Nie jestem zwolennikiem PiS-u który lansuje teorie spiskowe, ale patrząc na otaczającą mnie rzeczywistość widzę, że coś musi być na rzeczy. Muszą istnieć jakieś nieczyste siły, które tworząc przepisy, dbają o napełnianie kieszeni pewnych grup. Tu już nie da się powiedzieć, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o …….Wiadomo od początku, że chodzi o kasę. Jedna z tych grup, to ubezpieczyciele. Nie mówię np. o ubezpieczeniach OC samochodów, choć i tu znalazłoby się coś wbrew oczywistej logice. Bo komu, oczywiście poza ubezpieczycielami, zależy na tym by istniał obowiązek ubezpieczania samochodów które stoją. A tu, czy stoi czy jeździ, nie dość, że nie da się go wyrejestrować, to jeszcze trzeba płacić za niego OC. Za campera, który jeździ dwa miesiące w roku, lub samochód dostawczy z gospodarstwa rolnego, jeżdżący w roku pięć miesięcy. Nie może być przerw. Nie ma przeproś. Wszyscy muszą. Tu chociaż wszyscy, ale są w ubezpieczeniach przypadki niezgodności z konstytucją. Bo czemu na przykład rolnik musi ubezpieczać swoje budynki, a mieszkający obok niego producent gwoździ nie. Ustawa nakładająca ten obowiązek, w oczywisty sposób nierówno traktuje różne grupy społeczne, więc jest niezgodna z konstytucją. Ustawa do d….., ale gdy zwróciłem na to uwagę rzecznika praw obywatelskich, dostałem odpowiedź, że wszystko jest OK. Bo taka jest ustawa. Masło jest maślane o czym wszyscy wiedzą, ale to niczego nie wyjaśnia. No może poza tym, że ubezpieczyciele to bardzo silne lobby.
belmondo
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze