Pracownicy szpitala w Sochaczewie wysłali list otwarty do Starostwa Powiatowego. W jego treści czytamy o trudnej sytuacji w jakiej znalazła się duża część kadry oraz pacjenci. Medycy informują również o braku dialogu z dyrekcją jednostki i brakiem reakcji na apele pracowników ze strony starostwa.
3 listopada do Starostwa Powiatowego trafił list otwarty pracowników szpitala w Sochaczewie. Porozumienie Związków Zawodowych i reprezentujących pracowników, działające w Szpitalu Powiatowym w Sochaczewie apeluje do Starostwa Powiatowego o spotkanie ze starostą Jolantą Gontą oraz dyrektorem placówki Robertem Skowronkiem. Pracownicy chcą dialogu w którym poruszone będą nawarstwiające się problemy z jakimi zmaga się zarówno kadra jak i pacjenci.
To nie pierwsza sytuacja w której pracownicy domagają się podjęcia kroków w ramach dialogu.
Pracownicy zwrócili się 3 listopada br. do Starostwa Powiatowego w Sochaczewie o możliwość organizacji spotkania. Jak informowali redakcję e-Sochaczew.pl:
Informujemy ze również wczoraj otrzymaliśmy negatywną odpowiedz na naszą prośbę o udostępnienie sali w Starostwa.
Treść pisma jakie trafiło do Starostwa Powiatowego:

Pracownicy spotkają się 8 listopada w siedzibie związku ,,Solidarność" Sochaczew przy ulicy Żeromskiego. Będziemy informować o dalszych działaniach Związku.
Zdjęcie poglądowe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pierwsza naczelna pielęgniarka i ekonomistka Gonta już rozwiązać tak trudną sytuację. To punkt honoru, w przeciwnym razie zostaje tylko podanie się do dymisji.
Ta pielęgniarka z zawodu a ekonomistka z wykrztalcenia? Honoru zero!
Zamknąć ten sochaczewski syf, a tych pseudo-lekarzy i BEZNADZIEJNE pielęgniarki rozpędzić na trzy wiatry.
A co taka Starosta może? Naskoczyć ,wejdzcie sobie na zarobki.Ona zarabia koło 6 tys na czysto a dyrektor ileś razy tyle -nie bądzcie śmieszni. Było tyle konkursów zgłosił się ktoś z pracowników na to stanowisko? Nie ,choć ponoć zawsze wiedzą to należało by zrobić by było dobrze. Związki zawodowe wiecznie niezadowolone wiecznie coś nie tak a bryki mają jak ministrowie- a ponoć takie grosze zarabiają. Powiem tak wziąść się za robotę i przestać całe życie narzekać bo jak będziecie cały czas narzekać to doczekacie się czasów o jakich wspominał Pan Grodzki To zamkną szpital i gdzie się wtedy podzieje ta rzesza wiecznie niezadowolonych a pracę lubiących tak sobie...
Pewnie tam gdzie pracuje Zdumiona.
Zdumiona bedziesz jeszcze bardziej bo twoja kolezanka ma dwa razy tyle pensji.....
Do roboty nygusy.
Myszkowska lewacka flamo,migranci idą do ciebie.
PIS..zaprosil uchodzcow po przez Lukaszenke...cieplego czlowieka kolege.bylego marszalka STENATU..Karczewaskiego
To zdjęcie zostało zrobione 4 lata temu w sali konferencyjnej starostwa. Czy od tego czasu pracownicy się nie spotykali? Pewnie wyczuli że szpital dostał kasę i chcązrobić zamach.
Rudy donek już się osrał.Siedzi spakowany,ucieka do niemiec.
tomek...osrany to tylko ty mozesz byc...Pan. Tusk jest Polakiem..jest Kaszubem...a Kaszebe to twardziele...I nie pekaja..!!!A dla ciebie tomek to jest Pan. Tusk....synciu drogi!!! toHume
jesteś pissior ???????????????????????????????????????????????????????????????????
ty lepiej się martw o swojego pana i władcę ten boi się nawet kobiet i o prezia poruszającego się po Wawie w botkach nie od pary w towarzystwie plutonu policji.
Laboratorium Alab w szpitalu w Sochaczewie. Dyskryminacja na każdym kroku. Nie jesteś prywatnie to musisz odczekać ileś godzin. Laboratorium badań za darmo nam nie wykonuje NFZ płaci jakieś pieniądze. Nie rozumię takiej sytuacji. Prywatni pacjęci powinni kożystać ul. ŻEROMSKIEGO lub czekać w kolejce jak pozostali pacjęci na NFZ, a nie wywoływanie " kto prywatnie zapraszam" Tak nie powinno być.
ALAB to firma prywatna wykonywujaca badania na rzecz szpitala I Sochaczewian...i ma swoje postanowienia.W soboty wykonuje badania tylko platne...a w ciagu tygodnia i platne i bezplatne.
Parę tygodni temu chciałam oddać krew w tym laboratorium prywatnie i nie doczekałam się. W ciągu godziny nie przyjęli żadnej osoby prywatnie. Musiałam pojechać do Warszawy. Szybko ,sprawnie i nawet dużo taniej. Nie było żadnej osoby w kolejce. Nigdy więcej nie pójdę oddawać krew do badań w szpitalu w Sochaczewie .Szkoda nerwów, czasu i kasy. I wiecznie zły baby od pobierania krwi.
NIE DZIW SIE KOBIETO BO SPRYWATYZOWALI JUZ OK.85%SLUZBY ZDROWIA ABY POZBYC SIE PROTESTOW MEDYKOW PRZED SEJMEM TO SPRYWATYZOWALI WSZYSTKIE POZ-ETY ,PRZYCHODNIE ,PORADNIE CZĘŚĆ SZPITALI MIEJSKICH CZY POWIATOWYCH ,LABORARORIA A ZOSTALY TYLKO PANSTWOWE KLINIKI ,POLIKLINIKI CZY SZPITALE SPECJALISTYCZNE !!!TO DLACZEGO DALEJ JEST CALA ARMIA URZEDNIKOW W NFZECIE ???CZ MINISTESTWIE ZDROWIA ???CO ONI TAM ROBIA ???A PRZEJADAJA NASZA KASE ZE SKLADEK MIEDZY BIURKAMI !!A JAK CHLOWIEK JEST CHORY TO MUSISZ, CHODZIC PRYWATNIE I PLACIC !!!BO WSZYSTKO SPRYWATYZOWALI A KAŻDA PRZYCHODNIA PRYWATNA TO SPOLKA Z.O.O I DZIAŁA JAK "KAZDY WUJ NA SWOJ STROJ "DLATEGO RZĄD BIERZE KASE Z PRZYMUSOWYCH SKLADEK A CHORYCH WYPYCHA PO ZA SYSTEM LECZENIA PANSTWA OGRANICZAJAC NAM DOSTEP DO LECZENIA .A TO JEST DRANSTWO !!!ZA TO URZEDNIKOW NIE UBYLO .DO TEGO NASZE PODATKI POSZLY NA 250 NOWYCH WYBUDOWANYCH KOSCIOŁÓW BO PIS FINANSUJE KURIE,KOSCIOLY ,BAZYLIKI I BIZNESY RYDZYKA Z ROZNYCH POZIOMOW PANSTWA .A SZPITALI NOWYCH POWSTALO TYLKO ....6!!! A ILE ZAMKNIETO W TYM CZASIE ODDZIALÓW???TO POKAZUJE , ZE ZYCIE I ZDROWIE POLAKOW PIS MA W 4 LITERACH...DLATEGO JEST TAK DUZO ZGONÓW ...
Ok, ja rozumię to dlaczego w ciągu tygodnia tz. od poniedziałku do piątku osoby płatne prywatne obsługiwane są poza kolejnością. A osoby chore i starsze tz niepłatne muszą czekać. Skoro tak jest jak Pan pisze to powinna być jedna wspólna kolejka. Tak jak jest w innych placówkach. Nie ma różnicy czy płatny czy nie płatny.
Ja nie wiem...dlaczego tak jest!!. ...
pis obiecywało skrócenie kolejek do wszelkich usług medycznych, zwiększenie rodzaju i zakresu usług bezpłatnych na NFZ, tanie refundowane zabiegi, operacje i leki dostępne na receptę, a co jest, każdy widzi, brakuje nawet szczepionek na grypę a pisiory dali nura pod 4 falę covida i rżną głupa jak trzeba, ale w sumie to strzelili sobie w stopę bo im elektorat znika.
Wszyscy jesteście po***. A szpital trzeba zresetować.
a ty jesteś nied***ony.
Zamknąć ten syf
Przede wszystkim za stan w szpitalu odpowiada wójt, ponieważ jest to jej podległa jednostka. Jednak żadne pomysły typu "zamkniecie" czy "prywatyzacja" tego nie zmienią w efektywny sposób, bardziej byłby to "plaster na ranę", która dalej się sączy. Moim zdaniem zmiana w ochronie zdrowia powinna zacząć się od ubezpieczeń zdrowotnych indywidualnych. Nie ZUS czy NFZ decydują jak i kiedy można z danej usługi (badania) skorzystać. Pracujesz, opłacasz pakiet medyczny, który to sam sobie wybierasz ile będziesz za niego płacił i jaki w nim będą usługi. Następnie wybór na dyrektorów placówek powinien być wśród managerów z doświadczeniem a nie lekarzy (choć jedno drugiego nie wyklucza), ale powinna być wiedza w zakresie kierownica ta dużymi placówkami. Później dostosowanie się personelu do nowej polityki szpitala "klient nasz Pan" z racji tego że opinia o szpitalu, oddziale bierze się od personelu z "pierwszej linii". I w wyniku takiego myślenia powinno iść wynagrodzenie, im bardziej się stara tym bardziej nagradzany pracownik. Tak byłoby idealnie. Ale uprzedzając pytania i odpowiedzi, tak nie będzie bo nigdy żaden rząd nie zgodzi się na to by stracic składki nasze bo bądź co bądź utrzymywane jest wiele stanowisk od góry do samego dołu, bo na stanowisko dyrektora za te pieniądze nikt szanujący się nie zgłosi do kierowania szpitalem - chyba że po znajomości, bo obecną sytuacja pielęgniarek czy też młodych lekarzy z racji zarobków się nie zmieni znacząco, a patrząc wstecz to mało kiedy idzie za podwyżkami empatia do pacjenta. Podejście właśnie do niego z niezadowolenia zawodowego powoduje to co się słyszy z opowiadań czy czyta w komentarzach a za ty idzie opinia. Brak obsady to nie tylko słabe zarobki ale też niekiedy ch...we środowisko zawodowe. Pomyślcie o tym czasem bo chcieć każdy by chciał a później tylko grać w ciula i opowiadać jak to ciężko pracujecie spiąć na kozetkach czy ładując pacjentom silne środki przeciwbólowe by mieć noc spokojną bo i takie historie są w obiegu nawet wśród Waszego środowiska. Pozdrawiam.
A ktory wojt konkretnie odpowiada za szpital...napisz!!!Kiedys to STAROSTA POWIATU SOCHACZEWSKIEGO...odpowiadal za dzialalnosc SZPITALA POWIATOWEGO...a nie jakis wojt!!
Walery masz rację mój błąd. Poprawiam przepraszam wójta! ;)
ZGADZAM SIE Z TOBA ALE ZA STAN SZPITALA ODPOWIADA STAROSTA NIE WOJT I RADA ORAZ MARSZAŁEK ,WOJEWODA.A FUNANSUJE MZ I NFZ.WIEC ODPOWIEDZIALNOSC I KONTROLA SIE PO DRODZE ROZMYWA I JEST SPYCHOTERAPIA ...
Przede wszystkim za stan w szpitalu odpowiada STAROSTA, ponieważ jest to jej podległa jednostka. Jednak żadne pomysły typu "zamkniecie" czy "prywatyzacja" tego nie zmienią w efektywny sposób, bardziej byłby to "plaster na ranę", która dalej się sączy. Moim zdaniem zmiana w ochronie zdrowia powinna zacząć się od ubezpieczeń zdrowotnych indywidualnych. Nie ZUS czy NFZ decydują jak i kiedy można z danej usługi (badania) skorzystać. Pracujesz, opłacasz pakiet medyczny, który to sam sobie wybierasz ile będziesz za niego płacił i jaki w nim będą usługi. Następnie wybór na dyrektorów placówek powinien być wśród managerów z doświadczeniem a nie lekarzy (choć jedno drugiego nie wyklucza), ale powinna być wiedza w zakresie kierownica ta dużymi placówkami. Później dostosowanie się personelu do nowej polityki szpitala "klient nasz Pan" z racji tego że opinia o szpitalu, oddziale bierze się od personelu z "pierwszej linii". I w wyniku takiego myślenia powinno iść wynagrodzenie, im bardziej się stara tym bardziej nagradzany pracownik. Tak byłoby idealnie. Ale uprzedzając pytania i odpowiedzi, tak nie będzie bo nigdy żaden rząd nie zgodzi się na to by stracic składki nasze bo bądź co bądź utrzymywane jest wiele stanowisk od góry do samego dołu, bo na stanowisko dyrektora za te pieniądze nikt szanujący się nie zgłosi do kierowania szpitalem - chyba że po znajomości, bo obecną sytuacja pielęgniarek czy też młodych lekarzy z racji zarobków się nie zmieni znacząco, a patrząc wstecz to mało kiedy idzie za podwyżkami empatia do pacjenta. Podejście właśnie do niego z niezadowolenia zawodowego powoduje to co się słyszy z opowiadań czy czyta w komentarzach a za ty idzie opinia. Brak obsady to nie tylko słabe zarobki ale też niekiedy ch...we środowisko zawodowe. Pomyślcie o tym czasem bo chcieć każdy by chciał a później tylko grać w ciula i opowiadać jak to ciężko pracujecie spiąć na kozetkach czy ładując pacjentom silne środki przeciwbólowe by mieć noc spokojną bo i takie historie są w obiegu nawet wśród Waszego środowiska. Pozdrawiam.
ABY ROZWIAZAĆ PROBLEM LECZENIA TRZEBA WYDAĆ WSZYSTKIM KTORZY OPLACAJA SKADKI DO ZUSU KARTE TAKĄ JAK BANKOMATOWA I WTEDY TE 85%SPRYWATYZOWANYCH PRZYCHODNI ,PORADNI ,PRYWATNYCH GABINETOW LEKARSKICH BEDZIE WALCZYC O PACJENTA O JEGO KARTE ,BO ZA TYM IDA PIENIADZE !!!,A NIE ODWROTNIE ...TERAZ PLACE SKADKI NA BIUROKRACJE A LECZE SIE PRYWATNIE BO NIE MAM GDZIE !! I Z ROKU NA ROK RUGUJĄ MNIE Z SYSTEMU CZY LECZENIA A SKLADKI CORAZ DROŻSZE FUNDUJA RZADZACY LUDZIOM.
ZNALAZŁAM TAKI KOMENTARZ NA tusochaczew - w całej rozciągłości go popieram : "HAGRID13:34, 09.11.2021 - ZAŁOŻĘ SIĘ O GRUBĄ KASĘ, ŻE WSZYSTKO IDZIE W KIERUNKU LIKWIDACJI SZPITALA POWIATOWEGO I ZAMIENIENIE GO W PRYWATNĄ PLACÓWKĘ PAŃSTWA S. ZAŚ W RADZIE NADZORCZEJ BĘDĄ OBECNE WŁADZE POWIATU I OSOBY BĘDĄCE Z NIMI W UKŁADZIE !!! 1. Kupują nowy sprzęt 2. Wymieniają na razie okna - później z pewnością drzwi i inne niezbędne rzeczy do funkcjonowania prywatnej placówki leczniczej. Dyscyplinarnie usunięci lekarze - dziś dyrektor, ordynator w jednym oraz pani koordynator zadłużą szpital na niebotyczne pieniądze i jak to się w Polsce praktykuje od lat postawią go w stan upadłości ! Następnie to wszystko w co zainwestowane społeczne pieniądze - bo przecież nfz nie daje ze swoich ale ze składek podatników, przejdzie w ich prywatne łapska i będą kręcić lody a durny Polak jak zwykle da się zrobić w ....a! Wszyscy już wiedzą, że "pan" dyrektor związkom nie ma nic do powiedzenia bo niby co ? ma prawdę powiedzieć - "...rozp...y ten szpital by go przejąć z grupą rodziny i kolesi...", Wiemy też, że "pan" dyrektor zatrudnił na etacie koordynatorki własna żonę oraz w szpitalu swojego syna lekarza ! - CZY TO NIE JEST NEPOTYZM ??? MAMY XXI WIEK, INTERNET I WIEDZĘ CZEGO LUB CO I JAK SZUKAĆ ! ZNALAZŁEM CIEKAWOSTKĘ TAKĄ : https://www.czasbrodnicy.pl/czasbrodnicy/7,93191,24453997,awantura-w-szpitalu.html Awantura w szpitalu 13 lutego 2019 | 11:48 "Dyrektor brodnickiego szpitala wyrzucił dyscyplinarnie z pracy swojego zastępcę i jego żonę. O co poszło? Starosta uważa, że bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców powiatu jest zapewnione, ale w tle pojawiają się sygnały o niedoszłej ewakuacji jednego z oddziałów, drastycznych brakach kadrowych, donosach, protestach pielęgniarek i obniżaniu stawek godzinowych lekarzom Kilka dni temu dyrektor Dariusz Szczepański wręczył zwolnienie dyscyplinarne swojemu zastępcy ds. medycznych, lekarzowi Robertowi Skowronkowi oraz jego żonie, również lekarce. O powodach dyrektor nie chce mówić zbyt wiele. – Ponieważ każda umowa ma indywidualny charakter, nie mogę podać szczegółów o zaprzestaniu współpracy, ogólnie ująłbym to jako dysfunkcję w organizacji pracy podporządkowanego obszaru – stwierdził krótko dyrektor Szczepański. Znacznie bardziej rozmowny był zwolniony lekarz Robert Skowronek, który pojawił się na wtorkowej sesji rady powiatu. W swoim przemówieniu stwierdził, że jego zwolnienie i stawiane mu przez szefa zarzuty są bezzasadne. Wśród tych zarzutów miało być m.in. niewykonanie polecenia służbowego dotyczącego prowadzenia dokumentacji oraz dążenie do... ewakuacji szpitala. I tu pojawiają się ciekawe informacje dotyczące brodnickiej lecznicy. Z relacji doktora Skowronka wynika, że braki kadrowe wśród lekarzy w brodnickiej lecznicy są tak znaczące, że w pewnym momencie nie było możliwości obstawienia dyżurów na oddziale wewnętrznym. Miał zaproponować wtedy dyrektorowi połączenie dyżurów oddziału wewnętrznego i ratunkowego, na co Szczepański miał się nie zgodzić, na co jego zastępca miał z kolei stwierdzić, że innej opcji nie ma, i w takim razie pozostaje chyba tylko ewakuacja wewnętrznego. Takie stwierdzenie miało rozsierdzić Szczepańskiego. Z opowieści Roberta Skowronka wyłania się obraz szpitala, w którym nie ma kto leczyć pacjentów, bo lekarze i personel stąd uciekają. Dlaczego? Skowronek sugeruje, że to m.in. z powodu złego traktowania przez dyrektora. Z powodów płacowych miały protestować pielęgniarki, a z kolei lekarzom dyrektor miał obciąć stawki godzinowe. Najciekawsze, że zapytany o kadry dyrektor Szczepański oficjalnie podaje, że zatrudnia aż 84 lekarzy, a więc dokładnie dwa razy tylu co w roku 2013. No to w czym problem?...." JAK TO SIĘ MA DZIŚ DO WŁAŚCIWEGO, UCZCIWEGO I OTWARTEGO DZIAŁANIA ???" - ktoś napisał PRAWDĘ !!! Najświętszą prawdę !!!
Pierwsza naczelna pielęgniarka i ekonomistka Gonta już rozwiązać tak trudną sytuację. To punkt honoru, w przeciwnym razie zostaje tylko podanie się do dymisji.
Ta pielęgniarka z zawodu a ekonomistka z wykrztalcenia? Honoru zero!
Zamknąć ten sochaczewski syf, a tych pseudo-lekarzy i BEZNADZIEJNE pielęgniarki rozpędzić na trzy wiatry.