Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mówi że nie ma pieniędzy ale ul. Długą chce dalej wyremontować gdzie nie ma żadnych zabudowań. Pieniądze są tylko dla wybranych. Zgadzam się że parking powstanie przy ul. Zawadzkiego bo przecież jak Pani Radzanowska nic nie zrobi to jej nie wybiorą.
Mieszkańcy ulicy Zawadzkiego skarżą się na brak parkingu, a ja pytam co mają powiedzieć mieszkańcy sochaczewskich uliczek, które nie mają asfaltu i po opadach deszczu muszą do swoich posesji podążać po zabłoconych i zalanych drogach, na co szanowny pan burmistrz rozkłada ręce i mówi, że nie ma pieniędzy na inwestycje, więc radni zanim podejmą decyzje w tej sprawie niech przeanalizują czy w mieście nie ma bardziej koniecznych inwestycji. Chyba, że pani Radzanowska, która de facto mieszka przy Zawadzkiego uprze się na parking, poprze i zrealizuje projekt na własne potrzeby...
I tu z szanownym autorem ośmieliłbym się dyskutować. A dlaczego miasto, czyli my, mamy mieszkańcom wspólnot budować parkingi? Wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe i prywatni właściciele mają obowiązek dbać o swój majątek – sprzątać, utrzymywać, remontować. Spółdzielnie same budują chodniki, parkingi, płacą za wszystko. A teraz mają dokładać do wspólnot, bo oni mają mieć za darmo ? Wspólnoty mające plac tylko w obrysie budynku nie ponoszą żadnych kosztów – utrzymania ulic i chodników, śmietnika, oświetlenia placów i okolicy, dojazdu do bloku, nie płacą podatków od nieruchomości dookoła bloku itd. A chwalą się niskimi kosztami utrzymania. Może zaproponować ulicę Zawadzkiego do programu płatnego parkowania, i z zebranych pieniędzy wspólnoty zbudują sobie parking. Miasto powinno w pierwszej kolejności dbać o interes ogólny, czyli budowę parkingów ogólnodostępnych w newralgicznych punktach Sochaczewa. Ale biorąc pod uwagę zdecydowanie naszych radnych tylko w krytykowaniu, nie brałbym tego poważnie pod uwagę.
Mówi że nie ma pieniędzy ale ul. Długą chce dalej wyremontować gdzie nie ma żadnych zabudowań. Pieniądze są tylko dla wybranych. Zgadzam się że parking powstanie przy ul. Zawadzkiego bo przecież jak Pani Radzanowska nic nie zrobi to jej nie wybiorą.
Mieszkańcy ulicy Zawadzkiego skarżą się na brak parkingu, a ja pytam co mają powiedzieć mieszkańcy sochaczewskich uliczek, które nie mają asfaltu i po opadach deszczu muszą do swoich posesji podążać po zabłoconych i zalanych drogach, na co szanowny pan burmistrz rozkłada ręce i mówi, że nie ma pieniędzy na inwestycje, więc radni zanim podejmą decyzje w tej sprawie niech przeanalizują czy w mieście nie ma bardziej koniecznych inwestycji. Chyba, że pani Radzanowska, która de facto mieszka przy Zawadzkiego uprze się na parking, poprze i zrealizuje projekt na własne potrzeby...
I tu z szanownym autorem ośmieliłbym się dyskutować. A dlaczego miasto, czyli my, mamy mieszkańcom wspólnot budować parkingi? Wszystkie spółdzielnie mieszkaniowe i prywatni właściciele mają obowiązek dbać o swój majątek – sprzątać, utrzymywać, remontować. Spółdzielnie same budują chodniki, parkingi, płacą za wszystko. A teraz mają dokładać do wspólnot, bo oni mają mieć za darmo ? Wspólnoty mające plac tylko w obrysie budynku nie ponoszą żadnych kosztów – utrzymania ulic i chodników, śmietnika, oświetlenia placów i okolicy, dojazdu do bloku, nie płacą podatków od nieruchomości dookoła bloku itd. A chwalą się niskimi kosztami utrzymania. Może zaproponować ulicę Zawadzkiego do programu płatnego parkowania, i z zebranych pieniędzy wspólnoty zbudują sobie parking. Miasto powinno w pierwszej kolejności dbać o interes ogólny, czyli budowę parkingów ogólnodostępnych w newralgicznych punktach Sochaczewa. Ale biorąc pod uwagę zdecydowanie naszych radnych tylko w krytykowaniu, nie brałbym tego poważnie pod uwagę.