Tego meczu teoretycznie nie da się wygrać!
„Sochaczew będzie mocny na skalę kraju. Samemu się meczu nie wygra. Dlatego wierzę mocno, że zarówno Łączy nas Sochaczew, jak i komitet Prawa i Sprawiedliwości, w wspólnych działaniach ten mecz wygra” - zadeklarował Janiak Daniel, kandydat na burmistrza Sochaczewa w wystąpieniu na konwencji wyborczej PiS w Sochaczewie.
Czy to nie jest zaklinanie rzeczywistości wyborczej?
Elektorat PiS w Sochaczewie, malejący na przestrzeni ostatnich pięciu lat, liczy obecnie ok. 7000 osób. W przybliżeniu tyle głosów będzie do podziału między 3 komitety wyborcze związane z obecną władzą. W wyborach samorządowych w 2018 roku na PiS i Sochaczewskie Forum Samorządowe głosowało łącznie ok. 7800 wyborców. W wyborach parlamentarnych w 2019 roku na PiS głosowało w Sochaczewie ok. 7500 wyborców. W ostatnich wyborach parlamentarnych w 2023 roku głosowało na PiS ok. 7080 wyborców. Elektorat opozycji (KO, PSL, Lewica, BS/MWS) w tym samym czasie systematycznie rósł. W wyborach samorządowych w 2018 roku liczył ok. 6400 osób. W wyborach parlamentarnych w 2019 roku elektorat opozycji zebrał ok. 8905 głosów. Natomiast w ostatnich wyborach parlamentarnych w 2023 roku na opozycję zagłosowało ok. 11600 osób. Głosy oddane na opozycję będą do podziału między 4 komitety wyborcze. W wyliczeniach nie uwzględniono sochaczewskiego elektoratu Konfederacji, liczącego ok. 1100 osób w ostatnich wyborach parlamentarnych. Konfederacja nie zgłosiła komitetu wyborczego w wyborach samorządowych w Sochaczewie ani w 2018 roku, ani w 2024 roku. Różnica więc wynosi ok. 4500 głosów na korzyść opozycji.
Łączy nas Sochaczew ma być nadzieją rządzących na zwiększenie mocy i zachowanie władzy?
Sztabowcy PiS wymyślili wariant polegający na sprytnej taktyce poszerzenia elektoratu o nowe środowiska, które pokazały swoją siłę w jesiennych wyborach parlamentarnych. W efekcie PiS przegrał. Tym razem PiS w Sochaczewie rozpoczął kampanię dość późno, dając szansę i czas na zbudowanie nowego komitetu wyborczego wokół młodego, dobrze odbieranego przez młodych wyborców, lidera Daniela Janiaka Kosmitę. Komitet przyjął optymistyczną nazwę Łączy nas Sochaczew. PiS nie zgłosił kandydata na burmistrza Sochaczewa, a udzielił poparcia zaufanemu liderowi Łączy nas Sochaczew, który przez ostatnie 5,5 roku jako radny powiatowy głosował zawsze razem z PiS. Walor niezależności tego komitetu stracił sens po wypowiedziach Daniela Janiaka o wspólnych działaniach w meczu do wygrania. Czy młodzi ludzie zorientują się w tej grze i pomogą wygrać mecz? Czy Sochaczew będzie mocną na skalę kraju przechowalnią dla przegranych działaczy partyjnych? Czy zmobilizowany jesienią sochaczewski demokratyczny elektorat ponownie zagłosuje za normalnością i dokończy zbawiennych zmian, tym razem w samorządzie lokalnym?Teoretyczną prognozę za kilka dni zweryfikuje praktyka wyborcza. Zapewne jednak nie obejdzie się bez II tury wyborów burmistrza miasta.
Jerzy Żelichowski - MWS Sochaczew
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oj p. Jerzy marzenia nie zawsze się spełniają. P. ma wprawę w opozycji to może się zdarzyć, że znowu będzie pan miał pretensje do garbatego, że ma dzieci proste. I to całą kadencje. Bo w roli rządzącego to raczej pan się nie bardzo sprawdzi. Chyba, że z tylnego siedzenia.
Realisto, analityka to nie marzenia. Masz kiepską wiedzę na mój temat, ale zgrywasz autorytet. W merytorycznej opozycji byłem przez ostatnią kadencję, wcześniej przez trzy kadencje współrządziłem, byłem też decydującym ogniwem w koalicji jedną kadencję. Mam więc bogate doświadczenia do wykorzystania.
No marzenia Pana Jerzego przerodziły się w koszmar
A nie pisałem. Ale wyborcy pokazali gdzie Pana miejsce. Przy telewizorze na fotelu i ciepłe kapcie. Skasowali pana totalnie. A przez pana działania mnóstwo ludzi popadło w niebyt polityczny. To te mądralińske wywody doprowadziły do tego.
,,Słowa są tanie - zwłaszcza w takich czasach. Mało ludzi bierze je naprawdę serio. Niewielu dotrzymuje obietnic i wywiązuje się z deklaracji, jakie składa. Problem w tym ,że niektórzy nabierają się na piękne słówka, także w tych kluczowych, najważniejszych tematach. Ale nie dajmy się na nie nabrać. "
Och, ile tych pięknych słówek z szybkością wprost niebywałą, niczym precyzyjny karabin maszynowy wypowiedział kandydat pis, obiecywał, obiecywał, obiecywał, obiecywał, wszyscy coś otrzymali, wszyscy bez wyjątku muszą być zadowoleni i ustysfakcjonowani, każdy coś dostanie, to była bardzo długa i szybka seria obietnic, obawiam się jednak, że magazynek obietnic którymi strzelał kandydat pis jest pusty a jego obietnice to zwykłe ślepaki, tak na postrach dla innych konkurentów.
,,Aby zrozumieć życie w 100%, a nie 7%, należy udać się w trzy miejsca: szpital więzienie i cmentarz. W szpitalu zrozumiesz, że nic nie jest ważniejsze niż zdrowie. W więzieniu zobaczysz, że wolność jest cenna. A na cmentarzu uświadomisz sobie wartość życia. Nieraz słowa są szybsze od karabinu i pozostają w pamięci na zawsze."
Ja polegam na twoim doświadczeniu i wierzę ci na słowo moherowa istoto, jeżeli chodzi o twoją wiedzę, spostrzegawczość i logiczne myślenie to mam ogromne wątpliwości, jednak.
p.............@Moherowa, na cmentarzu nic sobie nie uświadomisz - z przykrością muszę stwierdzić, że coraz głupsze sentencje wybierasz chociaż pozujesz na wielką "yntelektualistkę".
Był decydującym głosem czy to wtedy kiedy była potężna afera w Domu Pomocy Społecznej. To gratuluję Panie JERZYKU.
8 lat rządów pis i ponad 130 afer na najwyższych szczeblach władzy, minie jeszcze trochę czasu i w Sochaczewie też szambo wybije, a afera w dps przy tym co tu się działo to zaprawdę, maleńki pikuś.
Mój głos wtedy nie miał nic wspólnego z aferą, którą już sąd rozstrzygnął. To tylko kilku powiatowych kretynów, uprawiających podłą politykę zza węgła, próbuje mnie obciążać za cudze grzechy.
Święta prawda babciu moherowa, ale czy inni to potrafią to zrozumieć, czy dalej będą pędzić do władzy i kasy. Przyjdzie taki moment opamiętania dla nich?. Wątpię.A szczególnie dla brodatych.
brodę zawsze można zgolić, a rozumu i łopatą do łba nie nałoży.
Podział na ugrupowania polityczne dzieli społeczeństwo a najważniejsi są ludzie ,których wybierzemy mądrzy,rozwazni,wykształceni ,którzy zadbają o wyborców a nie o interesy partii.Zycze rozsądnych wyborów!
to co pis i sfs zrobiło z finansami, gospodarką, podzieleniem i skłóceniem społeczeństwa, lecznictwem, inwestycjami, organami prawa Sochaczewa to dramat tego miasta i jego mieszkańców.
Ja też tak uważam, ale ostatnie 13 lat w mieście i 8 lat w powiecie pokazały, że teoria miała się nijak do praktyki. W kolejnych wyborach brali udział ludzie mądrzy, rozważni, wykształceni, a ostatecznie wygrały interesy partii.
Nie jest ważne czy ktoś należy do partii, stowarzyszenia, ma swój komitet wyborczy, naszemu miastu potrzebni są ludzie mądrzy, poważni, z charakterem, nie tchórzliwi i bojaźliwi, wykształceni, nie uwikłani w różnorodne chore układy, polityczne też, ludzie samodzielni, którymi nikt nie będzie sterował, ludzie dotrzymujący obietnic, honorowi, ludzie asertywni, rozumiejący i znający zasady funkcjonowania samorządu, i na koniec ludzie uczciwi, dla których dobro i finanse miasta to priorytet.
,,Ludzie pędzący za pieniądzem i szukający sławy są jak chorągiewki - zrobią wszystko,by zaspokoić swe rządze, to znaczy zmieniają to, czym się kierują, podporządkowując to naczelnej wartości, której to de facto służą"
Panie Jerzy , ciężko mi czytać ten artykuł jako pisany przez osobę niezwiązaną z wyborami wiec wiem ze nie będzie w tym pełnego obiektywizmu ale nawiąże do tzw. opozycji o której pan pisze - może pan napisze jak wypadła pana MWS w tych okresach bo przypiął się pan do szeroko pojętej opozycji a nie ukrywajmy ze to nie Wy jako MWS stoicie na tym wzrostem poparcia
Panie qwerty, proszę nie traktować mojego powyższego artykułu wybiórczo. Oczywiście wzrost sympatii elektoratu dla opozycji nie jest zasługą tylko MWS, ale jakąś część tych zasług odczuwamy. Jako stowarzyszenie samorządowe działamy w sochaczewskim samorządzie lokalnym od 2011 roku i współpracowaliśmy dotychczas tylko ze środowiskami opozycyjnymi do obecnej pisowskiej władzy. W ostatnich wyborach samorządowych w 2018 roku jako MWS na Mazowszu startowaliśmy w szerszej formule jako Bezpartyjni Samorządowcy (BS). Uzyskaliśmy poparcie ok. 3700 osób. Z 5 mandatami w Radzie Miejskiej byliśmy podporą opozycji wobec władzy SFS/PiS w mieście. W wyborach parlamentarnych BS brali udział, aby zwiększyć swoją rozpoznawalność. Przypięto BS wówczas łatę przystawki PiS (Dolny Śląsk), mimo współpracy z KO (lubuskie) i PSL(świętokrzyskie). Nasz elektorat w wyborach parlamentarnych racjonalnie popierał te komitety wyborcze, które dawały szansę na zwycięstwo opozycji. Ponieważ w tych wyborach samorządowych PKW zarejestrowała w skali kraju kilka komitetów BS, Oddziały powiatowe MWS na Mazowszu postanowiły, że nie startujemy z BS, tylko samodzielnie. Dlatego startujemy do gmin i powiatów jako KW Mazowiecka Wspólnota Samorządowa. Nasz elektorat wie kim jesteśmy.
od 2011, oj chyba wcześniej????
"W wyborach parlamentarnych BS" a przypomni pan poparcie w Sochaczewie w roku 2019? czy dobrze widze liczbę lekko ponad 400 osób?
qwerty, dobrze widzisz to co chcesz widzieć. Wybory parlamentarne to nie jest bajka dla jakiegokolwiek stowarzyszenia, czy nieznanej partii. Póki nie sprawdzisz, nie uwierzysz! Dla laika to bez znaczenia, liczą się liczby. Startowaliśmy w wyborach parlamentarnych dla zwiększenia rozpoznawalności środowiska bezpartyjnego i to się nam udało. Nasza bajka to wybory samorządowe.
"Dla laika to bez znaczenia, liczą się liczby." ale to pan pierwszy zaczął chwalić się wybiórczo cyframi - dlaczego wybiórczo to się mogę domyślać
Tak, racja, oczywiście od 2001 roku. Wówczas z rozpadu AWS powstały PiS, PO i MWS, złożone z ludzi, którzy nie chcieli działać w partiach. W wyborach samorządowych w 2002 roku startowaliśmy jako komitet Platforma Prawa i Samorządności i wygraliśmy je. Wkrótce po wyborach PiS się wycofał z tej współpracy i tak zostało do dzisiaj.
Uwaga!!!Uwaga!!! pis i fsO są bardzo zdeterminowane by nie przegrać wyborów bo to oznacza ich koniec, czy strona demokratyczna zabezpieczyła się przed ich ,,sposobem" liczenia głosów, bo słychać o nich i ich zamiarach różne niepokojące opinie w mieście.
Jeden człowiek roznosi jednocześnie ulotki Daniela Janiaka oraz gazetki wyborcze PiS... Z pewnością to przypadek :P
Zwycięstwo Daniela Janiaka oznaczałoby kontynuację rządów Macieja Małeckiego w Sochaczewie... Nigdy więcej!
Życzę wam głogowskiego i Błaszczyka Sochaczew przestanie istnieć. Na szczęście już nie mieszkam w tej Pipidówce
Człowiekiem, który łączy jest jedynie Pan Tomasz Ertman.
Nie jestem zwolennikiem Pana Jerzyka ale za jedno ma moją sympatię- nie promuje i nie.winduje własnej rodziny. Szacun.
To prawda. Pan Jerzy nie tworzy klanów rodzinnych. Listy buduje z ludzi godnych szacunku, wykształconych, z dorobkiem zawodowym i społecznym. W innych ugrupowaniach aż się roi od żon, synów, córek, wnuczek. Powodzenia dla MWS.
Mieliśmy już za burmistrza "grajka" mieliśmy rugbistę teraz pora na ekonomistę i tu stawiam na Andrzeja Kuśmirka
Ja i moja rodzina też, niech te rujnowanie miasta wreszcie się skończy.
Wspólna konferencja PiS wraz z tak bardzo "niezależnym" kandydatem na burmistrza ;)
Nie głosuję na PiS i im pochodne (Osieckich i Janiaków). To zdjęcie to żenada roku.
Taki sobie sondaż Ertman 33%, Gołkowski 28%, Janiak 22%, Niewiadomska-Kocik 8%, Kuśmirek 7%, Zielski 2%
Sondaż z 07.04 pokazał lekko odmienne wyniki :)
A co On wie o tej inwestycji?
Sondaż wskazuje na zwycięstwo Tomasza Ertmana!!!
Hahahahahaha
Panie Jerzyk odezwij się pan. Jak się pan czujesz na śmietniku historii?
Nijak się czuję trollu panie Romanie. Nie interesuje mnie pański śmietnik. Prezentujesz pan tępy sposób rozumowania i postrzegania samorządu. Albo jesteś radnym, albo nikim? Udowodniłem, że motywacją mojej aktywności samorządowej nie jest dieta radnego. Nie odczuwam żalu, że nie będę siedział przy tym samym stole i polemizował z niektórymi miernotami samorządowymi. Żeby wyrazić swoje zdanie nie muszę tam być.
Oj p. Jerzy marzenia nie zawsze się spełniają. P. ma wprawę w opozycji to może się zdarzyć, że znowu będzie pan miał pretensje do garbatego, że ma dzieci proste. I to całą kadencje. Bo w roli rządzącego to raczej pan się nie bardzo sprawdzi. Chyba, że z tylnego siedzenia.
Realisto, analityka to nie marzenia. Masz kiepską wiedzę na mój temat, ale zgrywasz autorytet. W merytorycznej opozycji byłem przez ostatnią kadencję, wcześniej przez trzy kadencje współrządziłem, byłem też decydującym ogniwem w koalicji jedną kadencję. Mam więc bogate doświadczenia do wykorzystania.
No marzenia Pana Jerzego przerodziły się w koszmar