"Gdy widzę słodycze to kwiczę" - zapewniali w jednej ze
swoich piosenek bracia Golcowie. 7 kwietnia, my uczniowie klas:
IA, IB, II wraz z towarzyszącymi nam paniami: M.Zielińską, E.Kołodziejską, B.Kalotą nie wydawaliśmy co prawda takich
odgłosów. Zdarzyło się nam jednak mlasnąć, cmoknąć, ciamknąć. Nasze
niezbyt eleganckie zachowanie tłumaczyć może jedynie to, że tego
dnia odwiedziliśmy fabrykę krówek w Milanówku. Tam dostaliśmy
słodkiego zawrotu głowy. Zwiedzając zakład poznawaliśmy bowiem nie
tylko jego historie, tradycje, mogliśmy także skosztować dopiero co
wyprodukowanych ciągnących się specjałów. Ach, cóż to był za
niezwykły aromat, jaki raj dla kubków smakowych. Delicje! Niech
żałują ci, którym nie dane było tego doświadczyć. Oszołomieni
niezwykłymi doznaniami w fabrycznej świetlicy projektowaliśmy
własną etykietkę i uczyliśmy się samodzielnie zawijać cukierki.
Kulminacyjnym punktem programu był konkurs rysunkowy. Jego
zwycięzcami okazali się wszyscy. Laureaci dostali nagrodę -
paczuszkę słynnych krówek ciągutek. W drodze powrotnej pokusiliśmy się o podsumowanie wyjazdu.
Jednogłośnie doszliśmy do wniosku, że "aż po starości jesień
smutną pamiętać będziemy jedną rzecz:"nie truskawki, nie
jedwab, ale KRÓWKI w Milanówku". Mniam, mniam!
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze