Szpitalny Oddział Ratunkowy sochaczewskiego szpitala uzyskał certyfikat potwierdzający spełnianie wymagań wynikających z Ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, wydany przez Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia.
W myśl obowiązujących przepisów, szpitalne oddziały ratunkowe oraz jednostki organizacyjne szpitali wyspecjalizowane w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych niezbędnych dla ratownictwa medycznego mają obowiązek uzyskać potwierdzenie spełniania wymagań określonych przepisami, wydane przez jednostkę podległą ministrowi właściwemu do spraw zdrowia, właściwą w zakresie monitorowania jakości świadczeń zdrowotnych. Taką jednostką jest krakowskie Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia. Po dokładnej weryfikacji spełniania wymaganych kryteriów Centrum wydaje lub nie zaświadczenia dotyczące spełniania wymagań dla SOR-ów. Nieotrzymanie potwierdzenia skutkuje z mocy ustawy - nieuwzględnieniem w planie na rok następny szpitalnego oddziału ratunkowego lub jednostki organizacyjnej szpitala wyspecjalizowanej w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych niezbędnych dla ratownictwa medycznego. Spełnienie wymagań jest zatem być albo nie być dla oddziałów ratunkowych. W sochaczewskim szpitalu dostosowanie to odbywało się etapami, z których najważniejszym był zrealizowany w 2011 roku przy udziale środków unijnych projekt mający na celu rozbudowę i doposażenie oddziału ratunkowego oraz zakładu diagnostyki obrazowej na potrzeby ratownictwa medycznego. W jego ramach zlikwidowano bariery architektoniczne, przebudowano i wyposażono oddział w niezbędną aparaturę i sprzęt medyczny. Wcześniej powstało lądowisko dla helikopterów, skąd rocznie kilkudziesięciu pacjentów jest transportowanych przez zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do klinik specjalistycznych. Są to najczęściej chorzy z zawałem serca lub ciężkimi urazami.
- Nasz Szpitalny Oddział Ratunkowy spełnia niezbędne wymagania określonego dla tego typu oddziałów w obowiązujących przepisach mówi dyrektor Piotr Szenk. - Wyposażenie w aparaturę i sprzęt medyczny i organizacja udzielania pierwszej pomocy dla najpilniej tego potrzebujących umożliwia szybkie przeprowadzenie działań ratowniczych, zmniejszenie umieralności z przyczyn nagłych oraz ciężkości, zakresu i skutków urazów i wypadków, bólu i cierpienia powodowanych nagłym zagrożeniem zdrowotnym, a także zmniejszenie liczby zgonów możliwych do uniknięcia.
Wymagania stawiane przez oddziałami ratunkowymi są szczegółowo określone w przepisach. Aby im sprostać, należy zorganizować w oddziale kilka odrębnych struktur wydzielonych organizacyjnie i powierzchniowo. W oddzielnych miejscach pacjenci są przyjmowani, reanimowani, obserwowani, leczeni; dojazd do oddziału musi być pozbawiony wszelkich barier architektonicznych; trzeba zorganizować poczekalnię dla pacjentów i rodzin oraz zaplecze dla personelu.
- Przepisy szczegółowo wymieniają też sprzęt niezbędny w poszczególnych obszarach i kwalifikacje personelu. Spełnienie tych wymogów nie jest rzeczą prostą nie każdy szpital dysponuje odpowiednią powierzchnią, aparaturą i personelem. Jeśli Szpitalny Oddział Ratunkowy spełnia wszystkie powyższe wymagania, świadczy to także o poziomie całej placówki jej możliwościach diagnostycznych i leczniczych. Otrzymanie certyfikatu potwierdza wysoki poziom usług świadczonych przez nasz szpital podsumowuje dyrektor Szenk.
Sekcja Promocji i Rozwoju
Szpitala Powiatowego w Sochaczewie
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z tym sprzętem w naszym szpitalu to bywa różnie.Czasem działa, czasem nie, a jeszcze bywa tak, że nie ma osób przeszkolonych do jego obsługi. W zasadzie, to szpital spełnia jedną rolę tj zaopatrzyć i przesłać dalej. I nawet lepiej. Leczenie specjalistyczne tylko w klinikach, a nie w szpitalach powiatowych.
Pani Kasiu, sochaczewski szpital nie ma jeszcze własnej pracowni hemodynamiki, dlatego kieruje pacjentów kardiologicznych do Grodziska lub Warszawy. W nagłych wypadkach, jeśli to możliwe pomaga śmigłowiec, bo szpital ma obok lądowisko. Natomiast na sochaczewski SOR należy spojrzeć również z perspektywy licznych wypadków, które zdarzają się na głównych drogach biegnących przez nasz teren. Wielu ludzi zawdzięcza mu życie. Uzyskana ostatnio certyfikacja jest obiektywnym potwierdzeniem wysokich standardów medycznych sochaczewskiego SORu. Być może czasami człowiek ma słabszy dzień. Trudno to ocenić, bo przecież idzie o życie ludzkie, dlatego rozumiem Pani żal. Natomiast to, że w Sochaczewie jest SOR to wysiłek wielu ludzi troszczacych się o szpital. Nie mogę nie wymienić ludzi z którymi jako wicestarosta wdrażałem w pierwszej kadencji powiatu ten pionierski wówczas pomysł. Byli to dyrektor szpitala dr Maciej Kiełbratowski oraz dyrektor Wydziału Zdrowia w Starostwie Sochaczewskim dr Sylwester Szymański. Kiedy otwierano SOR protetował na czarno ubrany personel. Dzisiaj z perspektywy czasu widać racjonalność ówczesnych wysiłków.
I właśnie 3 godziny temu wasz sprzęt medyczny niestety nie działał.Odwieźliście pacjenta rozklekotaną karetką do Grodziska Mazowieckiego gdzie stwierdzono zawał.W tej chwili jest już po zabiegu udrożnienia żył.Certyfikat w przypadku sochaczewskiego szpitala to żadna gwarancja ratowania życia ,urządzenia są ale nieużyteczne.I czym tu się chełpić.
Z tym sprzętem w naszym szpitalu to bywa różnie.Czasem działa, czasem nie, a jeszcze bywa tak, że nie ma osób przeszkolonych do jego obsługi. W zasadzie, to szpital spełnia jedną rolę tj zaopatrzyć i przesłać dalej. I nawet lepiej. Leczenie specjalistyczne tylko w klinikach, a nie w szpitalach powiatowych.
Pani Kasiu, sochaczewski szpital nie ma jeszcze własnej pracowni hemodynamiki, dlatego kieruje pacjentów kardiologicznych do Grodziska lub Warszawy. W nagłych wypadkach, jeśli to możliwe pomaga śmigłowiec, bo szpital ma obok lądowisko. Natomiast na sochaczewski SOR należy spojrzeć również z perspektywy licznych wypadków, które zdarzają się na głównych drogach biegnących przez nasz teren. Wielu ludzi zawdzięcza mu życie. Uzyskana ostatnio certyfikacja jest obiektywnym potwierdzeniem wysokich standardów medycznych sochaczewskiego SORu. Być może czasami człowiek ma słabszy dzień. Trudno to ocenić, bo przecież idzie o życie ludzkie, dlatego rozumiem Pani żal. Natomiast to, że w Sochaczewie jest SOR to wysiłek wielu ludzi troszczacych się o szpital. Nie mogę nie wymienić ludzi z którymi jako wicestarosta wdrażałem w pierwszej kadencji powiatu ten pionierski wówczas pomysł. Byli to dyrektor szpitala dr Maciej Kiełbratowski oraz dyrektor Wydziału Zdrowia w Starostwie Sochaczewskim dr Sylwester Szymański. Kiedy otwierano SOR protetował na czarno ubrany personel. Dzisiaj z perspektywy czasu widać racjonalność ówczesnych wysiłków.
I właśnie 3 godziny temu wasz sprzęt medyczny niestety nie działał.Odwieźliście pacjenta rozklekotaną karetką do Grodziska Mazowieckiego gdzie stwierdzono zawał.W tej chwili jest już po zabiegu udrożnienia żył.Certyfikat w przypadku sochaczewskiego szpitala to żadna gwarancja ratowania życia ,urządzenia są ale nieużyteczne.I czym tu się chełpić.