Już jutro z placu Kościuszki startuje XIV Rodzinny Rajd Rowerowy im. Tadeusza Krawczyka. Zapisy na imprezę zakończyły się kilka dni temu, a chęć startu potwierdziło ponad 600 osób. Od pierwszej edycji organizatorem Rajdu jest Maciej Małecki, obecnie poseł ziemi sochaczewski.
- Jaki jest cel Rodzinnego Rajdu Rowerowego?
Od pierwszej edycji w 2000 roku celem rajdu jest promocja Ziemi Sochaczewskiej i namówienie jak największej liczby osób do aktywnego wypoczynku na rowerze. Spoglądając z perspektywy 13 lat impreza udała się. Nie tylko dlatego, że liczba uczestników stale przekracza pół tysiąca, a w peletonie obok naszych jadą ekipy z Warszawy, Ożarowa Maz., Łodzi, Płocka, Żyrardowa, Łowicza, Skierniewic i innych miast. Chcę zwrócić uwagę na jeszcze jedną ważną sprawę. Rajd nieprzypadkowo nazywa się Rodzinny. To właśnie rodzina jest podstawą zdrowego społeczeństwa. Dlatego cieszymy się, że od pierwszej edycji na starcie stają dzieci, rodzice i dziadkowie. Wielu młodych ludzi wychowało się na Rodzinnym Rajdzie Rowerowym. Proszę zauważyć. Siedmiolatkowie z pierwszego rajdu, którzy w tym roku zapisują się na imprezę, mają już 20 lat! Są tacy, których na kiedyś zapisali rodzice, a dziś oni zapisują swoje dzieci. To jest nie tylko znak czasu, ale dowód na to, że razem robimy wspaniałą rzecz. Potwierdzają to inicjatywy kolejnych rajdów, które też cieszą się popularnością.
Dlatego dziękuję wszystkim, którzy pomagają przy organizacji kolejnych edycji rajdu. Wiem, że nie zdołam wymienić wszystkich, ale przypomnę, że pierwszego rajdu nie byłoby bez pomocy śp. Tadeusza Krawczyka i wspierającego nas do dziś Franciszka Wilczkowskiego, bez ówczesnego szefa Wydziału Promocji Janusza Szostaka, Adama Lemiesza, Beaty Brymory i śp. starosty sochaczewskiego Marcina Kubiaka, który otwierał imprezę w 2000 roku.
- A Pan często jeździ rowerem?
Zdecydowanie zbyt rzadko. Niestety obowiązki nie pozwalają mi na spędzanie dłuższego czasu na rowerze. Łatwiej wygospodarować godzinę na bieganie niż kilka godzin na rower, choć ostatnio właśnie na rowerze zwiedzałem rezerwat Czerwone Bagno w Dolinie Biebrzy. Rodzinny Rajd Rowerowy traktuję także jako mobilizację do powrotu do regularnych wypraw rowerowych.
- Jak Pan zachęciłby tych, którzy wahają się, czy jechać, czy zostać w domu?
Po pierwsze ruch na świeżym powietrzu przyda się każdemu. Po drugie ziemia sochaczewska to piękne okolice, które znakomicie ogląda się z perspektywy roweru. I po trzecie rowerowy spacer w kilkusetosobowym peletonie to coś wyjątkowego. Przypomnę raz jeszcze, że rajd jest imprezą rodzinną, czyli tempo dostosowujemy do najsłabszych. Odwagi! I do zobaczenia na starcie! Zbieramy się w sobotę 24 sierpnia o 8.00 na Placu Kościuszki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze