Na ostatniej sesji rady miasta radni jednogłośnie poparli zmiany dotyczące przydomowych oczyszczalni na terenie Sochaczewa.
Podczas ostatniej sesji rady miasta radni przyjęli jednogłośnie uchwałę, która wychodzi naprzeciw oczekiwaniom mieszkańcom Sochaczewa korzystających z przydomowych oczyszczalni ścieków.
Przypomnijmy, że od 2021 roku całe miasto uznawane zostało za aglomerację, co oznacza, że każdy właściciel nieruchomości ma obowiązek podłączenia się do sieci kanalizacyjnej, jeśli tylko samorząd ją wybudował. Jedyny wyjątek dotyczył osób posiadających własne oczyszczalnie ścieków, które gwarantowały poziom oczyszczania taki sam jak miejska oczyszczalnia. W praktyce okazało się to niemal niewykonalne.
Przydomowe systemy nie są w stanie im sprostać. Wraz z obowiązkiem zgłaszania przydomowych oczyszczalni do urzędu pojawił się więc poważny problem dla wielu mieszkańców. Aby uniknąć sporów i narastających trudności, burmistrz zaproponował zmianę granic aglomeracji. Zdecydowano, że z aglomeracji wyłączone zostaną tereny, na których nie planuje się budowy kanalizacji – z uwagi na zbyt wysokie koszty lub bariery techniczne. Z listy usunięto m.in. obszar za wiaduktem, fragment Wypaleniska i 48 pojedynczych działek, gdzie od lat funkcjonują przydomowe oczyszczalnie, a ich właściciele nadal chcą je użytkować.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A jaki to problem, zamiast uskuteczniać kwadraturę koła ze zmianami granic aglomeracji, ustalić dobrowolne podłączenie do miejskiej oczyszczalni ścieków właścicieli przydomowych oczyszczalni, za które właściciele swego czasu sporo zapłacili? Wiadomo, że nikt się pod miejską oczyszczalnię nie podłączy. A jeszcze jak ma dobrą wodę z własnej studni, to tym bardziej, to jest zrozumiale. Swoją drogą, to ciekawe, jak rozwiązane będzie obowiązkowe instalowanie światłowodu na poziomie deweloperskim, co podobno ma wejść. Też każdy będzie miał obowiązek podłączenia się do internetu, skoro instalacja jest? To samo z PV off-grid - jeśli inwestor wyłożył na inwestycję w magazyny grube siano, to jak mu linię energetyczną przy okazji kolo domu przeciągną, to musi się podłączać do instalacji? No chyba nie i nikt nie będzie mu z tego powodu aglomeracji zmieniał. Prawda? Zwykła dowolność.
A jaki to problem, zamiast uskuteczniać kwadraturę koła ze zmianami granic aglomeracji, ustalić dobrowolne podłączenie do miejskiej oczyszczalni ścieków właścicieli przydomowych oczyszczalni, za które właściciele swego czasu sporo zapłacili? Wiadomo, że nikt się pod miejską oczyszczalnię nie podłączy. A jeszcze jak ma dobrą wodę z własnej studni, to tym bardziej, to jest zrozumiale. Swoją drogą, to ciekawe, jak rozwiązane będzie obowiązkowe instalowanie światłowodu na poziomie deweloperskim, co podobno ma wejść. Też każdy będzie miał obowiązek podłączenia się do internetu, skoro instalacja jest? To samo z PV off-grid - jeśli inwestor wyłożył na inwestycję w magazyny grube siano, to jak mu linię energetyczną przy okazji kolo domu przeciągną, to musi się podłączać do instalacji? No chyba nie i nikt nie będzie mu z tego powodu aglomeracji zmieniał. Prawda? Zwykła dowolność.