Reklama

Trudny czas dla pogotowia

16/12/2020 07:52

Ochrona zdrowia jest na skraju wydolności. Brakuje sprzętów, środków ochrony osobistej, wyposażenia i medyków. Samorząd Mazowsza uruchomił kolejne 105 mln zł z UE i wyposaża mazowieckie szpitale w niezbędną aparaturę, a w tym samym czasie wojewoda mazowiecki chce zamknąć dyspozytornię w Płocku i Ostrołęce.

Absurd z dyspozytorniami

W ciągu miesiąca służby wojewody przekazały trzy sprzeczne ze sobą informacje na temat przyszłości dyspozytorni na Mazowszu. Najnowsza mówi o pozostawieniu 5 dyspozytorni w województwie, ale – co ciekawe – po dwie w Radomiu i Siedlcach. – Jestem zaniepokojona zaproponowanymi przez wojewodę mazowieckiego zmianami w funkcjonowaniu systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego na Mazowszu. Likwidacja dwóch stacji pogotowia ratunkowego w Płocku i Ostrołęce to niepoważne działania, w sytuacji gdy w kraju cały czas mamy stan epidemiologiczny. Nowy system miałby wejść w życie od 1 stycznia 2021 r. Wprowadzenie zmian w takim momencie i w tak krótki czasie jest absurdalne – mówi Elżbieta Lanc, członek zarządu województwa mazowieckiego.

Reklama

 

Zgodnie z planami strony rządowej, od 1 stycznia 2021 r. Mazowsze miało zostać podzielone nie na 5 jak dotychczas, a tylko na 3 rejony operacyjne. Wojewoda mazowiecki planował likwidację rejonów obsługiwanych obecnie przez stację pogotowia w Płocku i ostrołęcki Meditrans. – To nie jest dobry moment na tego typu decyzje, ze względu na koronawirusa i termin likwidacji. Uważam, że z takim rewolucyjnymi pomysłami  w okresie pandemii należy się wstrzymać. To są pewne niezależne rzeczy – dodaje Paweł Obermeyer, radny województwa. Dla mieszkańców północnego Mazowsza oznaczałoby to jedno – o wysłaniu karetki decydować będzie dyspozytor z Siedlec lub Radomia.

Reklama

 

Likwidacji dyspozytorni w Płocku i Ostrołęce sprzeciwili się radni województwa mazowieckiego i władze pogotowia. Nie kryli więc zadowolenia, kiedy 17 listopada stacje pogotowia otrzymały informacje, że NFZ zamierza jednak aneksować dotychczasowe umowy z pogotowiem dotyczące pracy dyspozytorni na dotychczasowych zasadach. Jednak 20 listopada mazowiecki oddział NFZ ogłosił konkurs na działalność ratownictwa, ale okres obowiązywania umów miał wynosić tylko od 1 stycznia do 31 marca 2021 r.

 

Zdaniem Lucyny Kęsickiej, dyrektora Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Płocku, koncepcja tworzenia dyspozytorni na poziomie wojewódzkim niesie ze sobą zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców Mazowsza. – Tworzenie dużych, scentralizowanych dyspozytorni medycznych pociąga za sobą tworzenie duży rejonów operacyjnych. Nieznajomość nowo utworzonego rejonu operacyjnego przez dyspozytorów medycznych, z towarzyszącym dużym obciążeniem liczbą zgłoszeń, może skutkować błędnym zadysponowaniem zespołu ratownictwa medycznego do zdarzenia – alarmuje szefowa płockiego pogotowia.

Reklama

 

Wtóruje jej Mirosław Dąbkowski, dyrektor SP ZOZ Meditrans Ostrołęka: Urząd wojewódzki nie posiada ani pracowników, ani odpowiedniego zaplecza technicznego, które są potrzebne do utworzenia własnej dyspozytorni. Obecnie funkcjonująca infrastruktura to efekt działań stacji pogotowia i ich organów założycielskich. Tym bardziej proponowany przez wojewodę termin jest zbyt krótki na podjęcie prac zmierzających do wprowadzenia tak istotnych zmian w systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego, w tym zespolenia łączności radiowej w województwie. Trzeba się też liczyć z redukcją zatrudnienia wykwalifikowanych pracowników dyspozytorni medycznych.

