Reklama

VARIA potwierdza przypuszczenia burmistrza

Urząd Miasta w Sochaczewie
06/06/2005 10:43
Burmistrz otrzymał odpowiedź od firmy VARIA, budującej pawilon handlowy KAUFLAND przy Al. 600 Lecia. Wyjaśnia ona przedmiot sporu z sochaczewskimi kupcami.
Kilka tygodni temu w sklepach należących do członków Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Kupców Ziemi Sochaczewskiej (SPiKZS) pojawiły się ulotki zatytułowane OSĄDŹ SAM – GŁUPOTA CZY MOŻE CZYN O ZNAMIONACH KORUPCJI. Można się było z nich dowiedzieć, że firma budująca pawilon handlowy Kaufland złamała prawo, ponieważ zawyżyła dopuszczalną powierzchnię sali sprzedaży o ponad 700 m2, a jej nagannymi działaniami nie interesują się żadne władze. Dlaczego? Tytuł jasno wskazywał, jaki w tym interes rzekomo mieli poseł Z. Komorowski, senator J. Popiołek, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, Prokurator Rejonowy, Wojewoda Mazowiecki, starosta i burmistrz. Co więcej, w ulotce przedrukowano fragment dokumentacji projektowej sklepu, co jak się okazuje, odbyło się z naruszeniem prawa. Nie tylko sklepy zajęły się dystrybucją ulotki. Kolportował ją też, bez większych oporów, „Express Sochaczewski”.
Gdy członkowie SPiKZS zażądali od samorządowego tygodnika „Ziemia Sochaczewska”, by ulotka trafiła wraz z gazetą do kiosków, Burmistrz (jako wydawca), mając uzasadnione obawy do zgodności jej treści z prawem, wstrzymał przyjęcie zlecenia do czasu wyjaśnienia sprawy. Najpierw osobiście przez telefon, a następnie pisemnie wyjaśnił Prezesowi Stowarzyszenia, że treść ulotki może naruszać prawo. Po pierwsze niesłusznie oskarża się w niej osoby publiczne o interesowność, po drugie SPiKZS powinno udokumentować, że posiada zgodę autora projektu na przedruk planów stanowiących chronioną prawnie własność intelektualną.
W tym momencie zawrzało. W „Expressie” ukazał się artykuł podpisany przez Prezesa ZPiKZS oskarżający Burmistrza o zawłaszczanie „Ziemi Sochaczewskiej” i ograniczanie wolności słowa. Na ostatniej sesji identyczne w swym tonie stanowisko Stowarzyszenia odczytał radny A. Olejnik.
Ponieważ SPiKZS zbagatelizowało sugestię Burmistrza, aby dostarczyło zgodę na przedruk części dokumentacji technicznej, Bogumił Czubacki zapytał o to właściciela planów, czyli firmę VARIA budującą pawilon. Poprosił też o wyjaśnienia, czy inwestycja realizowana jest zgodnie z wytycznymi określonymi w pozwoleniu na budowę wydanym przez starostwo powiatowe.
W przesłanym do Burmistrza piśmie Prezes firmy stwierdza, że „na budowie pawilonu handlowego przy al. 600 Lecia w Sochaczewie nie mają miejsca jakikolwiek naruszenia decyzji o pozwoleniu na budowę, lub zapisów uchwały Rady Miejskiej miasta Sochaczewa. Pawilon realizowany jest zgodnie z zatwierdzonym przez Starostwo Powiatowe projektem”. Prezes informuje ponadto, że na wniosek SPiKZS przeprowadzone zostało przez sochaczewską prokuraturę postępowanie mające stwierdzić, czy doszło do przekroczenia powierzchni sprzedaży w pawilonie. „Prokuratura nie stwierdziła nieprawidłowości w określeniu powierzchni sprzedaży. Powierzchnia sprzedaży pawilonu została określona zgodnie z obowiązującą ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym, a podawane przez ww. stowarzyszenie informacje mogą być wynikiem błędnej interpretacji zapisów ww. ustawy lub celowego działania z kategorii tzw. czarnego public relations (…) W związku z naruszeniem przez ww. stowarzyszenie praw autorskich i majątkowych, oraz naruszeniem naszego dobrego imienia poprzez pomówienia, złożyliśmy doniesienie do Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie”.
Jak widać ostrożne działania przynoszą efekty. Okazało się, że przyjmując zlecenie kolportowania ulotki gazeta samorządowa mogła przyczynić się do złamania prawa.
- Przykro mi, że sprawa zakończyła się złożeniem doniesienia do prokuratury, a kupcy będą się teraz tłumaczyć przed organami sprawiedliwości – mówi Burmistrz Bogumił Czubacki. Niestety nie pozostawili mi innego wyjścia. Na moje wątpliwości, czy ulotka nie narusza praw autorskich architekta, Stowarzyszenie odpowiedziało publicznym oskarżeniem, że ograniczam wolność słowa, blokuję kupcom dostęp do gazety samorządowej. Z dbałości o przestrzeganie prawa uczyniono zarzut.
Zapomniano chyba, że nawet wolność słowa ma swoje granice. Kończy się tam, gdzie zaczynają się pomówienia i bezpodstawne oskarżenia.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    supermen91 2006-03-06 00:00:00

    musimy cos z tym zrobic to niemorze tak byc muszą otworzyc kaufland to jest praca dla 100-200 ludzi morze strajki pomogą morze musimy chodzic pomoszmy im otworzyc ten kaufland moj gg 9802936 jak ktos jest tego samego zdania prosze o kontakt

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ZBogdan 2005-06-08 00:00:00

    Panie Rzeczniku , każdy radzi sobie z problemami tak jak potrafi , również i my w ramach Stowarzyszenia próbujemy je pokonywać.
    Jeżeli chodzi o rozmowę telefoniczną z Panem Burmistrzem to nie wspomniał Pan o tym , że mówiłem Panu Burmistrzowi , iż takiej zgody nie mam , a więc nie mogłem jej udostępnić , a ewentualne konsekwencje SPiKZS bierze na siebie , a gazeta za zamieszczoną wkładkę nie ponosi odpowiedzialności.
    W sprawie próby powołania organizacji pracodawców to ponownie delikatnie mówiąc mija się Pan z prawdą , ponieważ inicjatywa od początku była po stronie SPiKZS oraz Wydziału Promocji Powiatu , do której to inicjatywy doprosiliśmy Miasto rozumiejąc , że kontakt z Miastem jest zarówno naszemu Stowarzyszeniu jak i całemu społeczeństwu niezbędny do prawidłowego funkcjonowania . Innych inicjatyw nakierowanych na współpracę z przedsiębiorcami nie przypominam sobie , ale nie wątpię , że coś Pan wymyśli .
    Co do retoryki to chciałoby się powiedzieć , że jest ona taka jak wiedza i kompetencje naszych adwersarzy , a jaka ona jest to wykazał Pan min. w poprzednich swoich tekstach dotyczących tej sprawy .
    Ale powiem tak : jestem prostym człowiekiem , sklepikarzem , którego sytuacja zmusiła do tego żeby robić to robię i z woli członków SPiKZS pełnię tę funkcję . Jeżeli ci , którzy mnie wybrali uznają , że przynoszę im wstyd to zapewne czym prędzej mnie odwołają , a ja – niech mi Pan wierzy - wcale nie będę miał im tego za złe .
    Panie Rzeczniku jeżeli jest to możliwe to zakończmy tą dyskusję , ponieważ ja i moi Koledzy prowadzimy swoje firmy i to im powinniśmy poświęcać czas , a nie na ciągłą polemikę z Państwem .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Daniel Wachowski 2005-06-08 00:00:00

    Nie ukrywam, że spodziewałem się tego typu reakcji ze strony Pana Prezesa, bo Stowarzyszenie najwyraźniej nie radzi sobie z problemami, jakie sobie zafundowało. A zafundowało je świadomie, wiedząc o możliwych prawnych konsekwencjach. Na początku więc kilka wyjaśnień dotyczących tekstu powyżej i komentarza Pana Prezesa:
    - Pan Prezes słowem nie wspomina o rozmowie telefonicznej, jaką odbył z Burmistrzem dzień po odmowie zamieszczenia wkładki w tygodniku „Ziemia Sochaczewska”. B. Czubacki wyjaśnił Panu, że podatników nie stać na procesowanie się z firmą budującą sklep przy al. 600 Lecia, dlatego jako wydawca gazety nie może przyjąć zlecenia do czasu otrzymania potwierdzenia, że ulotka nie narusza praw autorskich architekta projektującego pawilon. Poprosił Pana o dostarczenie stosownego dokumentu, i zapewnił, że wtedy wkładka trafi do „ZS”.
    - Rozmowa odbyła się w piątek, tymczasem trzy dni później w „Expressie Sochaczewskim” zamieścił Pan oświadczenie oskarżające Burmistrza o rzekome ograniczanie wolności słowa i blokowanie dostępu do samorządowego tygodnika. Oczywiście żadnych dokumentów UM się nie doczekał, dlatego o prawo do przedruku części dokumentacji należało spytać kogo innego.
    - Burmistrz uprzedzał Prezesa, że taka treść ulotki może zaprowadzić stowarzyszenie do sądu.
    - Burmistrz nie ma żadnego powodu ani potrzeby konfliktowania pracodawców, a raczej odwrotnie, jako gospodarzowi miasta zależy mu na stwarzaniu dobrego klimatu dla przedsiębiorczości, co nie raz udowodnił. To miasto inicjowało powstanie Izby Gospodarczej zrzeszającej najważniejsze przedsiębiorstwa w mieście.
    - Nieporozumieniem jest sugerowanie, że Burmistrz chce rozmawiać ze społeczeństwem poprzez donosy do prokuratury. Nie Burmistrz skierował sprawę do organów ścigania, ale firma oskarżana przez Stowarzyszenie o łamanie prawa, w tym korumpowanie urzędników. Zarząd SPiKZS formułując tego typu zarzuty musiał się liczyć z ewentualnością, że inwestor budujący pawilon handlowy nie pozostanie na nie głuchy i zareaguje.
    - Dziwi mnie język, jakim posługuje się Prezes SPiKZS. Zajmuje Pan bardzo odpowiedzialną, publiczną funkcję, zobowiązującą do rozwagi, poważnego traktowania prawa, odpowiedzialności za słowo i tego typu retoryka chyba nie przystoi osobie reprezentującej kilkudziesięciu pracodawców z terenu miasta.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama