Pod takim hasłem policjanci na terenie powiatu
sochaczewskiego do 6 lutego potrwają działania, które mają na celu poprawę
bezpieczeństwa pieszych uczestników ruchu drogowego.
Od 31 stycznia na drogach powiatu sochaczewskiego policjanci prowadzą działania pod kryptonimem „Tydzień bezpieczeństwa pieszych”. Uwadze policjantów poddawane są rejony przejść dla pieszych, gdzie ruch jest wzmożony, a każdy uczestnik ruchu powinien zachować tam szczególną ostrożność. Funkcjonariusze zapowiadają stanowcze reakcje na wszelkie przypadki naruszania przepisów zarówno przez kierujących pojazdami, jak i samych pieszych.
Działania potrwają do 6 lutego 2015 roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
W takim razie, poruszasz się nie w tych rejonach miasta, gdzie to zjawisko występuje. Ulica Wojska polskiego na całej długości - faktycznie, ruch kołowy jest tam tak intensywny, ze co najmniej raz na godzinę przejeżdża jakiś samochód! I przy tej pustej jezdni nie da się spokojnie przejść chodnikiem, bo zawsze jakiś półmózg pedałuje.
No faktycznie, bo tych "***jących środkiem chodnika rowerzystów" w Sochaczewie to są całe tabuny. Nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałem kogoś takiego. Porządek to trzeba zrobić ze świętymi krowami, wychodzącymi przed maski samochodów albo przechodzącymi na czerwonym. Nie zaszkodziłoby też nauczyć ludzi, którą stroną jezdni chodzi się, gdy nie ma chodnika. Okazuje się, że nie wszyscy wiedzą. I sprawdzić obowiązek posiadania elementów odblaskowych u pieszych po zmroku. Wielu ma to gdzieś, a później jest płacz rodziny i zmywanie krwi z jezdni.
Czyżby to znaczyło, ze wreszcie ktoś coś zrobi z rowerzystami ***jącymi po mieście środkiem chodnika?
W takim razie, poruszasz się nie w tych rejonach miasta, gdzie to zjawisko występuje. Ulica Wojska polskiego na całej długości - faktycznie, ruch kołowy jest tam tak intensywny, ze co najmniej raz na godzinę przejeżdża jakiś samochód! I przy tej pustej jezdni nie da się spokojnie przejść chodnikiem, bo zawsze jakiś półmózg pedałuje.
No faktycznie, bo tych "***jących środkiem chodnika rowerzystów" w Sochaczewie to są całe tabuny. Nie pamiętam kiedy ostatni raz widziałem kogoś takiego. Porządek to trzeba zrobić ze świętymi krowami, wychodzącymi przed maski samochodów albo przechodzącymi na czerwonym. Nie zaszkodziłoby też nauczyć ludzi, którą stroną jezdni chodzi się, gdy nie ma chodnika. Okazuje się, że nie wszyscy wiedzą. I sprawdzić obowiązek posiadania elementów odblaskowych u pieszych po zmroku. Wielu ma to gdzieś, a później jest płacz rodziny i zmywanie krwi z jezdni.
Czyżby to znaczyło, ze wreszcie ktoś coś zrobi z rowerzystami ***jącymi po mieście środkiem chodnika?