Chcielibyśmy poznać Wasze ulubione ulice w ścisłym centrum Sochaczewa. Czy to z powodu spacerowego, zakupowego czy zwyczajnie ładnego jej zagospodarowania. Ciekawi nas, która z sochaczewskich arterii jest Wam najbliższa, bo na przykład najczęściej nią chodzicie, być może kojarzy się z jakimś ważnym wydarzeniem i wzbudza w Was największą sympatię? Zachęcamy do głosowania, koniecznie popartego komentarzami, jesteśmy ciekawi czy, a jeśli tak , to co jest dla sochaczewian najbardziej urokliwe lub najistotniejsze w ulicach naszego miasta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dawno dawno temu w odległej galaktyce …… była planeta z miasteczkiem nadzwyczaj ciekawym a w tym miasteczku była ulica, ulica, która dla młodych ludzi lat 50 i 60 była ulicą magiczną. Gdy budził się poranek, maszyny niczym w manufakturze napełniały butelki i oranżada Buczka była gotowa do wysłania w świat, niedaleko powolny stukot kowalskiego młota oznajmiał, że w kuźni praca wre i furmanki zaprzężone w konie do podkucia tworzyły barwny korowód przy wjeździe do kuźni. Ludzie niczym mróweczki pędzili, co rano do najpopularniejszego sklepu w Sochaczewie po produkty na śniadanie, obiad i kolacje, bo „piątka „ to była marka sama w sobie. Dalej współzawodniczące o klientów i markę dwa zakłady fotograficzne oferujące coraz to nowe techniki wykonywania zdjęć, zegarmistrz, jubiler, ciastkarnia, krawiec i kapelusznik, apteki, sklep z alkoholem „po schodkach” oraz czuwająca nad wszystkim tajemnicza i groźna komenda milicji. Wieczorami kolejki do najlepszego kina w mieście gdzie zawsze było, co oglądać i ten ruch samochodów, autobusów z dworcem blisko ulicy, ten pęd furmanek i wozów krążących od targu do targu i ten szyk dorożkarzy wiozących, co zamożniejszych turystów i podchmielonych kiziorków z miasta, co godzina ulica stawała ruch zamierał, bo nadjeżdżała ogromna, kopcąca, gwiżdżąca i buchająca parą ciuchcia niczym dzisiejsze metro utrzymując komunikację Chodaków –Sochaczew. A w sobotę szło się na rybki lub kajaki przy moście, można było popływać płaskodenkami piaskarzy albo można było iść na zabawę na stadion gdzie lokalni kawalerowie zawierali bliższe kontakty z lokalnymi dziewczynami. … a wszystko to przy jednej ulicy
łubu dubu,łubu dubu,niech żyje nam Burmistrz! mnie się wszystko podoba,pogoda ,puste Kramnice , ,zegar na nich co już od miesiąca pokazuje 06-45,czekam z niecierpliwością na jakieś uroczystości (np. trzecie otwarcie mostu w Kozłowie),łubu dubu,łubu dubu-to mówiłem JA,obywatel Sochaczewa pośledniej kategorii
Zdecydowanie ulica Staszica. I Farna. Z tych samych powodów: bliskość rzeki, skarpa, a przede wszystkim ów ślad długiej historii Sochaczewa, o której powinniśmy pamiętać. Staszica i Farna to trasa moich codziennych spacerów nad Bzurę. Mam tu swoje ulubione domy (stare, drewniane), jest nastrojowy, zwłaszcza jesienią, budynek dawnego szpitala, są, zanikające niestety, ślady przedwojennych kamienic na wysokości straży pożarnej.
A ja zgłaszam wniosek o format otwarty sondy.
Wśród proponowanych nazw są tylko główne arterie. Nie ma tam moich ulubionych ulic.
Zgłaszam formalny wniosek o zmianę nazwy ulicy Żeromskiego na ulicę Bankową,na przestrzeni 400 m są tam 123 Banki,kasy pożyczkowe,Skoki,są tam oczywiście i nowoczesne szklane domy wyśnione przez pisarza ale Bankowa-to brzmi!!
Ulica Warszawska, odcinek między 1 go Maja a Staszica/Traugutta. Anty ulubiona - wygląda jak wymarłe miasto a kiedyś tętniła życiem. Teraz tętni lokalami do wynajęcia.
Ja bym dodała ul. Trojanowską. Lubię sporty zimowe szczególnie slalom. Dzięki Powiatowi mam możliwość raz na jakiś czas potrenować autem jeszcze przed sezonem.
W tym miejscu formalny wniosek do Pana Przemysława Gaika o natychmiastowe zajęcie się sprawą. Zdaje się, że właśnie z tych stron Pan pochodzi, a to droga powiatowa.
Może warto zadbać o miejscowych, tych najbliższych wyborców?
Moja ulubiona to Staszica,ja nią nie jeżdżę ale moi klienci tak.Jestem mechanikiem więc dzięki takim ulicom mam utrzymanie.Wszystkie powinny tak wyglądać wtedy było by co robić,nowe miejsca pracy,podatki blablabla...
wasz ulubiony Burmistrz-
1--Osiecki
2--Piotr Osiecki
3 Burmistrz Piotr Osiecki
4 po prostu Piotrek
czemu maja służyć te durne sondy-ulubiona ulica?
Dawno dawno temu w odległej galaktyce …… była planeta z miasteczkiem nadzwyczaj ciekawym a w tym miasteczku była ulica, ulica, która dla młodych ludzi lat 50 i 60 była ulicą magiczną. Gdy budził się poranek, maszyny niczym w manufakturze napełniały butelki i oranżada Buczka była gotowa do wysłania w świat, niedaleko powolny stukot kowalskiego młota oznajmiał, że w kuźni praca wre i furmanki zaprzężone w konie do podkucia tworzyły barwny korowód przy wjeździe do kuźni. Ludzie niczym mróweczki pędzili, co rano do najpopularniejszego sklepu w Sochaczewie po produkty na śniadanie, obiad i kolacje, bo „piątka „ to była marka sama w sobie. Dalej współzawodniczące o klientów i markę dwa zakłady fotograficzne oferujące coraz to nowe techniki wykonywania zdjęć, zegarmistrz, jubiler, ciastkarnia, krawiec i kapelusznik, apteki, sklep z alkoholem „po schodkach” oraz czuwająca nad wszystkim tajemnicza i groźna komenda milicji. Wieczorami kolejki do najlepszego kina w mieście gdzie zawsze było, co oglądać i ten ruch samochodów, autobusów z dworcem blisko ulicy, ten pęd furmanek i wozów krążących od targu do targu i ten szyk dorożkarzy wiozących, co zamożniejszych turystów i podchmielonych kiziorków z miasta, co godzina ulica stawała ruch zamierał, bo nadjeżdżała ogromna, kopcąca, gwiżdżąca i buchająca parą ciuchcia niczym dzisiejsze metro utrzymując komunikację Chodaków –Sochaczew. A w sobotę szło się na rybki lub kajaki przy moście, można było popływać płaskodenkami piaskarzy albo można było iść na zabawę na stadion gdzie lokalni kawalerowie zawierali bliższe kontakty z lokalnymi dziewczynami. … a wszystko to przy jednej ulicy
łubu dubu,łubu dubu,niech żyje nam Burmistrz! mnie się wszystko podoba,pogoda ,puste Kramnice , ,zegar na nich co już od miesiąca pokazuje 06-45,czekam z niecierpliwością na jakieś uroczystości (np. trzecie otwarcie mostu w Kozłowie),łubu dubu,łubu dubu-to mówiłem JA,obywatel Sochaczewa pośledniej kategorii
Kolejna bezsensowna sonda ! Gratuluję !