to wyolbrzymiony incydent, a nie sposób działania Szpitala, nagrany ukrytą kamerą, przedstawiony w złym świetle. Cała sytuacja pokazana w atmosferze sensacji, jak i okoliczności zdarzenia, pozostawiają wiele pytań i wątpliwości, co do rzeczywistych zamiarów oraz należytej rzetelności autorów programu.
ReklamaNależy zwrócić uwagę, że nagranie powstało 12 października, tj. tuż po uruchomieniu odcinka oddziału dla pacjentów zakażonych koronawirusem. W pierwszych dniach jego funkcjonowania przyjęto 23 pacjentów z terenu województwa mazowieckiego. Wysiłkiem całego personelu, uruchomiliśmy oddział natychmiast po decyzji wojewody mazowieckiego, z dużą – jak na szpital powiatowy – liczbą łóżek. Personel Szpitala pracuje bardzo ciężko, z poświęceniem i zaangażowaniem, ratując zdrowie i życie pacjentów.
Zwracamy uwagę, że w tym wyjątkowym czasie, media również pełnią służbę społeczną a nagonka medialna na personel medyczny powoduje większe szkody społeczne niż korzyści. Podważa bowiem zaufanie do pracowników ochrony zdrowia. Mamy świadomość, że zawód, jaki wybraliśmy - pielęgniarki czy lekarza - postawił nas na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. Nie skarżymy się - prosimy jedynie o minimum zaufania i wiary w to, że robimy wszystko z myślą o ratowaniu chorych.
ReklamaUważamy również, że zarzuty wobec starosty sochaczewskiego, jako organu założycielskiego dla Szpitala Powiatowego, z powodu tego incydentu są nieuprawnione. Starostwo Powiatowe w Sochaczewie dokłada wszelkich starań, aby nasza placówka rozwijała się, była lepiej wyposażona i świadczyła usługi medyczne na coraz wyższym poziomie. Samorząd powiatowy, w trosce o pacjentów, od sześciu lat, tj. od czasu, kiedy starostą została właśnie Jolanta Gonta, wspiera Szpital finansowo, mimo iż nie należy to do obowiązków statutowych powiatu.
Dyrekcja ZOZ Szpitala Powiatowego w Sochaczewie
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
"Uważamy również, że zarzuty wobec starosty sochaczewskiego, jako organu założycielskiego dla Szpitala Powiatowego, z powodu tego incydentu są nieuprawnione." szkoda tylko ze temu organowi założycielskiemu zabrakło odwagi aby sie osobiście o tym dowiedzieć, słabe było zasłanianie sie kwarantanna gdzie wcześniej przecinało sie wstęgi pod kapliczką w gronie ponad 50 osób, żenada!
Mordercy i jeszcze raz Mordercy. Przerzucili mi tatę, po zabiegu z drenażem, z łóżka na łóżko gdzie nie wolno się poruszać. Dobrze że jeszcze zdążył do mnie zadzwonić i o tym powiedzieć bo nigdy by się człowiek prawdy nie dowiedział. Po czym po paru godzinach doszło do obrzęku płuc i tata zmarł. Nawet go nie ratowali, ale sprawa skierowana jest już do prokuratury. Oczywiście o przerzuceniu taty zadecydował ordynator.
Na staży biedny żołnierz.. Tego pożal się Boże szpitala. Starostwo kasę ma ale chyba nie na szpital
Mieszkam w Sochaczewie od lat i wszyscy tu doskonale wiedzą jakie standardy (tj. ich brak) panują w naszym szpitalu. Nie bez powodu chyba wiele osób nazywa ten szpital umieralnią i gdy tylko ma możliwość unika go jak ognia, korzystając z usług innych placówek w okolicy. Tak więc, zamiast przyznać się że okay popełniliśmy serię błędów przy przyjęciu pacjenta, wybielacie się i na każdy ewidentny błąd znajdujecie głupie wytłumaczenie. Ludzie trochę samokrytyki!
Czyli w szpitalu wszystko jest ok i co ten rwetest hahaha,szpital w Sochaczewie to umieralnia dla starych ludzi bez żadnych standartów ,a p.Gonta to tylko do przecinania wstążek się nadaje,jako organ nadzorczy mówi do redaktora,że nie ma wiedzy i żeby nie robić szumu,czyli zamieść pod dywan,zawsze powtarzam,że jak komuś życie zbrzydło a nie ma odwagi go sobie odebtać nie położy się do socjaczewskiego szpitala to go wykończą.....
poziom usprawiedliwienia daje o sobie znac
Czyli nawet sama Jolanta Gonta nie wie, że wspiera finansowo szpital od tych sześciu lat? Żenada ;)
Starostwo też wystawi oświadczenie dlaczego pani Starosta bała się rozmawiać z dziennikarzem o jednostce którą nadzoruje?
Nam karzą nosić rękawiczki i maseczki,a pielęgniarka nie musi żenada.Ten szpital to porażka,zwana wykaczalnią,i bez wirusa bardzo źle się działo.
Stek bzdur , inicjatorem poseł ziemi sochaczewskiej ?
(1) nie wiem skąd Szpital wywnioskował, że dziennikaż przemieszczał się karetką. Na filmie widać, że ma własny samochód. (2) Nie kwesją jest, że pielęgniarka nie miała rękawiczek, a że wzieła dowód osobisty. Przecież informacje z dowodu można przekazać ustnie. (3) Nie jest zarzutem, że lekarz czy pracownik szpitala bez maski pojawili się w szpitalu, a że pojawili się na drodze osoby z Covid-19.
Taaa własnym prywatnym samochodem wozi pacjentów. Ominąłeś dawkę leków? Czy tak bezgranicznie wierzysz w TVN?
Nikogo nie broniąc, nikogo nie popierając, tak tylko z ciekawości piszę... Jeśli w szpitalu jest tak źle i nieprofesjonalnie, to dlaczego cały personel lub jego większość z oddziału zakaźnego nie jest już zakażony? Minęło już przecież dość czasu by to się stało. Jakiś specjalista mi to wyjaśni? Nie doszukuję się sensacji, po prostu myślę, że jeśli nie przestrzegają procedur to powinni padać jak muchy. Chyba, że procedury nie muszą być tak rygorystyczne jak myślimy, by być bezpiecznym...
Do nas na wymazy ,byliśmy na kwarantannie przyjechala pani taxi z Wa-wy kierowca po cywilnemu bez żadnej ochrony bez maseczki ,zaznaczam że była w u kilku rodzin z podejrzeniem ,wpadla wymaz z gardla a gdzie wymaz z nosa ,chyba zapomniala i biegusiem do taxi i pojecha ,a gdzie reżim sanitarny .Żenada
Bo to ścieżka jest A nie covid
Bo to ściema jest A nie covid
A słyszałeś, że są osoby które przechodzą wirusa bez objawowo? Czy uważasz, że specjaliści którzy naprawdę maja wiedzę i chodzą w specjalnych strojach po 8 godzin robią to dla jaj lub dla mody? Jeżeli wystarczyło by tak po prostu dezynfekować dłonie i już, to myślę, że nie byłoby tak wielkiej skali pandemii na świecie jaka mamy. Ja znam trzech ludzi którzy mają od 80 do 90- parę lat przez większość swojego życia palili papierosy czy to znaczy, że można bezpiecznie palić skoro w tym wieku nie mają raka?
Taką ściemę mogą nadawać ludziom z zewnątrz i to tym którzy nie mają nic do czynienia ze służbą zdrowia. Sochaczewski szpital jest jedną wielką tragedią pod każdym względem, wszyscy mieszkańcy to wiedzą. Trzeba być bardzo jeszcze bym by takie rzeczy pisać!
Umieralnia, tak o Was mowia mieszkancy! Wpis zenujacy. Najpierw glupie wytlumaczenie, a pozniej doszukanie sie, ze to oni nie przestrzegaja zasad. Typowe zachowanie 5 letniego dziecka. Lepiej sobie bylo darowac niz pisac glupoty po sieci. Wystawiacie sie na jeszcze wieksze posmiewisko.
Nic dobrego o tym szpitalu.w 2019 p. ORDYNATOR POTRAFIŁ STWIERDZIĆ że guz się schował ale rak jest..pacjent zmarł ..a na co nie było wiadomo , miał 64 lata..
Na covida zmarl a na co? :D
Ludziska, jeśli uważacie , że jest tak źle w tym szpitalu to piszcie petycję żeby go zamknąć, a w momencie nagłego zachorowania jazda do Warszawy, Żyrardowa, albo Płocka.....
zgadzam się jak nie pasuje to proszę leczyć się prywatnie lub w innych miastach. Ja osobiście byłam kilkakrotnie pacjentem i opiekunką dziecka. Ostatnie tj sierpień br, byłam na oddziale chirurgii. Wszystkie procedury były zachowane. Po przyjęciu test na covid, doba na izolatorium do momentu wyników testu. Kadra super. Oddzial dziecinny też wspominam bardzo dobrze.
Do Żyrardowa???
Jezus ale kłamstwa nawet sam Małecki by w to nie uwierzył
Szkoda że szpital nie zachowuje najważniejszej zasady bezpieczeństwa, czyli nie ma innego personelu dla chorych na COVID-19 I dla tych którzy jeszcze wirusa nie mają... Personel się miesza, ta sama pielęgniarka czy lekarz idą do chorego, a następnie do zdrowego... zdezynfekuja ręce i myślą że to wystarczy??
No i do tego lekarz bez maseczki roznosi dalej zarazę bo nie wolno jemu nosić maseczkę bo jest szkodliwe dla jego zdrowia. Horror....
A ja podziękuję, za pomoc i uratowanie życia mojej mamie chorującej na COVID. W środę trafiła w ciężkim stanie na SOR a jutro o 14 ja odbieram ZDROWĄ !!! Do tych wszystkich koronosceptyków i obrażających szpital sochaczewski - obyście nie musieli korzystać z wiedzy i pomocy tych ludzi, bo jak sobie potem w oczy spojrzycie to ja nie wiem.
W sobotę 24.10. 2020 na torach kolejowychy w Kistkach przwrocilam się na rowerze i rozbiłam kolano z świeżo wstawioną endo protezą. Ból okropny.Bardzo szybko została mi udzielona fachowa pomoc ze strony ratowników ze straży jak i pogotowia.Na SOR spotkałam b.przyjazną, rzeczową i profesjonalną pomoc lekarską Wszystkim udzielającym mi pomocy serdecznie dziękuję.Jednocześnie pragnę wyrazić swoją bardzo pozytywną opinię o pracownikach szpitala i służb ratowniczych. To czego doświadczyłam i widziałam pozwala mi ocenić, że opinia na temat szpitala przedstawiona w programie TVN nie je rzetelną . Pozdrawiam Joanna
Panie z recepcji siedzą kawkę piją swojej kanciapie. Ciężko nawet im telefonu odebrać. Lekarze mówią żeby na wizyty się zapisywać przez telefon a do szpitala wogule nie można się dodzwonić bo Panie nie raczą odebrać. Ostatnio na telefonie spędziłam ponad dwie godziny czas oczekiwania było 40 minut. zeszłam że czas oczekiwania był poniżej jednej minuty przez pół godziny operator mówił czas oczekiwania poniżej minuty nikt telefonu nie odebrał. Dyrektor szpitala powinien zrobić porządek z pracownikami jak nie podoba się praca to niech zmienią a telefony powinny odbierać nieraz przez tydzień czasu nie można się dodzwonić
Zasady ? Co robi człowiek na drugim planie w czarnej kurtce ? Człowiek ten czeka na wypis od godz.08;00 do 13;30 a obok niego przechodzą chorzy na COWD.- chora służba zdrowia
Byłem ostatnio z dzieckiem, rozciął sobie brodę, była do szycia. Wyszedł lekarz i powiedział żeby jechać do Warszawy ponieważ nie ma na dyżurze chirurga .... Nie było kogoś kto potrafiłby założyć 2 szwy na brodzie, a co gdyby przyjechał ktoś uciętą ręką ??? do piachu .... ? Poziom kadry zarządzającej to dramat, w wakacje czekaliśmy na SOR ponad 7 godzin w innej sprawie i nikt nas nie przyjął więc pojechaliśmy szukać pomocy prywatnie, zamieniłem słowo z dyrektorem szpitala na ten tamat, przeprosił za całą sytuację i powiedział, że ordynator szpitala się jego nie słucha .... to jest dramat !!!
Rzeczniku odolczyk jesteś tak ciemny jak wtedy kiedy prowadziłeś zabawy sportowe .Już wtedy nikt nie chciał mieć z Tobą nic wspólnego bo Twoja wiedza jest mniej niż zero . Jak to się stało że zostałeś rzecznikiem , oto jest pytanie.
Rzeczniku odolczyk jesteś tak ciemny jak wtedy kiedy prowadziłeś zabawy sportowe .Już wtedy nikt nie chciał mieć z Tobą nic wspólnego bo Twoja wiedza jest mniej niż zero . Jak to się stało że zostałeś rzecznikiem , oto jest pytanie.
Omijac sochaczewski szpital szerokim lukiem !!! Cala kadra to jedna klika nierobow. Niemili i sprawiaja wrazenie ze im pacjenci w pracy przeszkadzaja
kiedyś się będą wstydzić za swoje opinie o ""pandemii"",znalezione w necie -American Medical Association,rok 1989,anglikański jest dla mnie obcym językiem,ale "Common cold" to po polsku "przeziębienie"
Panie dyrektorze Skowronek czy to prawda ze zwrócił nie Pan wprost do personelu medycznego ze pacjentów ma Pan d d... i chodzi mu tylko o to by personel nie nie zaraził? czy uważa Pan ze trzy sprawy karne , które przeciwko Panu umorzono w przeszłości czynią z Pana osobę nietykalna?
"Uważamy również, że zarzuty wobec starosty sochaczewskiego, jako organu założycielskiego dla Szpitala Powiatowego, z powodu tego incydentu są nieuprawnione." szkoda tylko ze temu organowi założycielskiemu zabrakło odwagi aby sie osobiście o tym dowiedzieć, słabe było zasłanianie sie kwarantanna gdzie wcześniej przecinało sie wstęgi pod kapliczką w gronie ponad 50 osób, żenada!
Mordercy i jeszcze raz Mordercy. Przerzucili mi tatę, po zabiegu z drenażem, z łóżka na łóżko gdzie nie wolno się poruszać. Dobrze że jeszcze zdążył do mnie zadzwonić i o tym powiedzieć bo nigdy by się człowiek prawdy nie dowiedział. Po czym po paru godzinach doszło do obrzęku płuc i tata zmarł. Nawet go nie ratowali, ale sprawa skierowana jest już do prokuratury. Oczywiście o przerzuceniu taty zadecydował ordynator.
Na staży biedny żołnierz.. Tego pożal się Boże szpitala. Starostwo kasę ma ale chyba nie na szpital