Wtorek 31.10.2006 roku to dzień rozgrywania już piątej kolejki ligi juniorów starszych w koszykówce. Tym razem gospodarzami spotkania byli zawodnicy UKS Ogrodnik e-Sochaczew.pl. Przeciwnikami była drużyna szkoły sportowej POSSM Warszawa. Trener Artur Kasza wystawił w pierwszej piątce Krystiana Fiedukowskiego, Sebastiana Jankowskiego, Dawida Juskowiaka, Dominika Zientala oraz Kamila Huperta. Początek pierwszej kwarty to bardzo dobra gra naszej drużyny w kontrze. Nasi przeciwnicy swoje akcje budują powoli. Gra punkt za punkt oscyluje w okolicach remisu. W tej części gry z dobrej strony pokazuje się Sebastian Jankowski, który trafia pięć kolejnych rzutów. W obronie na desce bryluje Dawid Juskowiak. Kwarta kończy się zwycięstwem naszego zespołu 30:27. Do drugiej kwarty nasi zawodnicy przystępują skoncentrowani. Początek kwarty to kontrolowanie gry przez Ogrodnik. Twarda gra w obronie skutkuje faulami UKS’u, ale na szczęście zawodnicy z Warszawy nagminnie przestrzeliwują rzuty osobiste. Jednak z minuty na minutę Warszawiacy przejmują inicjatywę na boisku. Zaczyna się pressing na całym boisku, co skutkuje niecelnymi rzutami naszych zawodników oraz stratami przy wyprowadzaniu piłki z pod własnego kosza. Odpowiedź UKS’u to tylko faule, ale brak skuteczności naszych przeciwników (15 niecelnych osobistych w II kwarcie!!!) z linii osobistych skutkuje małą stratą punktową po pierwszej części gry. Wynik do przerwy 49:55. Kibice naszego zespołu (pozdrawiam „Żyletę”) liczą, ze w tej kwarcie nasi chłopcy ruszą do ataku. Jednak ich oczekiwania pękają jak bańka mydlana. Z początkiem kwarty przewaga Warszawiaków wzrasta. Ogrodnik nie potrafi doprowadzić do czystych pozycji rzutowych. W ciągu trzech minut oddaje cztery rzuty, z czego tylko jeden jest celny. Mnożą się błędy i straty. W obronie wyróżnia się Piotr Owczarek „glebiąc” swoich przeciwników. Końcówka kwarty należy jednak do naszej drużyny. Sześć punktów Dawida Juskowiaka, zmniejsza przewagę przeciwników do jedenastu punktów. Na tablicy widnieje wynik 63:74. Czwarta kwarta to przysłowiowy „gwóźdź do trumny” naszych zawodników. Nasza gra przypomina „pospolite ruszenie”, dużo chaosu, który nic nie daje. Kwarta oraz mecz kończy się wynikiem 74:97. To kolejny mecz gdzie nasza drużyna dobrze zaczyna spotkanie. Jednak wraz z upływającym czasem tą przewagę traci przez nie potrzebne straty i brak konsekwencji w grze. Miejmy nadzieję, że z kolejnymi meczami te błędy będą eliminowane, a gra naszej drużyny będzie dobra i równa przez całe 40 minut. W końcu prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym, nie jak zaczynają, ale jak kończą;). Dla naszej drużyny punkty zdobyli Jankowski (21), Juskowiak (15), Ziental(15), Hupert (11), Fiedukowski (10), Lach (2).
Ps. Podziękowania dla kibiców z „Żylety” za doping. Liczę, że będzie ich coraz więcej na kolejnych meczach. Wielkie podziękowania za sędziowanie przy stoliku dla Izy, siostry Izy i Pawła
Łukasz Katowicz (KONIU)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Panowie,
Dobrze jest,
Trzymajcie się,
Sochaczew trzyma za Was kciuki !!!