Jak donosi miejski biuletyn informacyjny, burmistrz Sochaczewa Piotr Osiecki oraz starosta sochaczewski Jolanta Gonta odmówili przyjęcia uchodźców w swoich jednostkach samorządowych. Wójtowie gmin przeważnie jeszcze odpowiedzi nie udzielili. Chcą, jak na przykład wójt gminy Sochaczew, skonsultować się w tej sprawie z radnymi.
„W związku z trwającymi pracami w zakresie przyjęcia przez Polskę uchodźców w ramach relokacji oraz przesiedleń, zwracam się z prośbą o przesłanie informacji, czy Państwa gmina gotowa jest do przyjęcia uchodźców i jeśli tak, to jakiej liczby. W tym celu proszę o wypełnienie załączonej tabeli [w tabeli jest miejsce na wpisanie liczby uchodźców w ogóle, oraz w ramach tego: liczby rodzin, liczby dzieci i liczby osób samotnych – przyp. red.]. Pragnę również zaznaczyć, że informacje wpisywane do tabeli powinny obejmować dane dotyczące możliwości gminy, a nie już obecnych w gminie cudzoziemców. Proszę o przesłanie załączonej tabeli do mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie do dn. 15 października 2015 r.”
- takie pisma z Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie otrzymali m. in. starosta, burmistrz i wójtowie gmin powiatu sochaczewskiego. Jak donosi miejski biuletyn informacyjny „Ziemia Sochaczewska”, starosta i burmistrz przesłali już do wojewody odpowiedź odmawiającą przyjęcia uchodźców w swoich jednostkach samorządowych. Z naszych informacji wynika, że sochaczewskie gminy jeszcze wojewodzie nie odpowiedziały. Niektórzy wójtowie, jak Mirosław Orliński, chcą się w tej kwestii najpierw skonsultować z radnymi gminy.
Polscy wojewodowie skierowali do gmin powyżej zacytowane pismo na prośbę resortu pracy i polityki społecznej. Ministerstwo wyjaśnia, że chce rozeznać się w kwestii możliwości rozlokowania i zakwaterowania uchodźców w naszym kraju. Wiedza ta z kolei pomóc ma rządowi w opracowaniu koncepcji umożliwiającej w przyszłości, już po pobycie w ośrodkach recepcyjnych, asymilację cudzoziemców w Polsce w systemie rozproszonym, czyli bez tworzenia gett (obozów).
Wobec kryzysu emigracyjnego w Europie, oraz trwającej w naszym kraju kampanii wyborczej, oponenci koalicji rządzącej zarzucili autorom pisma próbę przerzucenia na samorządy odpowiedzialności za rozlokowanie czy utrzymanie uchodźców. W retoryce politycznej, nastawionej na zbijanie wyborczych głosów, nie brakuje odwoływania się do najniższych instynktów ludzkich, jak nienawiść, ksenofobia czy rasizm. Fala emigrantów z Bliskiego Wschodu niewątpliwie zaskoczyła UE i na razie nie mamy jasnego, uspokajającego nastroje programu rozwiązującego problem. Wszelkie próby poważnego zmierzenia się z rzeczywistością, w miejsce jej odpychania, spotykają się z politycznym, a i społecznym protestem. Zwróćmy uwagę, że pismo wojewodów nie zawęża pytania o uchodźców z Azji czy północnej Afryki, mowa w nim o uchodźcach w ogóle, zatem również np. z Ukrainy. I chodzi o uchodźców, a nie o emigrantów zarobkowych, a uchodźcą jest ten, kto ucieka ze swojego kraju przed realnym, często śmiertelnym zagrożeniem.
Czy Sochaczew naprawdę nie ma choć jednego lokalu socjalnego, w którym mógłby przyjąć rodzinę z dziećmi? W oparciu o jakie dane i kierując się jaką wolą burmistrz i starosta odmówili przyjęcia choć jednej osoby? Czy chodzi wyłącznie o partyjne dyrektywy Prawa i Sprawiedliwości, z którym są związani? Czy nasze parafie i ich proboszczowie nie mają możliwości odpowiedzenia pozytywnie na apel Papieża Franciszka w tej sprawie? Jak to możliwe, że 300-osobowa wieś Kruszka na Pomorzu chce przyjąć do siebie wielodzietną rodzinę z Syrii, a 36-tysięczne miasto na prawach powiatu nie ma kąta nawet dla jednego człowieka z kraju dotkniętego wojną?
figa
Z pytaniem o celowość i sens pism do gmin w sprawie uchodźców zwróciliśmy się do Wojewody Mazowieckiego. Oto odpowiedź, jaką otrzymaliśmy:
Szanowna Pani Redaktor,
odpowiadając na Pani pytania uprzejmie informuję, że wojewoda mazowiecki, na prośbę Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej z 9 września oraz Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji z 15 września br., zwrócił się do wszystkich mazowieckich samorządów o przekazanie wstępnych informacji o możliwościach przyjęcia uchodźców. Pisma mają związek ze standardową procedurą operacyjną zawartą w Krajowym Planie Zarządzania Kryzysowego, dotyczącą masowego napływu cudzoziemców. Działania mają za zadanie skoordynowanie przygotowania wojewodów do ewentualnego zapewnienia warunków bytowych cudzoziemcom oraz sprawdzenie procedur i planów, które mogłyby być wykorzystane w sytuacji nagłego przybycia cudzoziemców. Urząd wojewódzki zbiera dane mające charakter wyłącznie orientacyjny i nie stanowią wiążącej deklaracji ze strony samorządów.
Organem odpowiedzialnym za dalsze działania na obecnym etapie jest Urząd do Spraw Cudzoziemców.
Z wyrazami szacunku
Zespół prasowy wojewody mazowieckiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
domena - dokladnie! poza tym patrzcie jak ciapaki odpłacaja sie francji za przyjecie ich pobratymców - kolejnymi zamachami. pamietajmy jak liberalna francja jest pod tym wzgledem. u nich siedzi ciapaków wiecej niz francuzów. tego chcemy? ja na pewno nie.
Ja za sąsiedztwo wyznawców islamu serdecznie dziękuję. Jesli ktoś ma tak wielkie serce jak np. Gąsior, to proszę przyjąć ich pod swój dach, dać wikt, opirunek, kieszonkowe i podpisać deklarację pełnej odpowiedzialności karnej za ich i ich rodziny występki. Przynajmniej w takim zakresie jak odpowiadają rodzice za dzieci. Amen.
W 1975 roku Jacek Kleyff napisał piosenkę, która towarzyszy mi przez całe życie. Nie jest może najdonosniejsza, ale trzymam się mocno tego: "Wiec najpierw z teczka w garniturze zjawia sie wieprzek kaznodzieja. W uszach ogórek, w pysku jajko -mówi, że ja chce Polskę sprzedać. podsumowuje, że niepewny element jest mu tutaj zbędny. To prawda wiary mi dzis brak w niezbędność kompromisów pewnych, lecz każdy z nich jest taki względny i w koncu to rzecz gustu wszak. To prawda, wiary mi dzis brak, lecz w końcu to jest problem wasz. Gdy uslłszeli to, co śpiewam, dwaj patrioci zawodowi, zaraz pytają kapucynów o mój kręgoslup ideowy. A tamci, że ja sodomita, pół- żyd, półzłodziej i artysta. Na nazwy i na znaki sram. Nie fetysz granic mnie tu trzyma, lecz miejsca i w tych miejscach przyjazń. I w Polsce z tym nie jestem sam. Na nazwy i na znaki sram. i nigdy z tym nie jestem sam."
Ale @kacperskyy nie zrozumiałeś przekazu. To miało być coś na miarę "Dla wszystkich starczy miejsca pod wielkim dachem nieba". :) Idea, której zrozumienie ani mi, ani @Jazłowiakowi, jak sądzę, nie przysparza problemu. Ale pojechałem ;) HI,HI
nie, nie widzialem po prostu innej sensownej odpowiedzi na pointe jaka zakonczyl swoj post moj przedmowca.
Muzułmani już są w Sochaczewie, ciężko pracują i nie mogą wyjść z podziwu, że ktoś z nimi po angielsku rozmawia o ramadanie i implikacjach z niego wynikających. Ba nawet mi podziękowali za wskazanie dokładnie kierunku wschodniego przy pomocy kompasiku, choć pochodzą z kraju, gdzie Mekka jest na zachód:-). Przypomnę, że jesteśmy jednym z niewielu miast, gdzie obok siebie na cmentarzach chowano muzułmanów, żydów, prawosławnych, ewangelików i katolików. Jak widać, żeby zostać obywatelem Rzeczypospolitej wystarczy tu przyjechać, ciężko pracować i dzielić z pozostałymi lepszy i gorszy czas. Ani na gorszych ani na lepszych warunkach jak pozostali. Ziemi w Polsce jest dosyć.
Ludzie!!! Traktujecie tych ludzi jak wrogich, najeżdżających okupantów. Większość z nich potrzebuje teraz ciepłego dachu nad głową i jedzenia do przezimowania przed dalszą drogą lub - jak sytuacja pozwoli - przed powrotem do kraju. Jak można wnioskować, Polska nie jest ich celem bo trudno tu się zasymilować. Język nie do nauczenia i króluje atmosfera antypatii do wszystkiego co "inne". Trudno jest, gdy tubylcy patrzą na ciebie spode łba i lud, jak to powszechnie widać, nieprzychylny, zatrzaśnięty w sobie i nie skory do dzielenia się tym co ma, bo jak twierdzi "zawsze ma mało". Będą dążyć do miejsc, gdzie jest ich więcej i mogą się wzajemnie wspierać. Pójdą tam, gdzie będą się mogli porozumiewać językami, które znają by zatrudniać się w zawodach, w których się kształcili. To normalne. Zdolni i wykształceni bez problemu znajdą pracę na zachodzie Europy - zresztą już są "wyłuskiwani". Niewielu z nich zostanie tu w Polsce. Dlatego należy to traktować jako doraźną POMOC HUMANITARNĄ. Ale jak widać i na takie podejście do sprawy nas nie stać, bo łatwiej jest wykorzystać taką sytuację jako instrument do rozgrywek politycznych. A ci ludzie? Kto by się ich losem przejmował, przecież to obcy. Nasza chata z kraja. :(
a może słówko o -przesiedleńcach? tych których wichry rzuciły do różnych zakątków i chcieliby powrócić ale nikt ich nie chce? pieniądze przeznaczone dla nich ,katechetka z MSW,szefowa zresztą , bez znak miłosiernego krzyża przelała na "uchodźców" z Afryki,Polaków z Uzbekistanu,Ukrainy mają w doopie ,amen
moze i ida za socjalem ale w przeciwienstwie do brudasow nie maja pod ubraniami lasek trotylu.
A za czym idą Polacy do WB czy Irlandii. Za socjalem.
Trzeba oddzielić tych co uciekają przed wojną, a tych co szukają socjalu. Nie oszukujmy się oni idą na zachód a nie do Polski a tym bardziej do Sochaczewa. Bystrzejsi Sochaczewianie już dawno stąd wyjechali. Zostali sami "Katolicy"...
mopseko jak to przeczytałem to aż musiałem się zalogować.... Co ty pier.... człowieku? Ludzie którzy tam żyją są bardziej wykształceniu i bogaci kulturowo? Chyba porównujesz to do swojej rodziny... "Jak my chodziliśmy z dzidami i w skórach i polowaliśmy na niedźwiedzie , jedliśmy paluchami, a potrzeby załatwialiśmy przy barłogu , to tam były stoły,srebrne nakrycia i typowe ubikacje." To dziwne że teraz tam tak nie mia a 80% ludzi tam nie pracuje.... Za nim wypowiesz się na jakiś temat to weź się zastanów. Mógłbym ci wstawić parę linków z filmami jak to o to bardzo wysokiej hierarchii ludzie odcinają głowy i mordują chrześcijan
Śmieszna ta dyskusja , przecież Oni wcale nie chcą zostać w tej biednej Polsce a tym bardziej w Sochaczewie , w mieście gdzie praca będzie w 2178 roku, może. Ci ludzie w większości dużo lepiej wykształceni niż sochaczewianie , znający języki . z kulturą o wiele przerastającą naszą . Jak my chodziliśmy z dzidami i w skórach i polowaliśmy na niedźwiedzie , jedliśmy paluchami, a potrzeby załatwialiśmy przy barłogu , to tam były stoły,srebrne nakrycia i typowe ubikacje. A u Nas w mieście przewaga chłopków i nie oszukujmy się , Sochaczew to miasto prostaków i ja także do nich się zaliczam , i ubolewam.
Panie Marcinie, oni mają za wzór Rydzyka a nie Papieża Franciszka.To jego całują po rękach.
W Chodakowie w dwupiętrowej willi mieszka sam emerytowany ksiądz. Spokojnie może przyjąć ze trzy rodziny.Spytajmy Go co on na to.
Tak sobie poradzą jak i kościelni hierarchowie ze słowami o potrzebie ubóstwa. Nasze lokalne władze doskonale realizują partyjne założenia, ludzkie prawa mając zasadniczo w poważaniu. Może prawa własnego elektoratu również? Ale ta szeroka fala niechęci i psychozy strachu w kraju z którego wielkie fale emigracji ruszają raz po raz w świat i są przyjmowane w wielu jego zakątkach, dziwi bardzo. Proponuję przyjrzeć się tym ludziom jednostkowo, jak ludziom. Posłuchać ich historii, posłuchać przed czym uciekają. Zamiast wyświechtanych sloganów o islamizacji, odbieraniu pracy i wybuchających bombach. Może od tego zacznijmy
Za dużo w tej dyskusji emocji, a za mało racjonalnej analizy. Pomagać potrzebującym ludziom uciekającym od wojny MUSIMY i POWINIŚMY. Koniec i kropka. Natomiast druga kwestia, ta która wywołuje tyle emocji, i której nie można wkładać do jednego worka do konieczności pomocy potrzebującym, to kwestia nagłego otwarcia kulturowego Polaków na inność. Obserwując dyskusje w Internecie, która wygląda jak jedna ogromna ściana niechęci dochodzę do wniosku, że nie jesteśmy na to gotowi! Ten temat musi w Nas, Nas Polakach, dojrzeć. Piszę w liczbie mnogiej, ponieważ sprawa zaproszenia emigrantów dotyczy całego społeczeństwa, które w większości musi to akceptować. Ja osobiście nie mam nic przeciwko emigracji. Uważam, że tzw. „tygiel kulturowy” raczej wzmacnia społeczności, przykład Ameryki, przykład naszych rodaków w UK. Paradoksalnie pojawienie się „innowierców” może jedynie wzmocnić nasz związek z naszą wiarą, tożsamością i tradycją – uczynić naszą obrzędowość bardziej żywą. Monokultura wyjaławia. Ps. Jestem bardzo ciekawy jak dziś prawicowi i chrześcijańscy Politycy poradzą sobie z głosem Papieża Franciszka w tej sprawie, zadanie karkołomne
zapytaj sie kto pomgol polakom przy rozbiorach, kto pomogl naszym rodakom podczas powstania i dopiero pisz sobie takie komentarze.. tak kur... my w łeb bici z kazdej strony dostajacy po ***, pomoc nikt nie pomoze ale my to przyjmujemy kazdego.. kazdy argument dlaczego mamy pomagac tym tzw "turystom ekonomicznym" to zwykla manipulacja, odwolujaca sie do wycinkow, nie ukazujaca calej pawdziwej historii i nik kurw.... nie wmowi mie ze biale jest biale...
A tobie droga figo życzę abyś dostrzegła to samo ze strony swoich bliskich z odleglych krajów,z cala pewnością będą przepełnieni tymi sami wartościami co kolega ciut wyżej. Uprzedzając twoje mysli oraz ewentualne pytania........tak jestem rasista,ksenofobem,homofobem,antysemita i całkiem dobrze się z tym czuje.
Ten kraj ma dość swoich problemów i nie potrzeba mu dodatkowych a podciąganie tematu pod zawartość Mien kampf jest troszkę nie na miejscu panie kolego. Jak dla mnie możesz/możecie ich nawet witac chlebem i solą byle potem nie płaczcie gdy wasze dzieci a może nawet i wy sami nie będziecie mogli iść w procesji bo obrazi to przekonania przybyszów. Urojenia ? scenariusz rodem z filmów sc-fic nieeee jedynie wstep do tego jak zaczynało się to w innych krajach.
Pan, wbienko, przywraca mi wiarę w człowieka, kiedy czytam wpisy innych, ten tzw. hejt zalewający internet, ten poziom nienawiści niczym nie usprawiedliwionej, którą obserwuję również na naszym portalu, dochodzę do wniosku, że ze wszelkich obaw, które w naturalny sposób pojawiają się u mnie, tak wobec kryzysu emigracyjnego, jak wobec wszystkiego, co się dzieje na świecie, najbardziej boję się własnych Rodaków. Ale oni chyba jednak nie znają historii, nie słyszeli o nadludziach i nie wiedzą, dokąd ten pomysł zaprowadził świat.
Świat jest prosty, jak budowa cepa. Podziały są klarowne. Świat dzieli się na "Polaków którzy większości pracują za granicą" i "całej masy ciapaych,arabów,muslimów i reszty tej dziczy". No i jeszcze wszędzie "szerzy się lewactwo". Ludzie!!! Powietrza!!!! :) Tylko krok do teorii czystości rasowej, wyższości nadludzi nad podludźmi i tym podobnych bzdetów z małej książeczki neurastenicznego faceta z kwadratowym wąsikiem. @Obywatelu85 - nie idź tą drogą ;)
Widzę i tutaj szerzy się lewactwo popierające i chwalące to co się dzieje,redakcji natomiast radzę zmienić tytuł ponieważ ci ludzie nie mają nic wspólnego z uchodźcami jest to najzwyklejsze NIELEGALNE IMIGROWANIE. I do kolegi wyżej nie porównuj Polaków którzy większości pracują za granicą do całej masy ciapaych,arabów,muslimów i reszty tej dziczy nie widziałeś nie byłeś nie odzywaj się.
Kolego Łysy 1982 - po Twoim komentarzu widzę, że nawet jeśli spróbuję Ci wytłumaczyć to i tak nie zrozumiesz więc szkoda mi czasu. BTW - ciekawe, czy tam gdzie wyjechałeś Ciebie też nazywają "zarazą"...
@kolo6 A w jakim kontekście i kiedy Kard. Stefan Wyszyński wypowiedział te słowa? I dlaczego wyrwane z kontekstu kilka zdań, bądź-co-bądź "lokalnego" autorytetu, maja mi przysłonić autorytet i naukę Jezusa?
Gość w dom BÓG w dom. Ogólnie Polska to dziwny kraj. Jesteśmy za in vitro chcemy głosować na ludzi , którzy za taką metodę chcieli karać więzieniem. Uważamy się za chrześcijan , ale uchodźców nie przyjmować. W Kościołach coraz mniej ludzi , ale głosować na ludzi chcących przedstawicieli Episkopatu w Senacie już tak. To nie jest żaden atak tylko pokazanie Nam samym jacy dziwni jesteśmy.
zadnych brudasow w tym miescie! i tak jest kapota i syf... a redakcji proponuje zmienic zdjecie na takie bo to łzawe z dzieckiem to nie robi zadnego wrazenia. kazdy wie ze to manipulacja a prawda jest taka: http://static.prsa.pl/images/b7ff3e51-8c22-47c0-a357-b17cdecfcc79.jpg
KOLES "wespi" a wytlumacz mi jak powinien wygladac moj profil zebym byl godny napisac komentarz? Poniewaz jak dobrze wyczytales z profilu "emigrant" to z doswiadczenia wiem jak wygladaja takie spolecznosci. Wyjedz i przekonaj sie dobry Samarytaninie a nie opluwasz kogos kto przekazuje to co widzial i probuje "ostrzec" przed zaraza.
Chrystus mówił, że najważniejszym przykazaniem jest przykazanie miłości.Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. I nie kazał się pytać czy bliźni swój czy obcy. Powołujmy się na Jego słowa, a nie człowieka choćby nie wiem jak był popularny.Nic nie warta modlitwa bez tej miłości. Nie oszukujmy samych siebie, nie szukajmy usprawiedliwień dla swojej znieczulicy.
Popieram decyzję Burmistrza. Przyjmijmy najpierw Polaków którzy od lat żebrzą o to aby wrócić do swojego kraju zza wschodnij granicy. Przez tyle lat nie było na to pieniędzy i możliwosci a dla obcych bez problemu się znajdują??? Otwórzcie oczy, nie widzicie że to czysta rozgrywka polityczna? Jesteśmy nadal w niewoli niemieckiej i robimy tak jak nam dyktują.
I napisał to koleś, który w profilu o sobie ma "emigrant, tak wyszło".
Gratuluje podjecia odwaznej i wlasciwej decyzji. Moze jednak ludzie ktorzy rzadza naszym miastem ogladaja wiadomosci i widza co sie dzieje gdy ta "dzika" cywilizacja wkracza do zycia europejczykow. Poszukajcie troche w internecie filmow z ich udzialem, w krajach typu Francja, Wielka Brytania jest ich tyle ze rodowici mieszkancy czuja sie jak obcy. Oni sa jak grupa zorganizowana ktora powoli przejmuje wladze, ulice. A czemu oni tam nie zostaja i nie walcza o swoj kraj? Nasi dziadkowie tez ***li z kraju i zostawiali zony i dzieci? Europa ich przyjmie, "zadecydowali" tak bo gdyby odmowili to by znowu Paryz, Londyn plonal, Muzulmanie sie wspieraja. Nasz narod sie budzi jak jest troche za pozno, oby nie tym razem.
mopseko, a ja nie mogę pojąć jak możesz odnosić się do założęń wiary i kościoła nie mając o nich pojęcia. Może Burmistrz i Starosta opierają swoje decyzje na słowach wielkiego POLAKA: "Nie oglądajmy się na wszystkie strony. Nie chciejmy żywić całego świata, nie chciejmy ratować wszystkich. Chciejmy patrzeć w ziemię ojczystą, na której wspierając się, patrzymy ku niebu. Chciejmy pomagać naszym braciom, żywić polskie dzieci, służyć im i tutaj przede wszystkim wypełniać swoje zadanie – aby nie ulec pokusie „zbawiania świata” kosztem własnej ojczyzny" - Kard. Stefan Wyszyński
Ja tego pojąć nie mogę . Gontowa i Osiecki to skrzypce PiSu, posługujący się założeniami kościoła a więc miłość do bliźniego swego . Umiłowanie prawdy , pomoc potrzebującym , a tu takie podejście . I to jest właśnie prawdziwy obraz pisiorów , nienawiść , zakłamanie i wykańczanie przeciwników. Rada dla uchodźców, po co się pytać, osiedlać się i tyle. Czy obecni romowie , ormianie pytali się o zgodę , a są i żyją.
Życzę Panu Burmistrzowi i Pani Staroście dobrego samopoczucia i wielu uniesień z pierwszych rzędów na bogoojczyźnianych imprezach kościelnych opartych na silnych, betonowych fundamentach wawrzyńcowych ;) Od fundamentów chrześcijaństwa przejawianych czynem: miłości bliźniego, miłosierdzia i współczucia, bezinteresowności beton jak widać izoluje wyśmienicie.
Teraz kapitał polityczny będzie się zbijać na braku elementarnego choćby poczucia przyzwoitości. Brawo kandydaci!
Rozumiem, że pan wojewoda pyta czysto teoretycznie.. A dla pana burmistrza brawa i uścisk dłoni. ;) oby tylko trwał przy tej decyzji do końca i nagle nie zmienił zdania.
Lepiej odbyć drogę krzyżową, albo orszak trzech króli. To bardziej podoba się Bogu. Sprawa nie jest jednowymiarowa, ale wstyd oczywisty. Ale najpierw trzeba mieć jego poczucie.
Żadnych imigrantów !!!!!!!! ale jeśli będzie to nieuniknione mam propozycje niech kościół się nimi zajmie przecież trzeba pomagać bliźnim czyż nie ???? Mają tyle ziemi tyle nieruchomości,pieniążków również mają pod dostatkiem jak dla mnie to idealne miejsce na ugoszczenie bliźnich.
Brawo dla Pana Burmistrza i Pani Starosty !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A Pani Redaktor, może znajdzie jakiś kąt u siebie i przyjmie rodzinę. Nie ma nigdzie napisane, że osoby indywidualne nie mogą przyjąć emigrantów :)
w Sochaczewie jest kilka posesji co by nie jedna rodzinę mogła pomieścić.
domena - dokladnie! poza tym patrzcie jak ciapaki odpłacaja sie francji za przyjecie ich pobratymców - kolejnymi zamachami. pamietajmy jak liberalna francja jest pod tym wzgledem. u nich siedzi ciapaków wiecej niz francuzów. tego chcemy? ja na pewno nie.
Ja za sąsiedztwo wyznawców islamu serdecznie dziękuję. Jesli ktoś ma tak wielkie serce jak np. Gąsior, to proszę przyjąć ich pod swój dach, dać wikt, opirunek, kieszonkowe i podpisać deklarację pełnej odpowiedzialności karnej za ich i ich rodziny występki. Przynajmniej w takim zakresie jak odpowiadają rodzice za dzieci. Amen.
W 1975 roku Jacek Kleyff napisał piosenkę, która towarzyszy mi przez całe życie. Nie jest może najdonosniejsza, ale trzymam się mocno tego: "Wiec najpierw z teczka w garniturze zjawia sie wieprzek kaznodzieja. W uszach ogórek, w pysku jajko -mówi, że ja chce Polskę sprzedać. podsumowuje, że niepewny element jest mu tutaj zbędny. To prawda wiary mi dzis brak w niezbędność kompromisów pewnych, lecz każdy z nich jest taki względny i w koncu to rzecz gustu wszak. To prawda, wiary mi dzis brak, lecz w końcu to jest problem wasz. Gdy uslłszeli to, co śpiewam, dwaj patrioci zawodowi, zaraz pytają kapucynów o mój kręgoslup ideowy. A tamci, że ja sodomita, pół- żyd, półzłodziej i artysta. Na nazwy i na znaki sram. Nie fetysz granic mnie tu trzyma, lecz miejsca i w tych miejscach przyjazń. I w Polsce z tym nie jestem sam. Na nazwy i na znaki sram. i nigdy z tym nie jestem sam."