Dziś Wielki Czwartek. Warto się zatrzymać. Mamy nadzieję, że poniższe rozważania dziennikarza, sochaczewianina, Konrada Sawickiego, przybliżą Czytelników do istoty Triduum Paschalnego.
1. Triduum Paschalne jest jednym wielkim wydarzeniem, jest całością, na którą składają się Wielki Czwartek, Wielki Piątek oraz liturgia paschalna w Wielką Sobotę po zmroku. Te wyjątkowe dni stawiają nas wobec najgłębszych tajemnic dotyczących człowieka. Wspólnie przeżywamy liturgie kolejnych dni, by spotkać się mistycznie z tajemnicą eucharystii, kapłaństwa i służebnego znaku umycia nóg w Wielki Czwartek, z cierpieniem i męką Jezusa w Piątek oraz z cudem zmartwychwstania w Wielką Noc.
Tylko pozornie wszystkie te wydarzenia dotyczą samego Chrystusa. Nie wolno nam zapominać, że to ja, każdy człowiek z osobna oraz ludzkość jako całość były motywem i celem działania Zbawiciela.
2. Zwróćmy uwagę na kilka niezwykle istotnych elementów Misterium Paschalnego. W wigilię swej męki Jezus zasiada do stołu z uczniami i umywa im nogi. Ów niezrozumiały dla Szymona Piotra gest przypomina liturgia Wielkiego Czwartku. Jan Ewangelista zapisuje takie oto słowa swego Mistrza: Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy mnie nazywacie Nauczycielem i Panem i dobrze mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi (J 13,12-14). W tym prostym geście, pełnym pokory i miłości, widać jasno, że Jezus naznacza swym uczniom jedno bardzo wyraźne powołanie, któremu na imię służba ludziom.
Wyznanie wiary katolickiej, tzw. Symbol Apostolski, zawiera takie sformułowanie: Umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion. Zstąpił do piekieł. Trzeciego dnia zmartwychwstał. Starożytne chrześcijaństwo mocno akcentowało fakt owego zstąpienia do piekieł. Prawosławie posiada przepiękną tradycję ikon o tej tematyce. Cóż nam mówi ta prawda wiary? Jezus – mówi tradycja – po swej śmierci, zanim zmartwychwstał, zstąpił do piekieł, aby również tam zamanifestować swoje zwycięstwo. Jest zbawicielem całego świata, z piekłem włącznie. Ta starożytna intuicja daje nam wielką nadzieję. Piekło, tak jak i niebo, zaczyna się w sercu człowieka. Ale nie wiadomo jak by to piekło nie było przerażające, jak straszne by nie było serce człowieka, to Chrystus i tak tam jest. Nikogo nie pozostawia samego.
W łukaszowym opisie męki Pańskiej czytamy fragment o tzw. dobrym łotrze: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju (Łk 23,42-43). Jeśli rzeczywiście wierzymy Bogu, to powinniśmy uczepić się mocno tych słów. Być z Chrystusem w raju – oto perspektywa chrześcijanina. Ta prawda uprzytamnia nam, że to nasze ziemskie życie, którego tak kurczowo się trzymamy jest jedynie fragmentem większej całości. Że śmierć, której tak bardzo się boimy rzeczywiście jest końcem, ale jednocześnie początkiem bycia z Chrystusem w raju.
3. Ewangeliczne opisy wielkanocnego poranka przedstawiają kobiety i uczniów, którzy niespodziewanie zastają pusty grób Jezusa. Niespodziewanie, ponieważ pomimo wielokrotnych zapowiedzi Nauczyciela apostołowie wcale nie rozumieli, co miał na myśli, gdy mówił, że powstanie z martwych. I nagle zastają pusty grób. Św. Jan zapisuje znamienne słowa, pisząc w trzeciej osobie o sobie samym: Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył (J 20,8).
Współcześni chrześcijanie nie mają możliwości namacalnego sprawdzenia, czy grób rzeczywiście był pusty. Święta Wielkanocne stawiają nas co roku wobec sporego dylematu: jak wierzyć, skoro się nie widziało? Św. Jan ujrzał i uwierzył. A my? Nam pozostaje zaufać jego słowom spisanym w Ewangelii i przekazywanym od dwóch tysięcy lat w Kościele napełnionym Duchem Świętym.
Konrad Sawicki
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
żeby się tam nikt nie obraził !!