Nasz tekst „Przycinka, czy wandalizm?” sprzed kilku tygodni otworzył przysłowiową puszkę Pandory. Z różnych części miasta zaczęły dochodzić nas sygnały o wycinaniu drzew, które nie ma nic wspólnego z ich pielęgnacją, a bardzo często jest wynikiem czyjegoś widzimisię. Zdarza się, że zdrowe drzewa są wycinane po prostu na opał.
Wycięte drzewa na ulicy Toruńskiej, które prezentujemy na zdjęciu zostały, usunięte jeszcze w zeszłym roku. W Referacie Urzędu Ochrony Środowiska dowiedzieliśmy się, że UM dostał decyzję w tej sprawie od starosty na wycięcie czterech topól, które - wedle pracowników Referatu - były suche i nadawały się do wycięcia. Jednak drzewa, które sfotografowaliśmy są tylko dwa. Jedno z nich to topola, drugie - orzech. Z tym, że przepisy traktują orzech jako drzewo owocowe, a te można wycinać bez zezwolenia. Tak czy nie, ulica Toruńska została pozbawiona dwóch drzew. Na razie nie udało nam się ustalić, czy wycięta topola zalicza się do owych czterech, na których wycięcie dało pozwolenie Starostwo. Będziemy przyglądać się tej sprawie. Ale nie tylko tej. Już za tydzień kolejne przedstawimy przypadki wycinek mających charakter wandalizmu, a często także rabunku.
A. G.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze