Pierwsza w Sochaczewie sobota z Survivalem dostarczyła
satysfakcji uczestnikom i organizatorom. Warunki były wręcz idealne – cały dzień
padał deszcz...
Tematem przewodnim pierwszej w naszym mieście „Soboty z
Survivalem” (trzymamy kciuki, by stała się początkiem dłuższego cyklu), był
ogień. 26. kwietnia na parkingu przy Szpitalu Powiatowym w Sochaczewie zebrali
się wszyscy zainteresowani posmakowaniem mniej konsumpcyjnej formy człowieczego
istnienia.
O tym, jak było, najlepiej opowie organizator imprezy i Instruktor
Turystyki Kwalifikowanej w jednym Adrian Kamiński:
„Warunki do takiego szkolenia były wręcz idealne, cały dzień
padał deszcz. J
Do lasu wyruszyliśmy po godzinie dziewiątej. Po kilkunastu minutach dotarliśmy
do odpowiedniego miejsca, gdzie mogliśmy poćwiczyć różne techniki rozpalania ognia.
Zajęcia rozpoczęły się od zbudowania sobie obozowiska oraz wyznaczenia miejsca na ognisko. Zajęcia składały się z kilku elementów. Pierwszym elementem było zapoznanie się z naturalnymi występującymi w przyrodzie podpałkami - hubkami.
Dzięki zebranej przez nas trzcinie i kory brzozy uzyskaliśmy świetną podpałkę i mogliśmy rozpocząć krzesać ogień. Uczestnicy nie tylko próbowali uzyskać ogień za pomocą krzesiwa magnezowego, ale również nauczyli się pozyskać ogień za pomocą telefonu komórkowego, nadmanganianu potasu, płynu chłodniczego, łukiem ogniowym, czy za pomocą krzemienia.
W czasie zajęć nie mogło zabraknąć wspólnego pieczenia kiełbasek oraz pieczenia ,,podpłomyków’’, czyli tak zwanego chlebka survivalowego.
Dziękuję wszystkim uczestnikom za udział w ćwiczeniach".
Do zobaczenia następnym razem!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sieciech przeczytaj dokładnie artykuł- „Warunki do takiego szkolenia były wręcz idealne, cały dzień padał deszcz...". Więc nie było mowy o zagrożeniu pożarowym.
Pozdrawiam Cię
Bardzo mądrze rozpalać ognisko w lesie, gdy obowiązuje 2 lub 3 stopień zagrożenia pożarowego.
Sieciech przeczytaj dokładnie artykuł- „Warunki do takiego szkolenia były wręcz idealne, cały dzień padał deszcz...". Więc nie było mowy o zagrożeniu pożarowym.
Pozdrawiam Cię
Bardzo mądrze rozpalać ognisko w lesie, gdy obowiązuje 2 lub 3 stopień zagrożenia pożarowego.