Reklama

W ciuciubabkę z płatnym parkowaniem

10/11/2015 14:31

Od ponad 10 lat toczy się dyskusja na temat strefy płatnego parkowania w Sochaczewie, a w mieście jak był cyrk samochodowy, tak jest. Burmistrz zmienia stanowisko w tej sprawie co chwilę, ale nadal na horyzoncie nie widać żadnej konkretnej koncepcji rozwiązania problemu parkowania w mieście. Ostatnim pomysłem ratusza jest wprowadzenie strefy tam, gdzie zaledwie w czerwcu miejski samorząd ją zlikwidował.

 

Pierwsza poważna decyzja w tej sprawie zapadła w 2009 roku, kiedy to ówczesna rada miasta na wniosek ówczesnego burmistrza podjęła uchwałę w sprawie wprowadzenia strefy na wszystkich newralgicznych ulicach w centrum Sochaczewa: ulice Narutowicza, Żeromskiego, Pokoju, Polna, Batorego, Wąska, Senatorska, pl. Św. Dominika oraz ówczesny pl. Armii Ludowej (dziś Obrońców Sochaczewa). Oczywiście decyzja była kontrowersyjna, SPP miało wśród kierowców tyluż zwolenników, co przeciwników.

Reklama


Obecny burmistrz i kolejne rady miasta, najpierw w oparciu o uchwałę z 2009 roku zaciągnęli pożyczkę z programu Jessica na remont pl. Obrońców Sochaczewa, zobowiązując się do utworzenia strefy w tym miejscu i od razu zakupując 8 parkometrów, o czym nieopatrznie poinformowano w samorządowej prasie. Jednocześnie jednak rzecznik burmistrza zapewniał, że utworzenie strefy wokół placu nie jest jeszcze przesądzone, że ratusz musi przeanalizować, przebadać, zastanowić się. Ostatecznie parkometry przez rok przeleżały w magazynie i uruchomiono je dopiero po wyborach samorządowych.

Reklama


Wraz z montażem parkometrów, już nowa rada miejska, ale ten sam burmistrz, zdecydowali o wykreśleniu z uchwały z 2009 roku niemal wszystkich ulic, ograniczając sochaczewską strefę płatnego parkowania wyłącznie do pl. Obrońców Sochaczewa, o czym z zadowoleniem poinformowano ponownie w samorządowej prasie. To był zaledwie czerwiec 2015 r.


Ale stało się coś, czego władze miasta najwyraźniej nie przewidziały. Otóż część kierowców z zadowoleniem przyjęła SPP wokół pl. Obrońców Sochaczewa, gdzie obecnie raczej nie ma problemów z zaparkowaniem (wprawdzie wielu ucieka na ul. Podzamcze, gdzie auta stoją gęstym szeregiem niemal do samej Bzury, ale co tam). Mało tego, pojawiły się te same głosy, które pojawiały się już w poprzedniej dekadzie, nawołujące władze miasta do rozszerzenia strefy na całe centrum.

Reklama


I oto w ostatnich dniach na łamach samorządowej prasy, mamy oczywiście na myśli „Ziemię Sochaczewską”, opublikowano artykuł pt. „Mieszkańcy chcą szerszej strefy”, gdzie cytowany jest burmistrz oraz niektórzy radni - wszyscy zaskoczeni, jak wiele osób domaga się SPP w całym centrum (głównie Pokoju, Żeromskiego, Senatorska, Warszawska). W konsekwencji, niejako zza pleców tychże osób, burmistrz, a z nim niektórzy radni, zapowiadają walk i pracę na rzecz rozszerzenia strefy, którą 4 miesiące temu sami ograniczyli. 

Reklama


Nie sposób nie mieć wrażenia, że mamy do czynienia ze swego rodzaju obstrukcją decyzyjności, może podyktowaną źle obliczonym populizmem, może strachem przed przeciwnikami SPP, może niewiedzą, w każdym razie czas leci, a władze miasta kręcą się w kółko, po 6 latach wracając w zasadzie do punktu wyjścia. Brakuje spójnej, przemyślanej, być może twardej, kompleksowej koncepcji rozwiązania problemu parkowania w mieście.

 

figa



Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    zetski 2015-11-12 12:34:47

    Strefa płatnego parkowania ma jeden cel, wymusić rotację samochodów. Tak aby miejsca nie były zastawiane na cały dzień. Klient przyjeżdża, załatwia sprawę, odjeżdża. Nawet jeżeli każdy je zajmie na godziną, to pojemność strefy wzrasta dziewięciokrotnie! Oczywiście, jakąś część zajmować będą samochody mieszkańców, ale z założenia reszta powinna być lepiej wykorzystana. Natomiast niewątpliwie może to spowodować zwiększenie tłoku na miejscach poza SPP.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    robroy 2015-11-11 22:24:08

    @Maciek,na razie dochody są z kontroli biletów ,brak biletu za szybą to 50 zł. szybka spłata mandatu obniża koszt do 30 zł, 30-50 takich mandacików codziennie i jakieś pieniądze wpływają,chociaż w części idzie to na obsługę (kontrolerzy),papier itp.itd

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tadeusz 2015-11-11 21:57:40

    Burmistrz tym sposobem daje przykład nierówności obywateli Sochaczewa... czym różnił się będzie mieszkaniec ul 600lecia,Prkowej czy Łuszczewskich, od tego który mieszka w strefie płatnej miasta??? tym że od tego mieszkającego w centrum i posiadającego samochód będzie pobierany dodatkowy podatek w postaci ""abonamentu novoosieckiego za parkowanie"" i ile by to nie było i jaka by to nie była kwota zawsze będzie świadectwem braku równego traktowania mieszkańców łożących na utrzymanie urzędników którzy nie liczą się ze społeczeństwem...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama