Do tragicznego zdarzenia doszło na terenie parku w miejscowości Arkadia w gminie Nieborów. We wtorek 2 maja na terenie parku doszło do śmiertelnego postrzelenia się strażnika. Na miejscu pracowały służby wyjaśniające okoliczności zdarzenia.
Park w Arkadii to miejsce bardzo popularne wśród turystów również z Sochaczewa. Niestety 2 maja miejsce było zamknięte. Przyczyną zamknięcia było tragiczne zdarzenie, które miało miejsce na terenie ogrodu. Doszło tam do śmiertelnego postrzelenia się strażnika. Na miejscu pracowały policja oraz prokurator wyjaśniające okoliczności zdarzenia. Mężczyzna nie był pracownikiem muzeum. Pracował w różnych miejscach, jednym z nich była jednostka wojskowa w Bielicach. Na razie nie wiadomo czy był to celowy strzał, czy też doszło do nieszczęśliwego wypadku.
Jak informuje portal lowicz24.eu mężczyzna to Piotr K. Był 52-letnim mieszkańcem miejscowości Wicie w gminie Kocierzew Południowy. Według zebranych informacji portalu 52-latek miał żonę i dwoje dorosłych dzieci. Był spokojnym człowiekiem. Mieszkańcy miejscowości, w której mieszkał, są zszokowani zdarzeniem.
Zdjęcie poglądowe.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mężczyzna był pracownikiem Wewnętrznej Służby Ochronnej podlegającej pod muzeum. Swoją droga to nieco zabawne dla naszej armii jest ze jednostka w Bielicach kluczowa w skali kraju jest ochraniana przez cywilów. Znaja życie pewnie emeryt wojskowy/policyjny, nie poradził sobie.
dokładnie, to cyrk
do wyżej Czy naprawdę Pan taki zorientowany ? A co do ochrony cywilnej w jednostkach , wojskowych a nawet i w CBA i CBŚ , TO POLECENIE WYDANE PRZEZ MACIAREWICZA . Jedyną instytucją ,która sie temu oparła to policja . Był w tej decyzji jakiś plan ale niech Pan sobie doczyta i może Pan znajdzie podkład tej decyzji .
Ochrona takich obiektów wojskowych jak Bielice to tylko Żandarmeria bo to co wyprawia ta ochrona to skandal .Jak już chce ktoś pracować w ochronie to kompleksowe badania oraz szkolenia i egzaminy ze znajomości przepisów obecnie obowiązujących no i oczywiście sprawność a nie ludzie z brzuchami którzy po przejściu 10m mają zadyszkę.
Mężczyzna był pracownikiem Wewnętrznej Służby Ochronnej podlegającej pod muzeum. Swoją droga to nieco zabawne dla naszej armii jest ze jednostka w Bielicach kluczowa w skali kraju jest ochraniana przez cywilów. Znaja życie pewnie emeryt wojskowy/policyjny, nie poradził sobie.
dokładnie, to cyrk
do wyżej Czy naprawdę Pan taki zorientowany ? A co do ochrony cywilnej w jednostkach , wojskowych a nawet i w CBA i CBŚ , TO POLECENIE WYDANE PRZEZ MACIAREWICZA . Jedyną instytucją ,która sie temu oparła to policja . Był w tej decyzji jakiś plan ale niech Pan sobie doczyta i może Pan znajdzie podkład tej decyzji .