Do tragedii doszło w Nowych Mostkach. Dziecko spłonęło w nieużywanej przyczepie, która zajęła się ogniem. Według informacji, jakie podała stacja RMF FM, rodzice dziecka nie wiedzieli, że ich córka bawiła się w feralnym miejscu. Dopiero po ugaszeniu ognia ciało dziewczynki odkryli strażacy. Na razie nie wiadomo jeszcze, jak doszło do tragedii. Przyczepa znajdowała się na prywatnej posesji, to był pozbawiony kół barak. Nie wiemy też, gdzie w chwili wybuchu pożaru byli rodzice dziewczynki - stwierdził w TVP Info młodszy kapitan straży pożarnej w Sochaczewie Rafał Krupa.
Wkrótce więcej informacji o tej tragedii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze