Prezydent Bronisław Komorowski odwiedził 14 września Witkowice, gdzie oddał hołd uczestnikom Bitwy nad Bzurą, składając wieniec pod obeliskiem upamiętniającym przeprawę żołnierzy Wojska Polskiego przez Bzurę we wrześniu 1939 r. Gospodarzem spotkania był Wójt Gminy Młodzieszyn Joanna Szymańska. Uroczystość zgromadziła wielu zaproszonych gości, wśród których obecni byli również sochaczewscy harcerze z komendantem Hufca ZHP hm. Krzysztofem Wasilewskim i jego zastępcą hm. Julianem Tasieckim na czele.
Podczas rozmowy z harcerzami Prezydent przypomniał, że harcerstwo to nie tylko dobra zabawa, ale też niezwykle bogata tradycja oraz udział w wydarzeniach historycznych. Z harcerzami o ich służbie rozmawiał również uczestniczący w tej uroczystości Marszałek Województwa Mazowieckiego Adam Struzik.
Wcześniej w Kamionie Prezydent Bronisław Komorowski oddał hołd żołnierzom Wojska Polskiego walczącym w bitwie nad Bzurą i poległemu wówczas gen. Franciszkowi Władowi (1888-1939), dowódcy 14. Dywizji Piechoty, wchodzącej w skład armii „Poznań”. W miejscu, gdzie 18 września 1939 r. gen. Wład, kierując przeprawą podległych mu oddziałów przez Bzurę, został śmiertelnie ranny, prezydent Komorowski złożył wieniec.
Bronisław Komorowski podkreślił, że rejon Bzury - to jedno z najbardziej dramatycznych miejsc związanych z kampanią wrześniową - miejsce w zasadzie jedynej operacji zaczepnej Wojska Polskiego na tak dużą skalę. - W dramatycznych okolicznościach ta walka przyniosła określone efekty ważne z punktu widzenia wojskowego. Stworzyła realna możliwość kontynuowania obrony Warszawy i zmniejszenia tempa posuwania się oddziałów niemieckich ku polskiej stolicy - dodał prezydent.
Prezydent Komorowski przypomniał, że uczestnikiem kampanii wrześniowej był jego dziadek, oficer 57. Poznańskiego Pułku Piechoty, wchodzącego w skład 14. Dywizji Piechoty dowodzonej przez gen. Włada.
- Dziękując za pamięć o kampanii wrześniowej, dziękuję także za pamięć o moim dziadku. Dla mnie było zawsze szalenie ważne, gdy mogłem słyszeć od świadka i uczestnika bitwy nad Bzurą o tych chwilach strasznych - klęski, bolesnych - jak pójście do niewoli, ale także o tych chwilach zwycięstwa, poczucia, że ta walka jest walką z dobrymi efektami, gdzie żołnierz ma szansę na odegranie istotnej roli w obronie ojczyzny - powiedział Bronisław Komorowski.
W uroczystościach uczestniczyła rodzina gen. Włada.
(inf. własna, PAP)
Fot. Tomasz Kaźmierczak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Myślę że robertka trafiła w sedno. Harcerstwo jest organizacją młodych ludzi. Łączą ideały patriotyzmu i braterstwa z zabawą.Krytykowanie ich za to że działają nieprzerwanie od wielu lat, bez względu na system polityczny jest przesadą.
Chciał bym też nadmienić że na uroczystościach w Witkowicach była też Muzealna Grupa Rekonstrukcji Historycznej imienia II bat 18 pp z Sochaczewa o której nie ma ani słowa więc proszę nie zapominać o tak istotnych rzeczach członek owej grupy
Pozdrawiam ...