Reklama

Po medialnej burzy w tej sprawie, 23 listopada marszałek otrzymał od służb wojewody do zaopiniowania projekt planu działania ratownictwa medycznego. I tu kolejna informacja – projekt ten zakłada – o co apelowali ratownicy i samorząd województwa – utrzymanie 5 dyspozytorni. Ale ma to obowiązywać do końca marca 2021 r. w trzech lokalizacjach – 2 w Radomiu, 2 w Siedlcach i 1 w Warszawie. W praktyce oznacza to likwidację dyspozytorni medycznych w Ostrołęce i Płocku. – Wojewoda na razie odsuwa likwidację dyspozytorni pogotowia. Szkoda jednak, że w środku pandemii, gdy jesteśmy cały czas na linii frontu walki z koronawirusem narobiono takiego bałaganu – dodaje Krzysztof Grzegorz Strzałkowski przewodniczący Komisji Zdrowia i Kultury Fizycznej w sejmiku województwa mazowieckiego.

Miliony na placówki medyczne

Reklama

Dzięki uruchomionemu projektowi unijnemu do 75 placówek medycznych z Mazowsza trafiają niezbędne urządzenia, wyposażenie i środki ochrony osobistej. W szpitalach trwają także prace remontowo-budowlane. Wsparcie trafiło także do pięciu mazowieckich stacji pogotowia ratunkowego, które zostały zaopatrzone w środki ochrony osobistej, nowe ambulanse czy specjalistyczne pojazdy do przewozu osób. To obecnie największy realizowany na Mazowszu projekt unijny. Jego wartość, po zwiększeniu o kolejne 105 mln zł, wyniesie 360 mln zł.

Wirus nie odpuszcza, zauważa marszałek Adam Struzik. – Niestety coraz częściej słychać głosy, że przed nami kolejna, trzecia fala zakażeń. Dlatego tak ważne było dla nas pozyskanie kolejnych środków na walkę z COVID – 19. Dodatkowe 105 mln zł zostanie przeznczone na kolejne zakupy dla mazowieckich szpitali, w tym przede wszystkim sprzęt ratujący zdrowie i życie mieszkańców Mazowsza. My pomagamy i wspieramy placówki medyczne, a wojewoda chce likwidacji pogotowia w Ostrołęce i Płocku. To niedopuszczalnepodsumowuje marszałek.

Reklama

 

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    stefek - niezalogowany 2020-12-26 16:08:46

    nie dalej jak miesiac temu bylem swiadkiem wypadku, auto dachowalo, pod domem mam baze karetek kobieta lezala na asfalcie prawie godzine zanim przyjechala po nia karetka z innego powiatu, w miedzyczasie w okolo 14 minucie od zdarzenia jedna z karetek ktore staly 50 metrów od zdarzenia przejechała wolno (nie na sygnale) obok tej kobiety, nie zatrzymali sie (pewnie oddelegowana do pacjentów covidowych widmo ....) czy waszym zdaniem to jest normalne ? Odnosze wrazenie ze ofiar decyzji covidowych jest wielokrotnie wiecej niz ofiat tzw koronawirusa .... ludzie umieraja w kolejkah na sor czekajac na testy, czekajac w kolejkach bo sory zaje....e sa przez tych ktorym zamknieto osrodki zdrowia. Lekarze rodzinni tak sie boja "koronawirusa" ze skapitulowali pirerwszego dnia, kasjerka z biedronki ma wiecej odwagi niz wy, przerzuca tysiace kientow kazdego dnia ryzykujac zakazenie a wy sie odizolowaliscie od tych ktorym powinniscie pomagac przerzucajac wszystko na szpitale przez co w kolejkach umieraja ludzie ktorym przeciazone szpitale nie sa w stanie pomóc na czas. Mam nadzieje ze ktos za to odpowie ,to jest zbrodnia .....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama