Reklama

Videoradar rejestruje

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
11/02/2009 12:20
Jak już pisaliśmy, sochaczewska Komenda Powiatowa Policji otrzymała nowy radiowóz wyposażony w videoradar. Tylko w styczniu przejechał on po drogach powiatu sochaczewskiego prawie 2,5 tys. km. Funkcjonariusze w tym okresie nałożyli mandaty na sumę 30 tys. zł. Patrole w nowym samochodzie pełnią starszy sierżant Dariusz Wójcik oraz sierżant Agnieszka Zawadzka. Obydwoje, pytani o wrażenia związane z wykonywaną pracą, odpowiedzieli nam, że przede wszystkim chcą z użyciem nowego pojazdu kontrolować bezpieczeństwo na drogach, a nie rejestrować przypadki łamania kodeksu drogowego. Niestety, podczas patroli zdarzały się również drastyczne przypadki łamania prawa. W Konarach 22 – letni kierowca vw golfa jechał na terenie zabudowanym 118 km/h. Z kolei inny kierowca poruszał się sochaczewską obwodnicą z prędkością 161 km/h. Wielokrotnym łamaniem przepisów wykazał sie jadący trasą K-50 kierowca pełnej towarów ciężarówki. Lekceważył on znaki drogowe, wyprzedzał inne pojazdy na ciągłej linii i przejściach dla pieszych oraz przekroczył dozwoloną prędkość o 30 km/h. Uwaga „miśki” Postanowiliśmy przekonać się, jak zachowują się niektórzy kierowcy na sochaczewskich drogach i skorzystaliśmy z zaproszenia na jeden z patroli, udający się na trasę K-2. Już po przejechaniu kilku kilometrów, okazuje się, że kierowcy przez CB radio ostrzegają się przed nowym radiowozem. „Miśki jadą w kierunku Warszawy” – słyszymy. Przed nami ustawia sie sznur samochodów poruszjących z prędkością około 90 km/h. Niektórym z kierujących widocznie wyjątkowo się śpieszy i próbują wyprzedzać „na trzeciego”. Kierowca terenowego voyagera nie zwraca uwagi na linię ciągłą i, przy szybkości ponad 110 km/h, zaczyna wyprzedzać inne pojazdy. Szybko bierze z niego przykład kierowca vw golfa. Jeden z nich nie zwraca też uwagi na przechodniów na przejściu dla pieszych. Po chwili obydwaj „niecierpliwi” są już zatrzymani. Kierowcy nie chcą nawet oglądać nagrań z videoradaru – doskonale wiedzą, jakie przepisy złamali. Dla pewności policjanci przeprowadzają badanie alkomatem, które wykazuje, iż obydwaj są trzeźwi. Zostają ukarani mandatami na kwoty 200 i 500 zł i, zgodnie z taryfikatorem, punktami karnymi. Gdy funkcjonariusze z powrotem wsiadają do radiowozu w CB radiu słyszymy kolejne ostrzeżenia, prawdopodobnie od jednego z zatrzymanych, że „w radiowozie jest ładna misieczka, ale nieustępliwa”. Zawracamy i udajemy się w kierunku Sochaczewa. Upłynęło zaledwie kilka chwil, a jadący przed nami kierowca ciężarówki ignoruje znak mówiący o wjeździe na teren zabudowany i przekracza prędkość o 26 km/h. Otrzymuje 4 pkt karne i 200 – złotowy mandat. Jak sam mówił, śpieszył się z towarem i nie zwracał uwagi na znaki drogowe. Wracamy z powrotem na trasę. Tym razem śpieszy się kierowcy BMW, który wyprzedza pojazdy na ciągłej linii. Po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy zgadza się na mandat, ale krzywi się na 6 przyznanych mu punktów karnych. Policjant informuje go, że każda rozmowa jest nagrywana i udziela mu informacji, jak kierowcy mogą starać się o zmniejszenie liczby punktów. Zjeżdżamy z trasy K-2, w Paprotni skręcamy w stronę Szymanowa. Jadąca wąską drogą scania nie zwraca uwagi na zaparkowane w pobliżu klasztoru samochody. Porusza się z prędkością 78 km/h. Kierowca ciężarówki po zatrzymaniu mówi: „Szkoda, że nie włączyłem radia, bo bym wiedział, dokąd jedziecie”. Ostatecznie, żeby uniknąć sprawy w sądzie, przyjmuje mandat. Rozgrzeszeni za mandaty Ruszamy dalej, w stronę „starego” Szymanowa. Jadący przed nami opel przekracza prędkość o 35 km/h i zostaje zatrzymany. Przy wypisywaniu mandatu okazuje się, że kierujący pojazdem jest duchownym i to w dodatku obdarzonym sporym poczuciem humoru, bowiem „rozgrzesza” wszystkich policjantów za wypisane mandaty. Obiecuje również, że zwolni. Dojeżdżamy do miejscowości Elżbietów. Przed nami zakręt i budynek szkoły a mimo to kierowca toyoty jedzie aż o 50 km/h za szybko. Ukarany zostaje 8 pkt. karnymi. Otrzymuje również mandat w wysokości 400 zł. Kolejne zatrzymania dowodzą, że kierowcy nie spodziewali się na tym ternie patroli – kierowca forda mondeo jechał na ternie zabudowanym z prędkością 126 km/h. Po zatrzymaniu nie dowierza, że jechał tak szybko, tym bardziej, że, jak mówi jest zawodowym kierowcą i wie, jak jest to niebezpieczne. Zostaje w tym dniu niechlubnym rekordzistą. Zawracamy i udajemy się w kierunku Aleksandrowa. Spieszący się do domu kierowca renault laguny jedzie 112 km/h. Bez słowa przyjmuje mandat i punkty karne. Policjanci proszą by zdjął nogę z gazu, bo asfalt na tej drodze jest nierówny. Czasem wystarczy pouczyć Większość z zatrzymanych tego dnia kierowców w poważny sposób naruszyła przepisy kodeksu drogowego i mogła spowodować tragiczny w skutkach wypadek. Spotkanie z patrolem policji z pewnością ostudziło w nich pośpiech i spowodowało że zwolnili. Tym bardziej że, jak przyznają sami funkcjonariusze, większości kierującym, którzy popełniają tylko drobne wykroczenia drogowe, często wystarczy samo upomnienie. J.W
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kiler 2009-04-11 20:32:30

    Bardzo dobrze,może wyłapią co niektórych debili którzy pajacują na drogach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    olek1985 2009-02-17 00:11:38

    Czy ja o czymś nie wiem, czy tu mowa o tej Vectrze C 3.2 V6 czy kupili coś nowego ??

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama