Reklama

Toniemy w oleju

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
29/09/2004 15:34
Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej nie ma pieniędzy na rozpoczęcie sezonu grzewczego. 1.900.000 zalega dostawcom opału, 600 tys. to należności odbiorców ciepła. Jak twierdzi prezes PEC, Zbigniew Starzyński, taka sytuacja to wynik drastycznego wzrostu cen oleju opałowego i niedoszacowanej taryfy na ciepło.
Spółka zwróciła się do Urzędu Miasta o dopłatę w wysokości 1.200.000 zł.
Radni na wtorkowej sesji zdecydowali o dofinansowaniu PEC- u kwotą 200 tys. zł, co nie załatwia sprawy, pozwoli jednak na spłatę najpilniejszych zobowiązań i negocjacje w sprawie odroczenia terminów pozostałych płatności.
Jak to się dzieje, że mieszkańcy ponoszą tak ogromne koszty centralnego ogrzewania, a mimo to PEC utracił płynność finansową?- pytali radni. Sprawę wyjaśniał prezes Zbigniew Starzyński, tłumacząc, że kiedy w 1999 roku w Sochaczewie opracowywano koncepcję uciepłowienia miasta, olej był jednym z tańszych surowców. W 2001 roku jego cena wynosiła brutto 720 zł za tonę. W styczniu tego roku wzrosła do 1200 zł, a obecnie wynosi 1500 zł za tonę netto. W ciągu 3 lat
nastąpił wzrost o ponad 110 proc.
Taryfa ustalona w maju przez Urząd Regulacji Energetyki przewidywała tylko kilkuprocentowy wzrost cen, dlatego nie pokrywa ona tak wysokiego wzrostu kosztów. Taryfa ustalana jest raz w roku, nie ma więc szans na jej zmianę. Zresztą wzrost taryfy to jeszcze większe obciążenia dla lokatorów, którzy już teraz nie są w stanie regulować swoich rachunków za ciepło. Jak powiedział na wtorkowej sesji prezes Starzyński, zaległości płatnicze mieszkańców wynoszą ponad 600 tysięcy, z czego 500 tys. to dług Spółdzielni Mieszkaniowej L-W, 100 tys. zalegają pozostali odbiorcy.
Radni chcieli wiedzieć, co PEC robi w zakresie minimalizacji kosztów i windykacji należności. Prezes Starzyński wyjaśniał, że od czasu powstania spółki zmniejszono zatrudnienie ze 175 do 63 osób. PEC na bieżąco zabiega o swoje należności i nie uchyla się od spraw sądowych w zakresie windykacji. Działania te spowodowały, że w 2002 roku firma osiągnęła dodatni wynik finansowy. Niebywały wzrost cen paliwa sprawił, że PEC ma znów kłopoty, a jak zapewniał Zbigniew Starzyński, 78 proc. wszystkich kosztów funkcjonowania firmy stanowi paliwo.
Wiceprzewodniczący rady Dariusz Dobrowolski pytał, dlaczego radni o problemach PEC- u dowiadują się dopiero teraz i co robi miasto, aby „rozbroić ekonomiczną bombę, jaką jest PEC”.
Protestował wiceburmistrz Brymora, twierdząc, że już na kwietniowej sesji sygnalizował kłopoty PEC- u. „Dlatego finanse firmy nie powinny być zaskoczeniem, podobnie jak cena oleju opałowego. Zaskoczeniem może być natomiast tempo, w jakim strata się powiększa”- mówił wiceburmistrz. Informował, że miasto podjęło już kroki zaradcze, m.in. umorzyło przedsiębiorstwu podatek od nieruchomości. Przeprowadzono zmiany w radzie nadzorczej PEC, dokonano dopłaty do kapitału spółki. Zlecono także opracowanie analizy ekonomiczno- finansowej firmy, która ma wskazać ewentualne nieprawidłowości i kierunki działania na przyszłość. Póki co jednak PEC musi dostać finansowy zastrzyk, nie posiada bowiem zdolności kredytowej, gdyż otrzymał już półmilionową pożyczkę- przekonywał K. Brymora.
Radni nie dawali za wygraną, próbując ustalić, jakie strategiczne działania podejmuje właściciel PEC, a więc miasto. Chodziło o wprowadzenie innego paliwa niż olej, którego ceny będą jeszcze rosły.
Jedynym zamiennym surowcem opałowym w przypadku zmodernizowanych kotłowni może być gaz. Jednak termin doprowadzenia go do miasta nie jest ciągle znany. Wiceburmistrz Brymora informował, że włoska firma, z którą trwają rozmowy w sprawie gazu, nie zakończyła do tej pory wykupu gruntów w gminach Błonie, Teresin i Sochaczew. Przed nami więc cały proces inwestycyjny, który nie wiadomo jak długo potrwa.
Po wielu jeszcze pytaniach i propozycjach naprawy sytuacji w PEC- u ( m.in. wymiany prezesa, prywatyzacji spółki) radni 11 głosami za, przy 4 przeciwnych i 5 wstrzymujących przyznali 200 tys. na wsparcie PEC.
Zarówno to głosowanie, jak i cała debata pokazały, jak ważny i złożony to problem, dotykający wielu tysięcy mieszkańców. Problem, z którym wcześniej czy później miasto musi się zmierzyć. Miejmy nadzieję, że zrobi to wcześniej.
Jolanta Sosnowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości