W drugiej części rozmowy Tomek Ertman dowie się od Nikoli Broyak o jej przemianach fizycznych oraz psychicznych. Poruszone pozostaną kwestie „trans” w sporcie gdyż … Nikola jest zawodniczką uprawiającą snookera. Jeżeli borykasz się z podobną sytuacją zapraszamy do kontaktu z Nikolą na facebooku oraz zapoznania się z blogiem facebook.com/PoczytajTransa
Pierwsza część wywiadu możecie Państwo obejrzeć pod adresem: https://e-sochaczew.pl/artykul/nikola-broyak--osoba/693021
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W ramach uzupełnienia aspektu sportowego, chciałabym tylko dodać, że komitet olimpijski i lokalne związki sportowe mają już do dyspozycji instytucję indywidualności przypadku. Oznacza to, że w przypadku osób transpłciowych, które są określonej budowy, powodującej wątpliwości czy sama terapia hormonalna zniweluje różnice i przewagi sportowe, można wydłużyć czas sprawdzenia danej osoby. Jestem osobą o słabej wydolności fizycznej już przed terapią i jest to u mnie widoczne przez wszystkie osoby, które towarzyszą mi od początku mojej kariery sportowej. Toteż sama jestem zwolenniczką dostosowywania norm hormonów oraz monitorowania poziomu sportowego osób będących szczególnymi przypadkami, aby zapobiec nieprzyjemnościom w środowiskach sportowych. Niestety ciężko o rozwiązanie, które wszystkich zadowoli. Natomiast wieszczonego upadku kobiecego sportu nie było przez 20 lat przez które osoby transpłciowe mogą rywalizować mimo dość swobodnych limitów hormonów, więc nic nie zapowiada aby miało to się wydarzyć akurat teraz. Gdyby coś takiego miało miejsce, będę pierwszą osobą ze środowiska szukającą rozwiązań mających na celu ograniczyć takie szanse. Przypomnę także, że dużą rolę znowu odgrywają media, ponieważ jak osoba transpłciowa wygra zawody, wie o tym cały świat. Natomiast już nikt nie ma odwagi wspomnieć, że na ten jeden sukces przypada kilkadziesiąt porażek w uczciwej rywalizacji. O tym się już nie pamięta.
Niech już to zdejmą z afiszu. Chce normalnie zjeść obiad a zbiera mi się na wymioty. Co tu tłumaczyć i promować. Chore to i tyle. A jak już to nie obnosić się z tym.
????%
100%
Clio....twoj kabotynski komentarzyk mnie porazil....!!!
Clio...ty wyraz ie jestes chory...twoj organizm nie toleruje drugiego czlowieka...polecam ci wizyte ...psychiatra ci potrzebny....zebys nie musial torsjowac...wymiotowac!!!
@clio: Kolego Ty się obnosisz ze swoją głupotą a też nie powinieneś. Osobiście wolę w swojej osobistej przestrzeni transa niż idiotę Twego pokroju.
Dokładnie. Jeśli komuś jest tak dobrze to czemu nie. Pozdrawiam Panią Nikole
trzeba by jeszcze Pani Nikol,zmniejszyć jabłko Adama-grdykę,i głos byłby wyższy i rozpoznawalność mniejsza,w krajach azji,gdzie można się oszukać na randce,podają -patrz na dłonie(większe jak kobiety) i na grdykę-u kobiet nieomal nie występuje
obrzydliwość te eksperymenty.
Dejta spokój lewaki z tym gościem.
Kiedy widzimy na ulicy dwie idace kobiety za rece sie trzymajace i idace chodnikiem....lub dwoch facetow ...to ludziom wydaje sie ze to NIENORMALNE.....ale kiedy mlody kobieta sklada sluby wiszacemu na krzyzu w kosciele to ludziom wydaje sie ze to NORMAL E.....Polska to nie jest normalny kraj ...tu wszystko teraz jest chore!!!!Kosciol nakazuje milowac drugoego czlowieka bo jest na who’re I podobienstwo boga stworzony!!!Polska podobno jest katolicka..? emu
Wielki szacunek dla Nikoli! W tym kraju być sobą to wielki, codzienny trud. Dobrze że są jednak osoby które są gotowe zawalczyć o swoje prawa.
do KUBA-a kto im ogranicza te prawa? kto im zabrania bycia kimś innym? teraz walczą o to aby im składać hołdy,każde pierdnięcie w ich stronę to poważna sprawa,masz fiuta to go obetnij i udawaj kobietę,macicy nie zrobisz,nie poruchasz,dzieci z tego nie będzie,ale prawie celebrytka. Ja się czuję tramwajem,a w Socho same młotki i mówią że jestem głupi
Jesteś piękną dziewczyną :)
W ramach uzupełnienia aspektu sportowego, chciałabym tylko dodać, że komitet olimpijski i lokalne związki sportowe mają już do dyspozycji instytucję indywidualności przypadku. Oznacza to, że w przypadku osób transpłciowych, które są określonej budowy, powodującej wątpliwości czy sama terapia hormonalna zniweluje różnice i przewagi sportowe, można wydłużyć czas sprawdzenia danej osoby. Jestem osobą o słabej wydolności fizycznej już przed terapią i jest to u mnie widoczne przez wszystkie osoby, które towarzyszą mi od początku mojej kariery sportowej. Toteż sama jestem zwolenniczką dostosowywania norm hormonów oraz monitorowania poziomu sportowego osób będących szczególnymi przypadkami, aby zapobiec nieprzyjemnościom w środowiskach sportowych. Niestety ciężko o rozwiązanie, które wszystkich zadowoli. Natomiast wieszczonego upadku kobiecego sportu nie było przez 20 lat przez które osoby transpłciowe mogą rywalizować mimo dość swobodnych limitów hormonów, więc nic nie zapowiada aby miało to się wydarzyć akurat teraz. Gdyby coś takiego miało miejsce, będę pierwszą osobą ze środowiska szukającą rozwiązań mających na celu ograniczyć takie szanse. Przypomnę także, że dużą rolę znowu odgrywają media, ponieważ jak osoba transpłciowa wygra zawody, wie o tym cały świat. Natomiast już nikt nie ma odwagi wspomnieć, że na ten jeden sukces przypada kilkadziesiąt porażek w uczciwej rywalizacji. O tym się już nie pamięta.
Niech już to zdejmą z afiszu. Chce normalnie zjeść obiad a zbiera mi się na wymioty. Co tu tłumaczyć i promować. Chore to i tyle. A jak już to nie obnosić się z tym.
????%