Szanowni Państwo. Każdy ma prawo do oceny, do własnego zdania. Dotyczy to również Pana Krzysztofa Wasilewskiego. Ja mam inne zdanie, niż osoby krytykujące postawę, zaangażowanie i pracę Pana Krzysztofa Wasilewskiego w czasach tzw. komuny. W czasach nauki uczęszczając do Zespołu Szkół przy ul. Piłsudskiego miałem przyjemność pracować i brać czynny udział w działalności harcerskiej z Panem Krzysztofem. Nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek Pan Krzysztof Wasilewski prowadził agitacje polityczną jak i namawiał mnie do postępowania zgodnego z ,, jedynie słuszna drogą ,,. Wszystko co robiłem, robiłem dobrowolnie. Nawet uczestnicząc w akcji ,, Azymut Huta Katowice ,, z perspektywy czasu odbieram to jako dobrą zabawę, niż jakąkolwiek agitację polityczną. Każdy, kto brał w tym udział wie, ile czasu było poświęcone na wędrówki po górach, a ile na tzw. prace społeczne. Proszę zatem, aby dokonując publicznej oceny człowieka opierać się na faktach i opiniach osób pracujących z Panem Wasilewskim. Pozdrawiam
Byłem w ZOMO byłem w ORMO, teraz jestem za platformą.Tak właśnie wielu Polaków robi karierę w naszym kraju.Ja nie mam nic osobiście do pana Wasilewskiego ale byłem harcerzem w latach 70-tych i wiem komu ta organizacja służyła.Mówiąc krótko była integralną częścią tamtego systemu czego dowodem jest to zdjęcie.Poza tym całe życie mieszkam w Sochaczewie i nie muszę nikomu przyszywać łatek bo jak widać pan Wasilewski nie wstydzi się że w socjalizmie miał swoje miejsce, a ja mam prawo to oceniać nikomu nie ubliżając.
Jak możesz tak pisać na podstawie jednej fotografii w tle, jak nie wiesz, to nie pisz i nie przyklejaj ludziom durnych łatek … wszyscy żyliśmy w prlu i co z tego … a Wasilewski akurat działał w solidarności nauczycielskiej i komitecie obywatelskim w czasie 1 wyborów!
ps. i bardzo dobrze że sie nie zgadzasz! bo pewnie Twoje dzieci sę tak samo indolentne ja Ty ...
Wprost przeciwnie.Jak widać na załączonym obrazku ten Pan zaszczepiał socjalizm wśród młodzieży i to mi się nie podoba. Osobiście nie zgodziłbym się na udział moich dzieci w takim harcerstwie,ponieważ ten Pan kiedyś miał inne ideały które w tamtych czasach były popularne a dziś ma inne.
Jak widać komendant Hufca ZHP jest związany z harcerstwem nieprzerwanie od młodych lat. Wierzę, że Pan to docenia.Panie Mefisto, a może ma Pan jakieś swoje stare zdjęcie, podkreślające Pańskie walory?
Czy to ten sam Krzysztof Wasilewski jest na zdjęciach z Prezydentem?
Myślę że robertka trafiła w sedno. Harcerstwo jest organizacją młodych ludzi. Łączą ideały patriotyzmu i braterstwa z zabawą.Krytykowanie ich za to że działają nieprzerwanie od wielu lat, bez względu na system polityczny jest przesadą.
Chciał bym też nadmienić że na uroczystościach w Witkowicach była też Muzealna Grupa Rekonstrukcji Historycznej imienia II bat 18 pp z Sochaczewa o której nie ma ani słowa więc proszę nie zapominać o tak istotnych rzeczach członek owej grupy
Pozdrawiam ...
Szanowni Państwo. Każdy ma prawo do oceny, do własnego zdania. Dotyczy to również Pana Krzysztofa Wasilewskiego. Ja mam inne zdanie, niż osoby krytykujące postawę, zaangażowanie i pracę Pana Krzysztofa Wasilewskiego w czasach tzw. komuny. W czasach nauki uczęszczając do Zespołu Szkół przy ul. Piłsudskiego miałem przyjemność pracować i brać czynny udział w działalności harcerskiej z Panem Krzysztofem. Nie przypominam sobie, aby kiedykolwiek Pan Krzysztof Wasilewski prowadził agitacje polityczną jak i namawiał mnie do postępowania zgodnego z ,, jedynie słuszna drogą ,,. Wszystko co robiłem, robiłem dobrowolnie. Nawet uczestnicząc w akcji ,, Azymut Huta Katowice ,, z perspektywy czasu odbieram to jako dobrą zabawę, niż jakąkolwiek agitację polityczną. Każdy, kto brał w tym udział wie, ile czasu było poświęcone na wędrówki po górach, a ile na tzw. prace społeczne. Proszę zatem, aby dokonując publicznej oceny człowieka opierać się na faktach i opiniach osób pracujących z Panem Wasilewskim. Pozdrawiam