Dnia 12 września byliśmy na wycieczce w miejscowości Wyjazd.
Kiedy wszyscy przyjechali rowerami w umówione miejsce, wyruszyliśmy w naszą podróż. Niektórzy z nas wyznaczoną trasę przemierzali szybciej, inni ciut wolniej. O godzinie 11:00 dotarliśmy na miejsce. Czekały tam już na nas strzelby, mundury, kamizelki oraz kaski. Już wtedy wiedzieliśmy, że wojnie nie będzie końca. Po podziale na drużyny, stoczyliśmy walkę na śmierć i życie. Wraz z sędzią doszliśmy jednak do wniosku, że remis jest najlepszym wyjściem. Zmęczeni i głodni rozpaliliśmy ognisko, po czym zasiedliśmy do uczty przy wspólnym stole. Nadszedł czas powrotu do domu. O godzinie 15:30 ujrzeliśmy z powrotem nasze piękne miasto.
Tak właśnie wyglądała integracja w klasie 1d.
Daria Łada
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze