Reklama

W Muzeum Powstania Warszawskiego

Zespół Szkół Ogólnokształcących w Sochaczewie
03/03/2015 17:16

To już kolejny wyjazd uczniów Zespołu Szkół Ogólnokształcących do Muzeum Powstania Warszawskiego. Tym razem organizacją zajęła się pani Katarzyna Bombrych, która z pomocą p. Jacka Górnickiego przygotowała na dzień 25 lutego br. wyjazd dwóch klas LO – Ib i Ie. Uczniowie podzieleni na dwie grupy mieli bardzo dużo czasu na obejrzenie zbiorów i wysłuchanie przewodników. Od początku wizyty w Muzeum udało się uczniom i oprowadzającym nawiązać kontakt i pewnie dlatego obie grupy przekroczyły znacznie standardowy czas zwiedzania. I choć profile klas były odmienne, obie znalazły sporo interesujących tematów, jak np. sprawy polityczne czy uzbrojenie powstańców. O swoich wrażeniach i przeżyciach tak mówili po zakończeniu zwiedzania uczniowie.

Karolina:

Reklama

Już samo wejście do muzeum wywierało niesamowite wrażenie. Zniszczone ściany, gdzieniegdzie leżące cegły, połączenie drewnianych mebli z metalowymi konstrukcjami, dalej niesamowite eksponaty. Każdy z nich miał własną tajemnicę.

Ilona:

Opowieści o losach powstańców – zupełnie inaczej było słuchać tych historii tam, niż czytać z podręczników, bo tam mogłam to wszystko zobaczyć, poczuć.

Daniel:

Największe wrażenie wywarły na mnie opowieści przewodnika o historiach ludzi. O tym, jak ciężko było im żyć w czasie powstania, to, że żyli w ciągłym strachu. Szokiem dla mnie była informacja, ile czasu ci ludzie  musieli spędzać w kanałach.

Reklama

Krzysztof:

Wrażenie wywarł na mnie monument powstania, gdyż został ciekawie zaprojektowany, stwarzał atmosferę i klimat. Z pomnika dobywały się odgłosy, które nasza wyobraźnia pozwalała interpretować. Efekty dźwiękowe, takie jak np. eksplozje bomb, wywoływały atmosferę grozy.

Michał:

Droga kanałami. Chociaż muzealne kanały były czyste i oświetlone i tak czuło się niepewność, niemożność cofnięcia się, ciasnota, tłok. Łatwo było spanikować, choć to była tylko makieta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak to wyglądało w 1944 r.

Reklama

Łukasz:

Znajdowałem się w replice kanału nie więcej niż 4 minuty, a mimo to czułem się wyjątkowo niekomfortowo. Ciężko mi sobie wyobrazić, jak musieli czuć się powstańcy, przebywający tam nawet 24 godziny. Wędrujący w ciemnościach, ze świadomością, że mogą się zgubić i nigdy nie odnaleźć wyjścia.

Daria:

Zdjęcia. Byłam w szoku, że tak traktowano ludzi, ze stanowili tak małą wagę, że byli dla innych tylko przedmiotem do eksperymentów i osiągnięcia swojego celu.

Adam:

Zdjęcia z powstania, wyświetlane na ekranach, robiły największe wrażenie, przedstawiały bowiem skutki wojny, takie jak ruiny czy widok rannych ludzi. Wiele z nich było bardzo drastycznych, ale i zmuszających do refleksji i przemyśleń.

Reklama

Marcin:

Nie spodziewałem się, że w muzeum zobaczę takich rozmiarów maszyny, jak eksponowany tam samolot.

Bardzo wielu uczniów zainteresował krótki film, będący komputerową rekonstrukcją 3D wyglądu Warszawy na oczątku 1945 r., przedstawiający zniszczone miasto. Oto refleksje widzów:

Ewa:

Był to poruszający widok, który na zawsze zostanie w mojej pamięci. Ludzie, którzy żyją do dziś i widzieli ten widok na własne oczy, muszą być wstrząśnięci. Oglądając ten film czułam niepokój i smutek. Wyobrażałam sobie strach ludzi z tamtych czasów.

Reklama

Bartek:

Ujrzałem ogrom zniszczeń w Warszawie w wyniku powstania. Zdałem sobie sprawę, że to nie jakaś heroiczna walka, ale brutalna wojna, która nie przyniosła nic poza zniszczeniem i wyludnieniem Warszawy.

Sandra:

Dzięki temu filmowi naprawdę poznałam konsekwencje powstania, których wcześniej nie byłam w stanie sobie wyobrazić.

Michał:

Oglądając film przeżywałem szok i niedowierzanie widząc stolicę Polski zamienioną w wielkie gruzowisko. Wszystko zostało zrównane z ziemią. Moim zdaniem to cud, że udało się Warszawę odbudować. Może nie wygląda ona tak, jak w 1939 r., ale też ma swój urok.

Reklama

Myślę, że powyższe refleksje wskazują na potrzebę takiego właśnie przeżywania historii – dosłownie, bezpośrednio, w zetknięciu z przedmiotami z tamtych czasów. Nawet najlepsza lekcja nie zastąpi możliwości osobistego przeżywania dawnych czasów. A słowa uczniów tylko potwierdzają, że warto wybrać się poza szkołę, warto coś zobaczyć, by samemu poczuć oddech dziejów.

Kazimierz Jacek Górnicki

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama