Dzieciaki ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Sochaczewie zorganizowały pod opieką nauczycieli oraz ze wsparciem rodziców, szkolny kiermasz. Wydarzenie miało na celu pomoc Fundacji Kundelek, która zajmuje się opieką nad zwierzakami. Uczniowie zebrali ponad cztery tysiące złotych. To wielki sukces, który zaowocował radością dzieciaków. Kiermasz był również okazją do współpracy i zaangażowania uczniów w ważne społecznie przedsięwzięcia.
Jak opisują na swoim fanpage uczniowie:
W naszej szkole w dniach 25- 26 kwietnia odbył się kiermasz na rzecz Fundacji Kundelek. Zebraliśmy 4154zł !!️ Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w naszej akcji. W szczególności rodzicom naszych
uczniów za wsparcie i zaangażowanie. Naszym kolegom i koleżankom nauczycielom, Firmie Iglotex i pani Bogusławie Kantorskiej, dzięki której otrzymaliśmy owoce, z których robiliśmy sorbety oraz naszej Pani Dyrektor bez, której do kiermaszu by nie doszło. - Klasa 3b, Samorząd Uczniowski.Reklama
Zwieńczeniem akcji były odwiedziny przedstawicielki Fundacji Kundelek, która przywiozła ze sobą malutką Perełkę. Dzieci z zaangażowaniem słuchały porad dotyczących opieki nad zwierzakami, w szczególności tymi fundacyjnymi.
Gratulujemy i życzymy powodzenia w dalszych działaniach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
gratulacje dla uczniów
Super że dzieci są wrażliwe na los zwierząt.Szkoda, tylko że nie wspierają naszej sochaczewskiej fundacji Nero chociażby na remont dachu który grozi zawaleniem. Ten przeciekający dach daje schronienie wielu zwierzętom które już nie mają szans na adopcję. Bo któż by z nas chciał uroczego pieska któremu parę razy dziennie trzeba zmieniać pampersy? Takich na pampersach jest tam kilka. Są też i tak skrzywdzone przez człowieka, że nie mają już szans na adopcję.
gratulacje dla uczniów
Super że dzieci są wrażliwe na los zwierząt.Szkoda, tylko że nie wspierają naszej sochaczewskiej fundacji Nero chociażby na remont dachu który grozi zawaleniem. Ten przeciekający dach daje schronienie wielu zwierzętom które już nie mają szans na adopcję. Bo któż by z nas chciał uroczego pieska któremu parę razy dziennie trzeba zmieniać pampersy? Takich na pampersach jest tam kilka. Są też i tak skrzywdzone przez człowieka, że nie mają już szans na adopcję.